Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 27/10/2021 |
Św. Sabiny
Aleteia logo
home iconFor Her
line break icon

Biblijne matki. Maryja – ta, która była taka, jak my

MOTHER MARY

Public Domain

Marta Wolska - 20.06.21

Lubię myśleć o podróży Józefa i Maryi do Betlejem jak o wyjeździe do szpitala w dniu porodu. W lnianym worku miała przygotowane pieluszki, tak jak my w szpitalnej torbie. Była gotowa, choć zupełnie nie spodziewała się tego, co Ją czeka. Znajome, prawda?

Kim była Maryja?

Choć każdy artykuł z cyklu o biblijnych matkach rozpoczynał się od pytania „kim była”, pytanie to brzmi dość trywialnie w kontekście Maryi. Wiemy przecież dobrze, że mieszkała w galilejskim Nazarecie, była narzeczoną Józefa, a Bóg wyznaczył Jej niebywałe zadanie – bycie matką Jego Syna.

Przez setki lat Jej postać była – i wciąż jest – otaczana niezwykłą czcią. Nazywamy Ją królową. Nie bez powodu Jej wizerunek znajduje się na wielu obrazach, ołtarzach, kapliczkach i ścianach naszych domów. Często przyozdobiona koroną, bogatą szatą i złoceniami, na które zasługuje jak nikt inny.

Rozczochrana Maryja bez korony

Mam nadzieję, że nikogo nie urażę, jeśli powiem, że trudno mi się do takiej Maryi przytulać. Ozdoby uwierają moje ramiona, a korona sprawia, że czuję się skrępowana i tworzy się między nami dystans. 

Dużo bliżej mi do Niej, kiedy wyobrażę sobie Jej szarą suknię ubrudzoną kaszą i pachnącą mlekiem, nieprzytomnie zapalającą świecę w środku nocy, by utulić płaczącego Jezusa. A na Jej twarzy, zamiast jaśniejących promieni, spostrzegę oznaki zmęczenia. To jest moja Mama.

Chcę cię dziś zaprosić do takiego spojrzenia na Maryję. Na matkę, która czuła to, co ty, i to, co ja. Która przeżywała dokładnie to samo. Która w swoim macierzyństwie przeplatała szczęście z bólem. Do dostrzeżenia w jej historii tych mniej lub bardziej prozaicznych punktów łączących nas z Nią.

Punkt pierwszy: ciąża

Pamiętasz ten moment, kiedy dowiedziałaś się, że jesteś w ciąży? Pamiętasz emocje, jakie ci wtedy towarzyszyły? Radość, ale też strach i niedowierzanie? Może trudno to pojąć, ale dokładnie te uczucia towarzyszyły Maryi w dniu zwiastowania.

Kiedy przyszedł do Niej anioł z dobrą nowiną, „Ona zmieszała się na te słowa” (Łk 1,29). Naprawdę, ciężko było jej uwierzyć, że zostanie mamą – „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” (Łk 1,34). Ona się nawet przestraszyła – „Nie bój się, Maryjo”, powiedział przecież anioł.

I zaraz po tej mieszance zaskoczenia i lęku nastąpiła radość. Z euforią, w pośpiechu udała się do Elżbiety, aby się swoim szczęściem podzielić. Znane pragnienie serca w stanie błogosławionym, prawda?

Punkt drugi: poród

Nie wiem, jakie masz wspomnienia ze swojego porodu, droga mamo, ale pewnie wiesz, że nie zawsze przebiega on zgodnie z naszymi wyobrażeniami. Maryja też z pewnością je miała. Liczyła przecież na przytulną gospodę. A dostała…

Lubię myśleć o podróży Józefa i Maryi do Betlejem, jak o wyjeździe do szpitala w dniu porodu. W lnianym worku miała przygotowane pieluszki, tak jak my w szpitalnej torbie. Była gotowa, choć zupełnie nie spodziewała się tego, co Ją czeka. Bliskie nam, czyż nie?

Punkt trzeci: wychowanie

Iskra strachu o dziecko, która pojawia się na początku ciąży, to dopiero początek nieustannej wewnętrznej troski o nie. Ta iskra nigdy nie znika, a w chwilach krytycznych zaczyna wręcz płonąć. Tak było z Maryją, która przez trzy dni szukała Jezusa w Jerozolimie. „Synu, czemuś nam to uczynił?” (Łk 2,48). Tak było i wtedy, kiedy wiedziała, że Go traci…

Niejednej z nas nie wystarczy łez i niejedna noc będzie dla nas bezsenna ze strachu o nasze dziecko. Wtedy dobrze wtulić się w Maryję. Tę zwyczajną w swej nadzwyczajności. Dostrzec jej bliskie, porozumiewawcze spojrzenie. Razem raźniej się bać. Cieszyć. Troszczyć. Kochać.

Tags:
bibliamacierzyństwoMaryja
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkładowi
2
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
3
JAN PAWEŁ II
Agnieszka Bugała
Tajne eskapady Jana Pawła II. „Stanął przede mną, zdjął czapkę, b...
4
HOSPICJUM PERINATALNE
Dominika Cicha-Drzyzga
Umierające dzieci są silniejsze od rodziców. Odchodzą, kiedy trze...
5
NARODZINY I CHRZEST DAWNIEJ
Gelsomino del Guercio
Chrzty bez rodziców chrzestnych, bierzmowania bez świadków
6
Raimundo Arruda Sobrinho
Ewa Rejman
Jego największym skarbem były zapisane kartki. Poruszająca histor...
7
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail