Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 05/08/2021 |
Rocznica poświęcenia Bazyliki Matki Bożej Większej
home iconDuchowość
line break icon

Dlaczego się boicie? On wciąż jest z nami w łodzi [komentarz do Ewangelii]

BURZA NA MORZU

Wikipedia | Domena publiczna

Ks. Grzegorz Michalczyk - 20.06.21

Ileż razy moglibyśmy odnaleźć się w tej historii... W wydarzeniach, które – niczym zapadająca noc – przynoszą mrok niepewności. W lęku o przyszłość, o bliskich, o zdrowie, o bezpieczeństwo, o pracę, o szczęście...

„Kim On właściwie jest, że nawet wiatr i jezioro są Mu posłuszne?” – zatrwożeni zadawali sobie pytanie. To już nie rozszalały żywioł był powodem strachu uczniów. Głęboki lęk budziła w nich myśl o tym, kto tak naprawdę znalazł się wraz z nimi w łodzi.

Spał, jak gdyby nic się nie działo

To był koniec długiego dnia. Jezus nauczał nad jeziorem. Przyszło tak wiele osób, że musiał wsiąść do łodzi i oddalić się nieco od brzegu, by być słyszanym przez wszystkich. Słuchali, spragnieni Jego słów. A On mówił im o Bogu, który – jak hojny siewca – sieje ziarno swego słowa, pragnąc by zaowocowało jak najobficiej wiarą i miłością ludzi.

Przypominał, że powinni być dla innych jak światło, widoczne dla wszystkich i promieniejące dobrem. Opowiadał o królestwie Bożym, które rozwija się w ich życiu jak małe ziarenko zasiane w ziemi, wzrastające dzięki tajemniczej mocy Boga. Budził w ich sercach ufność w Bożą opiekę i troskę. Umacniał i pocieszał. A potem, kiedy przyszedł wieczór, wypłynęli razem w stronę drugiego brzegu jeziora.

Wiedzieli, że jezioro bywa nieobliczalne. Wiatry, wiejące dolinami galilejskich wzgórz, schodzących stromo do jeziora, nieraz dawały im się we znaki. Ale ta burza zaskoczyła nawet doświadczonych rybaków. Marek, relacjonując wspomnienia Piotra, zapisał w swej Ewangelii: „Wielka nawałnica wiatru rzucała fale do łodzi tak, że już się napełniała”. Przerażeni widzieli już śmierć, czekającą na nich w odmętach otchłani. A Jezus spał w tyle łodzi. Jak gdyby nic się nie działo. 

Dlaczego się boicie?

Zbudzili Go. Starając się przekrzyczeć wycie wichru, wykrzyczeli swoją pretensję: „Nauczycielu, nie obchodzi Cię, że giniemy?”. Słowa uczniów musiały wstrząsnąć Jezusem. Nikomu przecież nie zależało na nich bardziej niż Jemu. Podniósł się i wydał rozkazał wiatrowi słowami, które – gdybyśmy szukali odpowiednika we współczesnym języku – brzmiałyby po prostu: „Stul pysk!” (dosł.: „Milcz, załóż sobie kaganiec!”). Tymi samymi słowami gromił Jezus złe duchy, uwalniając ludzi od ich mocy. Na jeziorze zapadła nagle głęboka cisza.

„Dlaczego się boicie? Jeszcze nie macie wiary?” – zapytał zdziwiony. Nie mieli. Poszli za Nim, uwierzyli w Niego, wsłuchiwali się w Jego słowa, ale ich wiara trwała, dopóki mogli panować nad tym, co się działo. Gdy przyszło niebezpieczeństwo potężnego żywiołu, pokazującego ich absolutną bezradność, panika i lęk przed śmiercią całkowicie zawładnęły ich myślami.

Wciąż jest z nami w łodzi

Ileż razy moglibyśmy odnaleźć się w tej historii… W wydarzeniach, które niczym zapadająca noc przynoszą mrok niepewności. W doświadczeniach – wydaje się bezsensownych – wstrząsających nami, niczym wicher łodzią miotaną w odmętach. W lęku o przyszłość, o bliskich, o zdrowie, o bezpieczeństwo, o pracę, o szczęście… Gdy wszystko zdaje się przekonywać, że Jezusa nie ma z nami. Odszedł, nieobecny, jakby Go nie obchodziło, że giniemy. „Dlaczego się boicie? Jeszcze nie macie wiary?” – pyta. Bo przecież wciąż jest z nami w łodzi. 

„Początkiem wiary jest świadomość, że potrzebujemy zbawienia. Nie jesteśmy samowystarczalni, sami toniemy. Potrzebujemy Pana jak starożytni żeglarze gwiazd. (…) Przekażmy Jezusowi nasze lęki, aby On je pokonał. (…) Bo Boża moc polega na skierowaniu ku dobru wszystkiego, co się nam przytrafia, także rzeczy złych. Wnosi On w nasze burze pokój ducha, bo z Bogiem życie nigdy nie umiera” (papież Franciszek).

Tags:
komentarz do Ewangelii
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
RODZINA WITECKICH
Ewa Rejman
Sześcioro dzieci. Zdrowych i chorych – tak samo ważnych [reportaż...
2
Arthur Herlin
Biblia, która wyłoniła się spod gruzów World Trade Center
3
FEAR
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś 2 sierpnia
4
BÓG OJCIEC
Michał Lubowicki
Sierpień należy do Ojca. Wyjątkowe objawienie i „różaniec do Boga...
5
FR MAXIMILIAN KOLBE
Katolicka Agencja Informacyjna
„Jego ciało było czyściutkie i promieniowało”...
6
BEZDOMNY CESAR
Agencja I.Media
Całe życie był bezdomny, ale pochowano go po królewsku. W Watykan...
7
KSIĄDZ PODNOSI HOSTIĘ
Katarzyna Szkarpetowska
Jesteśmy katolikami praktykującymi. Ale czy na pewno wierzącymi?
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail