Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 24/07/2021 |
Św. Kingi
home iconStyl życia
line break icon

O lęku przed bliskością

SAMOTNOŚĆ

Eakachai Leesin | Shutterstock

Małgorzata Rybak - 29.06.21

Po wielu trudnych doświadczeniach możemy dotrzeć do miejsca, gdzie w naszym życiu nie ma nikogo i „tak jest najlepiej”. To jednak też miejsce, w którym nie da się wytrzymać.

Jak to bywa z wieloma lękami, lęk przed bliskością dotyczy tego, co już było, a nie tego, co dopiero będzie. I choć mnożymy scenariusze, co może pójść nie tak, gdy dopuścimy drugiego człowieka (za) blisko siebie, to nie bylibyśmy w stanie ich wymyślić, gdybyśmy wcześniej nie doświadczyli katastrofy. Najczęściej tak dawno, że nawet tego nie pamiętamy.

Unikasz bliskości? Karmisz lęk przed nią

Ludzie, którzy obawiają się bliskości, opatrują ten stan różnymi etykietami. Nazywają siebie „samotnikami” i „ludźmi, którzy czują się najszczęśliwsi sami ze sobą”. Jasne, że jedni potrzebują więcej kontaktu, a inni mniej. Gdy jednak w naszym życiu w ogóle nie ma bliskich więzi, nie możemy czuć się szczęśliwi, nawet jeśli się nam wydaje, że w ten sposób dbamy o swoje poczucie bezpieczeństwa. Na pewno unikając bliskości, karmimy lęk przed nią i staje się on jeszcze większy.

Drugim obliczem lęku przed bliskością jest bycie… ogromnie towarzyskim. Można być duszą towarzystwa i nie mieć w swoim życiu nikogo bliskiego. Inna maska lęku przed bliskością to bycie empatycznym i skupionym na innych. „Ona zawsze zapomina o sobie”. „On myśli tylko o innych”. To bezpieczny sposób, by inni nas potrzebowali, ale my nie odkrywamy, że potrzebujemy ich także. W rezultacie inni „kupują” naszą twarz „pomocnego Piotrusia” i wierzą, że to prawda: my jesteśmy dla wszystkich i to nam wystarcza.

W jakiejś ekstremalnej wersji ta postawa wyraża się wiecznym aktywizmem, byciem całodobowym społecznikiem. Wszystko po to, by nie poczuć, co u mnie słychać (bo spodziewamy się, że to nie będzie przyjemne). A w konsekwencji – by tego nie musieć wobec nikogo ujawniać.

Lęk przed bliskością – to już ci się zdarzyło

Można z lęku przed bliskością ujawniać dużo i wszystkim – czyniąc z tego facebookowe posty i InstaStory. To także strategia unikania konfrontacji z drugim człowiekiem w intymnej, kameralnej sytuacji, gdzie jesteśmy tylko my, pokazujący sobie nawzajem własną kruchość i piękno. Pozbawieni gwarancji, jak ktoś drugi te nasze wrażliwe kawałki przyjmie, bo tu nie ma guzika „like” ani serduszek. Zostaje tylko niepewność, jaka towarzyszy odsłanianiu przed drugim własnej podatności na zranienie.

To wszystko, czego się spodziewamy (i dlatego unikamy bliskości), już się w naszym życiu zdarzyło. Bliskość była konkretnym doświadczeniem od dnia naszych narodzin. Była czynami, słowami i uczuciami, jakie wobec nas kierowano. Mogła być bezpieczeństwem obecności drugiego człowieka: otwartego, opiekuńczego, uspokojonego i stojącego mocno nogami na ziemi – lub chwiejnością naprzemiennych gestów czułości i wrogości, niemożliwych do zrozumienia. Mogła być pełnym szacunku zauważaniem potrzeb i granic (więc uczyliśmy się je wyrażać) lub wycofaniem miłości, gdy nie realizowaliśmy oczekiwań. Wreszcie – bliskość mogła być bólem obojętności i braku odzewu czy doświadczaniem bycia dla rodziców powodem rozczarowania. Mogła też zakończyć się odrzuceniem, porzuceniem, odejściem, zerwaniem kontaktu na zawsze.

Bliskich relacji można się uczyć!

Wszystko to zapisuje głęboko w nas wyobrażenie o bliskości i kolei rzeczy, jakie ona oznacza. Następne doświadczenia, jakie zdobywamy w bliskich relacjach, najczęściej nawiązują do pierwszych ran w tej dziedzinie. Osoba porzucona nieświadomie przyspiesza proces rozpadu więzi, gdy relacja staje się bliska, by nie doświadczyć znowu bólu bycia zostawioną przez przyjaciela, chłopaka, dziewczynę, męża czy żonę. Człowiek traktowany źle jako dziecko nawiązuje więzi z ludźmi, którzy go źle traktują, wierząc, że to bliskość.

Po wielu trudnych doświadczeniach możemy dotrzeć do miejsca, gdzie w naszym życiu nie ma nikogo i „tak jest najlepiej”. To jednak też miejsce, w którym nie da się wytrzymać. Dlatego nie ma innej drogi niż zaopiekowanie się swoimi zranieniami (najlepiej w terapii) i uczenie się, jak bliskie relacje tworzyć. Jak się na nie otwierać, nie powtarzając scenariuszy z własnej historii. Jak być i empatycznym, i autentycznym – czyli jak nie porzucać siebie po to, by inni nas lubili. W jaki sposób naprawiać, gdy coś się psuje lub rezygnować, gdy nie działa. I jak przyjmować z zaufaniem bliskość, gdy pojawia się w naszym życiu.

Tags:
bliskośćlękrelacje
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POPE FRANCIS - PENTECOST MASS - SUNDAY
Redakcja
Jak długo, jakimi słowami i za kogo powinniśmy się modlić po Komu...
2
Katarzyna Szkarpetowska
Łza w oku ks. Jana Kaczkowskiego. „Ta łza była największym komple...
3
BISKUP GALBAS
Katolicka Agencja Informacyjna
Bp Galbas: Nie wiem, po co są ci wszyscy księ...
4
Przemysław Radzyński
Pobudka o piątej i zawsze zimny prysznic. Jak wyglądał dzień św. ...
5
OBÓZ KONCENTRACYJNY MAJDANEK
Ewa Rejman
Cztery kostki cukru. Na Majdanku spotkała „Niemca, który nie był ...
6
BRATANEK JERZEGO POPIEŁUSZKI
Iwona Flisikowska
Wujek Jurek z rodziną, męczeńska śmierć i świadectwa jego świętoś...
7
KOSZMARY NOCNE
Sebastian Duda
„Diabelska godzina”. Czas kuszenia, który szatan upodobał sobie n...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail