Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 24/07/2021 |
Św. Kingi
home iconStyl życia
line break icon

Przebaczył zabójcy swojej rodziny. „Poczułem niewytłumaczalną wolność”

RWANDA, LUDOBÓJSTWO

Edwin Remsberg/agefotostock/East News

Zdjęcia ofiar ludobójstwa w Rwandzie.

Ewa Rejman - 09.07.21

W czasie trzech miesięcy ludobójstwa w Ruandzie zostało zabitych około miliona osób. Wśród nich – mama, tata, dwóch braci i siostra 14-letniego wówczas Marcela Uwinezy. Czy możliwe jest wybaczenie takiej zbrodni?

Mordowano mężczyzn, kobiety i maleńkie dzieci, których jedyną zbrodnią było pochodzenie z plemienia Tutsi. Zabijali sąsiedzi, znajomi z pracy, czasami nawet członkowie rodziny. W pospiesznie wykopanych masowych grobach szybko zaczynało brakować miejsca.

Ludobójstwo w Ruandzie

Kiedy zabójcy dotarli do wioski Marcela, część jego rodziny przebywała z wizytą u cioci. Chłopiec razem z mamą i pozostałymi osobami próbował znaleźć schronienie w kościele. Na próżno jednak. Pochodzący z plemienia Hutu ksiądz powiedział, że nie przyjmie do siebie żadnych Tutsi. Pomógł im jeden z sąsiadów, który schował ich w swoim domu i przed kolejne dni, w tajemnicy przed wszystkimi, włącznie ze swoją żoną, przynosił im jedzenie. Pozostali mieszańcy wioski zaczęli jednak coś podejrzewać i rodzina znów została zmuszona do ucieczki.

Po drodze spotkali grupę Hutu, którzy ciężko pobili Marcela i jego mamę. Prawdopodobnie zostaliby zabici, ale okazało się, że oprawcy musieli szybko ruszyć dalej i nie dokończyli swego dzieła. Rodzinie udało się dotrzeć do miasta, którego burmistrz był w połowie Hutu i w połowie Tutsi. Okazał im współczucie i zorganizował transport do katedry, w której mogli się schronić. Tam przebywali do czasu zakończenia masakry.

Ludobójstwo. Jak można żyć dalej?

Mama Marcela nie mogła jednak cieszyć się wolnością. Zmarła w wyniku ran po pobiciu. Chłopiec dowiedział się, że nie żyją także jego bracia, siostra i ojciec. Jedyne, co mógł zrobić, to odnaleźć i pochować ich ciała.

„To, co we mnie wybuchło, było straszliwą wojną wewnętrzną. Jak mogę jeszcze żyć? Co się ze mną stanie? Przez trzy lata nie postawiłem stopy w kościele. Nawet ci, którzy nazywali siebie »mężami Bożymi«, opuścili nas” – mówił w rozmowie z czasopismem „Ślady”.

Wujek, który wrócił z Burundi, próbował jak najlepiej zaopiekować się nim i jego braćmi. Był członkiem katolickiego ruchu Focolare i zaproponował, że da chłopcu pieniądze na wyjazd z przyjaciółmi do miasta, pod warunkiem, że ten pójdzie także na mszę. Marcel korzystając z dnia pełnego wrażeń, nie dotrzymał obietnicy. Został jednak przyłapany, gdy wujek zapytał o to, jakie były czytania. Następnym razem postąpił już zgodnie z umową i zaczął chodzić do jezuickiej parafii w Kigali.

Czy w twoim sercu jest miejsce na przebaczenie?

Bardzo poruszały go kazania, które dotykały i Ewangelii i otwartych ran Ruandy. Chrześcijaństwo na nowo wydało mu się fascynujące i po jakimś czasie postanowił zostać duchownym. Poprosił o przyjęcie do zgromadzenia jezuitów i otrzymał zgodę.

Gdy dostał możliwość kontynuowania studiów za granicą, zapragnął przed wyjazdem wrócić do swojej wioski, aby odwiedzić groby najbliższych. W małej społeczności wieści szybko się rozchodzą. O przyjeździe Marcela dowiedział się człowiek, który zabił jego rodzinę. Podszedł do niego i uklęknął. „Wiesz, kim jestem i co zrobiłem. Czy w twoim sercu jest miejsce na przebaczenie mi?” – spytał.

Przebaczył. Odeszli stamtąd razem

W tym momencie całe życie Marcela Uwinezy przeleciało mu przed oczami. W pierwszym momencie ogarnęły go wątpliwości. Wiedział, że przebaczenie nie zwróci życia jego najbliższym. Nie był też pewien, czy ma w ogóle prawo przebaczać w ich imieniu.

Mimo to wypowiedział słowa wybaczenia i momentalnie poczuł się wolny. Pochylił się nad klęczącym przed nim mężczyzną i podniósł go z ziemi. Od grobu odeszli już razem. Marcel przyznaje, że to, co się stało, było po ludzku niewytłumaczalnie.

Marcel Uwineza, obecnie ksiądz jezuita, od tamtej pory pozostaje głęboko zaangażowany w pojednanie w Ruandzie. „Nie przeżyłem dlatego, że jestem lepszy od innych ludzi, ale może jednak przeżyłem z jakiegoś konkretnego powodu” – mówi. Tym powodem stało się dla niego budowanie mostów pomiędzy zranionymi i raniącymi, którzy sami także pozostają zranieni ranami, które zadali.

Tags:
ludobójstwoprzebaczenieRwandaświadectwo
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POPE FRANCIS - PENTECOST MASS - SUNDAY
Redakcja
Jak długo, jakimi słowami i za kogo powinniśmy się modlić po Komu...
2
Katarzyna Szkarpetowska
Łza w oku ks. Jana Kaczkowskiego. „Ta łza była największym komple...
3
BISKUP GALBAS
Katolicka Agencja Informacyjna
Bp Galbas: Nie wiem, po co są ci wszyscy księ...
4
Przemysław Radzyński
Pobudka o piątej i zawsze zimny prysznic. Jak wyglądał dzień św. ...
5
OBÓZ KONCENTRACYJNY MAJDANEK
Ewa Rejman
Cztery kostki cukru. Na Majdanku spotkała „Niemca, który nie był ...
6
BRATANEK JERZEGO POPIEŁUSZKI
Iwona Flisikowska
Wujek Jurek z rodziną, męczeńska śmierć i świadectwa jego świętoś...
7
KOSZMARY NOCNE
Sebastian Duda
„Diabelska godzina”. Czas kuszenia, który szatan upodobał sobie n...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail