Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 26/10/2021 |
Bł. Celiny Borzęckiej
Aleteia logo
home iconStyl życia
line break icon

„Mamo, napisz o pyskowaniu. Że mówi się tak, gdy chcemy mieć swoje zdanie”

nelen/Shutterstock

Małgorzata Rybak - 13.07.21

Myślimy, że nasz rodzicielski „autorytet” rozpada się na kawałki. Nie zaś, że młody człowiek stracił nadzieję, że dotrze do nas „normalnie” i „po dobroci”. I że wysyła nam s.o.s.: „Tu dzieje się więcej, niż ja mogę unieść i przeżyć”.

Gdy zapytałam prawie 18-letnią córkę, o czym ważnym napisać artykuł, bez namysłu odpowiedziała: „Napisz o pyskowaniu”. Myślę, że mogła w tym być jakaś nadzieja, żeby przekazać dorosłym to, co nie ma szans być usłyszane z ust dzieci. Więc dziś będzie o dramatycznej próbie bycia usłyszanymi, której rodzice nadają etykietę: „pyskowanie”. Pogardliwą, bo redukuje twarz drugiego do „pyska”.Więc to o kimś, kto nie jest równy w godności nam samym.

Nawet jeśli bardzo świadomie traktujemy rodzicielstwo, mamy arsenał określeń na sytuacje, gdy zdarza się nam krzyknąć na dzieci (zauważcie, że napisałam „zdarza się nam”, wyprowadzając odpowiedzialność trochę na zewnątrz siebie; tak trudno napisać: „gdy krzykniemy”, bo w sercu uruchamia się żal, że tak właśnie bywa). Mawiamy więc: „puściły mi nerwy”, „szlag mnie trafił” (znowu określenia, w których to nie my jesteśmy właścicielami naszej złości).

Wierzymy, że krzykowi przyświecała jakaś „wyższa konieczność” lub „jedyny sposób”, by dziecko usłyszało. Gdy jednak to dzieci do nas odkrzykują, świat się wali, a z nim stulecia pedagogiki. A tak naprawdę – myślimy, że nasz rodzicielski „autorytet” rozpada się na kawałki. Nie zaś, że młody człowiek stracił nadzieję, że dotrze do nas „normalnie” i „po dobroci”. I że wysyła nam s.o.s.: „Tu dzieje się więcej, niż ja mogę unieść i przeżyć”.

Jakie uczucia stoją za wybuchem?

To właśnie myśli o „autorytecie” często odpalają rodziców. Za nimi pojawiają się kolejne. Że polegli jako wychowawcy. Że dziecko ich „nie szanuje”. Do pieca dokłada wyobrażenie o jego życiu za dwadzieścia lat. Widzimy, jak zostaje bezdomnym, mieszkańcem zakładu karnego lub w najlepszym wypadku – wylatuje z pracy, bo „odpyskowało” szefowi. Jeśli się uśmiechacie, to dobry trop. Wyobraźnia nas zwodzi. Ubiera w dorosłe ciuchy kogoś, kto jeszcze nie dorósł i nie ogarnia swojej emocjonalności. A może też dzieciom zdarza się mniej więcej to samo, co nam. Denerwujemy się, unosimy, wierzymy, że jak powiemy głośniej (dosadniej, złośliwiej, …) to zostaniemy zrozumiani szybciej. I ranimy bliskich nam ludzi.

Dlatego żeby wyjść z pułapki myślenia o „braku szacunku” (ale też pomóc dzieciom uwierzyć, że chcemy je zrozumieć), potrzebujemy po pierwsze skupić się na usłyszeniu, o co im chodzi, zamiast koncentrowania się na formie. Pierwszy krok – to zauważyć uczucia, jakie się kryją za wybuchem. Im młodsze dziecko, tym ważniejsze, by je nazwać. „Zezłościłaś się?”. „Poczułeś bezsilność?”. „Wzburzyło cię to, co mówię? Nie zgadzasz się z tym?”.

Przepraszam. Nie wiedziałam, że tak się czujesz

Chcę się z wami podzielić tym, co mi pomaga nie reagować prawieniem kazań albo eskalowaniem. Po pierwsze – myśl, że zależy mi na relacji z dziećmi, a nie na władzy nad nimi, więc chcę, by czuli się w domu jak ludzie, którzy mają prawo głosu. Z teorii więzi wiem, że to ze mną, swoją mamą, w pierwszej kolejności się uczą, jak to jest być traktowanym dobrze i z szacunkiem. Moje pozostawanie w równowadze jest też jedyną rzeczą, jaka może im pomóc uregulować własne emocje, wypowiedzieć myśli i wrócić do równowagi, gdzie dostępny jest bogatszy zasób słów oraz empatia.

Pomaga mi też pauza. Kiedy którekolwiek z dzieci do mnie odpowiada na wysokim „C”, staram się zatrzymać i włączyć pytanie: „Co tu się dzieje? O co tu ważnego chodzi?”. Wiem też, że często gwałtownie reagują na to, co ja robię lub mówię „od czapy”. Gdy moje słowa są niesprawiedliwe, sprawiają im ból. Gdy mam nierealne oczekiwania („przyjdź do kuchni TERAZ!” – kto z nas, dorosłych, byłby skłonny spełnić taką „prośbę”?), ignoruję ich potrzeby i nie mam pojęcia, co ważnego się u nich dzieje.Gdy przypisuję im złe intencje („olewasz”) i oni chcą mi powiedzieć: „Mamo, bardzo się mylisz”.

Dzieciom zaś bardzo zależy na relacji z nami. Na akceptacji, bliskości, byciu traktowanym poważnie. Często więc dziękuję. „Dziękuję, że mi powiedziałeś. Nie wiedziałam, że tak się czujesz”. Albo przyznaję rację. I przepraszam. „Tak, to było głupie z mojej strony”.

A gdy wraca spokój, opowiadam, na czym i mi zależy. I bardzo chcę, by wyrośli na ludzi, którzy mają własne zdanie.

Tags:
komunikacjarodzicerodzinawychowanie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkładowi
2
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
3
JAN PAWEŁ II
Agnieszka Bugała
Tajne eskapady Jana Pawła II. „Stanął przede mną, zdjął czapkę, b...
4
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
5
HOSPICJUM PERINATALNE
Dominika Cicha-Drzyzga
Umierające dzieci są silniejsze od rodziców. Odchodzą, kiedy trze...
6
Raimundo Arruda Sobrinho
Ewa Rejman
Jego największym skarbem były zapisane kartki. Poruszająca histor...
7
JAN PAWEŁ II
Beata Zajączkowska
Jan Paweł II wyspowiadał się u bezdomnego polskiego księdza: to p...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail