Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 21/09/2021 |
Św. Mateusza
home iconDobre historie
line break icon

Ks. Kamil dojechał rowerem do Medjugorja! „Bóg nauczył mnie pokory”

Anna Gębalska-Berekets - 23.07.21

Tydzień jazdy na rowerze. Do przejechania było prawie 200 km dziennie, aby po ośmiu dniach i łącznie prawie 1300 km osiągnąć cel. Ks. Kamil Leszczyński dotarł do Medjugorja. Za nim dwie kolizje samochodowe, problemy z nawigacją i zerwany wózek z przerzutkami.

Ks. Kamil Leszczyński, duszpasterz młodzieży z klasztoru ojców salwatorianów w Warszawie, wyruszył w samotną pielgrzymkę do Medjugorja. Przez tydzień pokonał prawie 1300 km na rowerze. Przed wyjazdem kapłan zebrał całą listę intencji, które podsyłali mu ludzie. „Jeśli macie jakieś intencje, sprawę do omodlenia, to możecie śmiało je podsyłać – podczas jazdy będę miał dużo czasu, aby każdą ze spraw przedstawić Bogu” – napisał kilka dni temu na Facebooku.

Rekolekcje na rowerze

Dziennie duchowny przemierzał ok. 200 km. – Dla mnie ten wyjazd do Medjugorja to forma rekolekcji. Cisza pozwala na doświadczenie spokoju i dzięki temu można usłyszeć własne serce, a to jedno z najtrudniejszych zadań, kiedy codziennie jesteśmy poddawani różnorodnym bodźcom – mówi w rozmowie z nami.

Przygotowania do pielgrzymki trwały kilka dni. Podstawowym kryterium podczas pakowania się było zabranie ze sobą elementów niezbędnych. – Minimalizm pozwala mi czuć się swobodnie podczas jazdy na rowerze – podkreśla ks. Kamil.

Z przeciwnościami, ale do celu

Trasa nie należała do najłatwiejszych. Trudności zaczęły się w okolicach Budapesztu. – W połowie drogi poczułem, że nie wszystko będzie szło tak, jak należy. Miałem dwie kolizje samochodowe, przeleciałem przez maskę auta, dodatkowo złapałem gumę, potem zaczęły się problemy z nawigacją, wpadłem w poślizg i starłem cały bok – opowiada.

Ks. Kamil poczuł, że zaczyna się walka duchowa, a jakaś siła przeszkadza mu w dotarciu do Medjugorja. Mimo przeciwności dzielnie walczył.

– Ostatniego dnia, ok. 123 km od celu, pękł mi wózek od przerzutek, dostał się w szprychy i zerwał łańcuch. Byłem wtedy na leśnej ścieżce. Musiałem przejść z rowerem ok. 40 km, aby dostać się do głównej trasy i wezwać pomoc – tłumaczy.

81 km ksiądz musiał przemierzyć samochodem. – Z perspektywy sportowca powinienem czuć porażkę, nie dojechałem bowiem do mety, ale pod względem duchowym patrzę na to wszystko zupełnie inaczej. Bóg nauczył mnie przez to doświadczenie pokory, wykorzenił we mnie pychę – wyjaśnia nam ks. Kamil.

Kapłan przyznaje, że warto było jednak tak się trudzić i był to dla niego piękny czas oraz wielka lekcja. Kolejne zaś dni pokażą, czy podczas tej nauki był pilnym uczniem. – Nigdy bym nie przypuszczał, że Bóg, aby nauczyć mnie pokory, zastosuje takie środki. Namacalnie również odczułem jak złemu mocno zależało, abym nie dojechał do Medjugorja – podsumowuje swoją pielgrzymkę.

„Wyczynowa ewangelizacja”

Ksiądz ma już w planach kolejne rowerowe wyjazdy. Na co dzień opiekuje się warszawskim duszpasterstwem akademickim i postakademickim STUDENT+. Kapłan przypomina słowa papieża Franciszka, który powiedział, że: „Kościół jest jak rower, jeśli nie jest w ruchu, to upada”. Duchowny tłumaczy, że „wyczynowa ewangelizacja” pozwala wsłuchać się we własne serce i nabrać wrażliwości na piękno świata, które jest dziełem Boga.

– W październiku, na wspomnienie Madonny del Ghisallo, patronki rowerzystów, mamy z duszpasterstwem zaplanowaną pielgrzymkę do Lasek. To będzie wyprawa po beatyfikacji matki Elżbiety Róży Czackiej. Wcześniej, bo pod koniec sierpnia, w nieco mniejszym składzie, wybieramy się do Częstochowy – mówi o swoich kolejnych planach ks. Kamil Leszczyński.

Tags:
ksiądzmedjugoriepielgrzymka
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Maria Paola Daud
Przed snem odmawiaj tę piękną modlitwę do Madonniny – Mateczki
2
Dominika Cicha-Drzyzga
Miało być skromnie, wyszło jak z bajki. Niezwykły ślub bezdomnych
3
TOMASZ TERLIKOWSKI
Małgorzata Bilska
T. Terlikowski: Przy grobie o. Wenantego obiecałem, że jeśli mi p...
4
LA SALETTE
Agnieszka Bugała
Mama płacze w La Salette. Objawienie, które nie jest „modne” i ma...
5
DUSZE CZYŚĆCOWE WEDŁUG MISTYCZEK
Roberta Sciamplicotti
Dusze czyśćcowe według 13 mistyczek: są smutne i cierpią
6
Philip Kosloski
Co oznacza monogram IHS?
7
MASS
Aleteia
Czego nie powinieneś robić w czasie mszy, a być może nawet o tym ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail