Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 29/09/2021 |
Świętych Archaniołów Michała, Rafała i Gabriela
home iconStyl życia
line break icon

„Teraz kolej na mnie”. Sędzia, który walczył z mafią i wierzył w sprawiedliwość

PAOLO BORSELLINO

Agenzia Sintesi | Photoshot/REPORTER

Ewa Rejman - 05.08.21

„Wielu przyjaciół radzi mi odpuścić, bo materiały wybuchowe są już w mieście. Ale jak mógłbym zawieść tylu uczciwych obywateli? Muszę zostać” – mówił Paolo Borsellino, wiedząc, co go czeka.

Najpierw mafia zabiła sędziego Rocco Chinniciego. Potem Giovanniego Falcone. Włoski sędzia Paolo Borsellino wiedział, co go czeka. I Chinnici, i Falcone byli jego bliskimi współpracownikami. „Teraz kolej na mnie” – mówił. Nie przerwał jednak śledztwa, ale prowadził je z jeszcze większą determinacją. 17 lipca 1992 r. w sądzie rozmawiał ze swoim przyjacielem, księdzem Cosimo. Niespodziewanie uklęknął i poprosił o spowiedź. Dwa dni później został zamordowany.

Początkowo nie planował zajmować się śledztwami w sprawie mafii. Kiedy zostały mu jednak przydzielone odgórnie, stopniowo odkrywał ogrom krzywdy, jaką przez lata mafiosi wyrządzali uczciwym ludziom. Wtedy zrozumiał, że nie może się nie angażować.

Paolo Borsellino. „Trzeba się bardzo spieszyć”

Po tym jak aresztował sześciu członków sycylijskiej mafii Cosa Nostra, włącznie ze szwagrem jej przywódcy, jego zaangażowany w to śledztwo kolega Emanuele Basile został zamordowany. Paolo Borsellino ustalił okoliczności jego śmierci i aresztował zleceniodawcę zamachu. Mafiosi odebrali to jako wypowiedzenie otwartej wojny, w której zamierzali przeprowadzać bezwzględne ataki.

Sędzia Rocco Chinnici zginął w wyniku podłożonej pod samochód bomby. Od tej pory najbliższym współpracownikiem Borsellino stał się sędzia Giovanni Falcone. Razem rozpracowywali mafijne powiązania, które sięgały głęboko w świat polityki. Falcone i jego żona zginęli w wyniku bomby podłożonej pod most, pod którym przejeżdżali. Siła wybuchu odrzuciła ich samochód o sto metrów.

Od tej pory Paolo Borsellino wiedział, że ma coraz mniej czasu. Przejął śledztwa Falcone i nieustannie powtarzał, że trzeba się bardzo spieszyć. „Teraz kolej na mnie” – mówił.

Zostać w domu w niedzielę? „Nie mogę, mam spotkanie”

Nie było w tym stwierdzeniu cienia beztroski ani brawury. Miał żonę i troje dzieci, które kochał nad życie. Nazywał ich swoimi bohaterami i nie mógł pogodzić się z tym, że z powodu jego pracy muszą żyć w ciągłym strachu. Martwił się, że w ewentualnym zamachu zginą także jego ochroniarze, z którymi łączyła go głęboka przyjaźń. „Traktował nas, jakbyśmy byli jego dziećmi” – wspomina Antonio Vullo, jedyny, który przeżył zamach. Niektórzy mieszkańcy Palermo przychodzili i prosili, aby pozwolić im chronić swojego sędziego. Poruszało go to i mimo że nie mógł przystać na ich propozycję, zawsze okazywał im ogromną serdeczność.

Paolo Borsellino był człowiekiem głęboko wierzącym, choć nigdy nie okazywał tego ostentacyjnie. Zależało mu, żeby przynajmniej w każdą niedzielę uczestniczyć we mszy św. Ochroniarze czasami zachęcali go, żeby tym razem sobie odpuścił i został w domu. „Nie mogę, mam spotkanie” – odpowiadał im. Po jego śmierci niektórzy znajomi przyznawali, że dopiero teraz zrozumieli, skąd brał siłę do wszystkiego, co robił.

Błogosławieni, którzy łakną sprawiedliwości…

Miesiąc po zabójstwie Giovanniego Falcone i miesiąc przed swoim własnym Paolo Borsellino brał udział w uroczystości upamiętniającej zamach na przyjaciela. Spotkał się z tej okazji z setkami młodych ludzi, harcerzy, którzy przybyli do Palermo z całego kraju. Razem z księdzem Cosimo Rattoballi napisali do nich przesłanie, w którym główną rolę odgrywały dwa z ośmiu biblijnych błogosławieństw: „błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni” i „błogosławieni, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie”.

W ostatnich tygodniach życia Borsellino skontaktował się z nim jeden z mafiosów, który był gotowy podzielić się kluczowymi informacjami. Zdecydował się na to po usłyszeniu słów Rosarii Costy, wdowy po policjancie zabitym razem z Giovannim Falcone. W czasie pogrzebu męża zwróciła się do członków mafii, mówiąc, że im przebaczy, jeśli o to poproszą. Po chwili jednak zaniosła się płaczem i powiedziała, że oni nie chcą się zmienić.

Wyspowiadać się i pożegnać

„Wielu przyjaciół radzi mi odpuścić, bo materiały wybuchowe są już w mieście. Ale jak mógłbym zawieść tylu uczciwych obywateli? Muszę zostać” – mówił Paolo Borsellino, wiedząc, co go czeka.

Ksiądz Cosimo miał zwyczaj odwiedzać sędziego także w jego miejscu pracy. Tak też zrobił 17 lipca 1992 r. Długo rozmawiali. Gdy ksiądz miał już wyjść, Paolo poprosił go, żeby się zatrzymał. „Musisz mnie wyspowiadać. Chcę w ten sposób się przygotować” – powiedział. Wychodząc z budynku, zaglądał po kolei do wszystkich przyjaciół. Chciał ich pożegnać i każdego z osobna uściskać. Wtedy byli zdumieni tym gestem. Zrozumieli to dopiero po jego śmierci.

Został zamordowany 19 lipca. Szedł odwiedzić swoją mamę, którą miał zawieźć do lekarza. W wybuchu bomby zginęło także pięciu jego ochroniarzy. Pogrzeb stał się wielką manifestacją solidarności i sprzeciwu wobec działań mafii. Po dziś dzień Włosi powtarzają słowa swojego sędziego o tym, że ten, kto kieruje się strachem, umiera każdego dnia, ale ten, kto na to nie pozwala, umiera tylko raz.

Tags:
historiaWłochy
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
GRZEGORZ MARKOWSKI
Katarzyna Szkarpetowska
Grzegorz Markowski: „Gromnicę i wodę święconą mam i dziś, choć ró...
2
Maria Paola Daud
Jak Matka Boża zatrzymała lawę z wulkanu Etna
3
OJCIEC, SYN
Katarzyna Szkarpetowska
Mój syn otarł się o śmierć. „Prowadzi mnie Jezus” [wywiad]
4
Maria Paola Daud
Przed snem odmawiaj tę piękną modlitwę do Madonniny – Mateczki
5
SANKTUARIUM W GIDLACH
Anna Gębalska-Berekets
„Mała Częstochowa”. Tu Maryję nazywa się Uzdrowicielką chorych or...
6
Silvia Lucchetti
Ciężarna matka, u której zdiagnozowano raka, odmawia aborcji. Ona...
7
MARY SCULPTURE
Matthew Green
Ogromna rzeźba Maryi wyłoniła się z rzeki po 10 latach
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail