Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 17/09/2021 |
Św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego
home iconStyl życia
line break icon

Ks. Grzywocz: „Świat, w którym uczucia nie są doceniane, jest światem nieludzkim”

EMOCJE

Black Salmon | Shutterstock

Małgorzata Rybak - 17.08.21

Często wracam pamięcią do rzeźby opisanej przez ks. Krzysztofa Grzywocza*. Natknął się na nią niedaleko dworca PKP w Opolu. Przedstawiała człowieka, którego głowa była dopracowana i otoczona ramą, natomiast drewniana część poniżej została wypalona. „Można było włożyć rękę tam, gdzie normalnie znajduje się serce – napisał. – Wypalona, przegnita przestrzeń w miejscu, gdzie powinna być sfera ludzkiej wrażliwości, czułości i uczucia”.

Nie wartościował przy tym uczuć. W jednym akapicie aż dwa razy powtórzył z emfazą, czym dla niego jest świat, w którym nie zajmujemy się przeżywaniem uczuć – określając go mianem „nieludzkiego”.

Świat, w którym uczucia nie są doceniane, jest światem nieludzkim.

ks. Krzysztof Grzywocz

Nie napisał, że potrzebujemy zrobić miejsce na współczucie, ale zakazać złoszczenia się czy zazdrości. Pewnie wiedział, że wielu ludzi Kościoła uzna jego tezy za zagrażające i nie do przyjęcia. Bo o ile łatwo nazywać nieludzkim świat skupiony na produkowaniu i konsumowaniu, trudno takim mianem określić również duchowości oparte na wysiłku woli i idealizmie myśli, w których „rozum” został kanonizowany, a uczucia otrzymały status „przeszkadzaczy” w życiu albo zbędnego luksusu, by się nimi zajmować.

Ks. Krzysztof Grzywocz, przyjaciel uczuć

To, co zrobił dla uczuć ten ksiądz i psychoterapeuta, człowiek o wybitnej wrażliwości i mądrości, wyobrażam sobie jako scenę, w której siada ze wszystkimi uczuciami przy ognisku, zaprasza je do kręgu i parzy dla nich herbatę z jednego listka aromatycznego zioła. Bo wierzył, że życie można smakować, jeśli uważnie i w zgodzie ze sobą przyjmuje się jego najdrobniejsze krople, bez odmawiania sobie radości, ale i nie napychając się wszystkim bez pamięci.

Każdemu z uczuć podaje w kubku napar. Nie obrzuca ich przezwiskami: „pozytywne”, „negatywne”, „trudne”, „łatwe”, „przyjemne”, „nieprzyjemne”. Te, których przeżywania możemy się bać, określa pięknym mianem „niekochanych”. Niekochany jest smutek (a z nim – depresja), zazdrość, złość, lęk. Zresztą – zaplanowana przez niego kolejna sesja w Krakowie poświęcona miała być „uczuciom kochanym”, lecz z powodu jego zaginięcia już się niestety nie odbyła.

Czuć czy nie czuć?

Na to, żeby nie czuć, istnieje naprawdę wiele sposobów. Można znieczulać się substancjami psychoaktywnymi, jak narkotyki czy alkohol, ale „psychoaktywny” może się stać też cukier, posolony tłuszcz (chipsy) albo kofeina, którym powierzymy rolę regulatorów emocji. Można zamknąć drogę do poczucia swoich uczuć, zapracowując się całymi dniami, oglądając seriale, ale także idąc w takie drogi obiecywanego „samorozwoju”, w którym czujemy tylko to, co chcemy czuć (jak „toksyczny pozytywizm” z nakazem wiecznego uśmiechu czy NLP – programowanie neurolingwistyczne).

Można odciąć się od uczuć poprzez taką religijność, która cały świat widzi tylko głową, powinnościami, ocenami i moralizowaniem. „Tak miało być” – więc nie wolno czuć smutku, „ufaj Bogu” – i lęk sam wyparuje. Jakby Bóg był lekarzem, który nie bada i nie wspiera, ale wyciąga z szufladki gotowe recepty przypominające do złudzenia młotek, a nie opatrunek.

Rozmowa z uczuciami

A tymczasem, gdy siadamy do kręgu z naszymi uczuciami, możemy uczyć się z nimi być. Pozwalać im opowiadać o tym, co jest dla nas ważne. Wsłuchiwać się w ich historię. Niektóre z nich będą mówić na początku szybko i chaotycznie, z innymi potrzeba pobyć dłużej, by poczuły się bezpiecznie i odezwały się w ogóle. I tak uczymy się przyjmować siebie ze swoim smutkiem albo lękiem. A gdy zapytamy złości, o co chce dla nas zadbać, ona nikogo nie zabije ani nie wysadzi świata w powietrze.

Gdy z uczuciami rozmawiamy, ich rysy stają się wyraźniejsze, ich twarze rozluźniają się, a one przestają nas trzymać w zniewalającym uścisku, bo w końcu czują się wysłuchane i przyjęte. Pokochane. My – dojrzewamy, czyli dowiadujemy się, czym w sobie potrzebujemy się zaopiekować. To bycie w kręgu ze swoimi uczuciami sprawia, że sami dla siebie stajemy się ważni i nie musimy się od całego świata domagać, by to potwierdzał. Uczymy się obsługi siebie i wrażliwego bycia z uczuciami innych ludzi.

Jestem tak bardzo wdzięczna, że ks. Grzywocz tyle dla uczuć zrobił.

*Ks. Grzywocz opisał tę rzeźbę w książce „W duchu i przyjaźni”, którą skończył redagować na dzień przed swoim zaginięciem, cztery lata temu.

Tags:
psychologiarelacjeuczucia

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Dominika Cicha-Drzyzga
Miało być skromnie, wyszło jak z bajki. Niezwykły ślub bezdomnych
2
NIEDZIELNA MSZA ŚWIĘTA
Michał Lubowicki
Opuściłem niedzielną mszę. Muszę od razu iść do spowiedzi?
3
STEFANIA I WŁADYSŁAW ZARZYCCY
Dominika Cicha-Drzyzga
„Mężu, dłużej chyba nie wytrzymam…” Niezłomni Stefania i Władysła...
4
TAMING TRIPLETS
Annalisa Teggi
Będąc w ciąży, zaszła w kolejną. Niezwykła historia życia 3 dziew...
5
Michał Lubowicki
Dwie modlitwy podyktowane przez samą Maryję. Obydwie niezwykle ak...
6
Anna Gębalska-Berekets
Dziewczyna z albinizmem porzucona przez rodziców dostaje nowe życ...
7
Iwona Flisikowska
Pani Zosia ma 100 lat i jest mamą 12 dzieci. 4 córki poszły do za...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail