Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 29/09/2021 |
Świętych Archaniołów Michała, Rafała i Gabriela
home iconDuchowość
line break icon

Dlaczego orientacja homoseksualna jest przeciwwskazaniem do przyjęcia do zakonu? [rozmowa]

Shutterstock

Jarosław Kumor - 20.08.21

„Niezdolność do życia” – taka diagnoza pojawia się najczęściej przy selekcji kandydatów do zakonu. I tu ważna sprawa: dlaczego orientacja homoseksualna jest przeciwwskazaniem do przyjęcia?


„Pewne struktury w Kościele obumierają. To jest w dużej części konsekwencja naszego życia kapłańsko-zakonnego. Druga strona medalu to jest pytanie o rolę świeckich w Kościele, bo to oni mogą zajmować wiele urzędów” – mówi br. Adam Zwierz, kapucyn, duszpasterz powołań.

Powołania i przeciwwskazania

Jarosław Kumor: Ilu przyjęliście postulantów w zeszłym roku?

Br. Adam ZwierzOFMCap: Pięciu z około trzydziestu chętnych.

Gdy patrzy brat rok do roku – tak czysto statystycznie – to jest dużo czy mało?

Do zeszłego roku za każdym razem to było plus minus siedem osób i to pomimo, że podnieśliśmy wymagania stawiane kandydatom. Teraz jest mniej i zapewne jest to już pokłosie większego progu wejścia.

To jak było wcześniej, a jak jest teraz pod względem wymagań?

Chcemy, by wspólnota, która rozpoczyna postulat, była gotowa do wejścia w formację. Rozpoznanie – kto się nadaje, kto się nie nadaje – chcemy mieć już za sobą. Wcześniej dużo czasu w ramach postulatu poświęcaliśmy na pracę z osobami, które nie powinny być przyjęte.

Kiedy na etapie przyjęcia ten poziom wymagań jest konkretny, to zostaje wspólnota ludzi, którzy mają wstępnie rozeznane powołanie, są gotowi do tego, żeby je podjąć, nie mają żadnych konkretnych przeciwwskazań.

A jakie przeciwwskazania pojawiają się najczęściej?

Niezdolność do życia.

Dziwnie brzmi.

Wiem (śmiech). Chodzi o mężczyzn rozbitych, którzy nie są w stanie podjąć żadnej drogi życiowej, zmieniają decyzję co kilka dni. Dużo osób ma problemy natury psychicznej, terapeutycznej. Orientacja homoseksualna też jest konkretnym przeciwwskazaniem.

Dlaczego orientacja homoseksualna jest przeciwwskazaniem

Jedni pomyślą, że to głupie pytanie. Inni że jak najbardziej na miejscu. Dlaczego orientacja homoseksualna jest konkretnym przeciwwskazaniem?

Doświadczenie pokazuje, że my żyjemy cały czas razem, we wspólnocie, więc jeżeli ktoś ma taką orientację, nawet opanowaną terapeutycznie, duchowo, to i tak w momencie kryzysu będzie szedł w tę stronę. A bycie we wspólnocie jeszcze bardziej to wspomaga. Ta orientacja powoduje, że facet wchodzi w relację zależności z innymi na poziomie uzależnienia emocjonalnego i wspólnota się niszczy.

Czy ludzie, którym dziękujecie, idą do innych zakonów lub do seminariów diecezjalnych?

Warto podkreślić – my nie mówimy im: „Nie, do widzenia, szczęść Boże, idź sobie”, tylko staramy się ich ukierunkować. Ci, którzy potrzebują pomocy, terapii, otrzymują sprawdzone adresy. Staramy się nie zostawiać ich samych. A odpowiadając na pytanie – tak, spora część idzie do diecezji czy do innych zakonów.

Czy istnieje w ogóle coś takiego jak potrzeby i oczekiwania zakonu wobec liczby przyjętych?

Trzeba patrzeć na to szeroko. Historia pokazuje wahania w tej materii i na dziś nie ma dramatu, choć jesteśmy w dolnej granicy, ale dawniej, choćby 60 lat temu, było tak samo.

Geograficznie na dziś też jest ciekawie, bo wymieramy jako zakon w Europie Zachodniej, a rośniemy niesamowicie w Ameryce Południowej czy Indiach. I historycznie tak zawsze było – gdzieś umieraliśmy, gdzieś rośliśmy. Nie ma więc żadnego ciśnienia na to, że w Polsce musimy być potężni liczbowo. Ale jeżeli już jesteśmy, to musimy być na dobrym poziomie jakościowym, by ten charyzmat kapucyński realizować najlepiej jak się da.

OK, ale kapucyni to nie cały Kościół, a cały Kościół niewątpliwie boryka się z małą liczbą powołań. Co nam to mówi? Czy Kościół wymiera?

Pewne struktury w Kościele obumierają. To jest w dużej części konsekwencja naszego życia kapłańsko-zakonnego, które czasami jest zgorszeniem albo nie dorasta do pewnego poziomu i nie pociąga tylko odpycha.

Druga strona medalu to jest pytanie o rolę świeckich w Kościele. Wiele urzędów mogą zajmować świeccy. Mogą prowadzić ekonomię, mogą prowadzić duszpasterstwo i współpracować na tym polu z kapłanami.

Nowa wizja świeckich w Kościele

To jest ciekawa wizja, ale kapłani, jak sądzę, takiej wizji się boją.

To chyba normalne, że się boimy. Od lat przecież to my kapłani prowadzimy szereg spraw np. parafialnych, nie dopuszczając świeckich do informacji, dlaczego coś się stało, dlaczego coś zostało kupione, dlaczego tyle kosztowało, kto to sfinansował.

Wydaje mi się, że więcej jest w tym naszego strachu i lęku jak nas ocenią niż jakichś sensownych podstaw. Boimy się odsłonić. Jeżeli ktoś przez wiele lat robił to samo, nikogo nie dopuszczając, to nie ma się co dziwić, że jemu jest trudno wyjść do parafian i powiedzieć: „Są pomysły takie i takie. Chciałbym posłuchać, co wy na to. Jestem jutro w kancelarii od 9.00 do 12.00. Przyjdźcie, porozmawiamy i coś razem ustalimy”.

Mimo wszystko myślę, że to jest ten kierunek. Ten tzw. brak powołań jest według mnie taką dobrą szansą na to, żeby życie parafialne, również pod kątem instytucjonalnym, tworzył nie tylko proboszcz i wikary, ale też świeccy.

Czyli patrzymy w przyszłość i widzimy, że świeccy będą przychodzić do parafii do pracy i nie będzie to tylko kościelny, organista i kucharka.

Ja myślę że tak. Mam doświadczenie parafii szwedzkich, gdzie byłem dwa lata i tam np. ekonomię prowadziła osoba świecka, która odciążała proboszcza niesamowicie.

To, o czym mówimy, jest chyba szansą dla kapłanów, żeby się lepiej rozwijali we własnej formacji lub np. jako ojcowie duchowi.

Pewnie tak, ale zobacz – tak naprawdę to jest bardziej pragnienie świeckich niż kapłanów. Świeckim łatwiej o takie podejście i próbę wsadzenia nas w takie myślenie, a nam się to na ogół wcale nie podoba. Trudno jest oddać świeckim pewien obszar odpowiedzialności i władzy – bycia “kimś”. I pozwolić sobie na bycie “kimś” tylko w tej sferze duchowej.

To może być trudne, choć w teorii brzmi świetnie. Kiedy byłem ekonomem w klasztorze, dużo myślałem o pieniądzach, kupę czasu temu poświęcałem i podobało mi się to. I tak ma na pewno wielu kapłanów.

Święcenie żonatych mężczyzn?

Może się pojawić pogląd, że większa rola świeckich w Kościele to krok w stronę wyświęcania diakonów stałych lub w ogóle żonatych mężczyzn na kapłanów. Czy słusznie?

Tak zwany Synod Amazoński, o którym już być może zdążyliśmy nieco zapomnieć, stwierdził, że warto byłoby zastanowić się nad możliwością wyświęcania diakonów stałych, którzy są w małżeństwie. Ja nie znam sytuacji. To było hasło podniesione ze względu na stan rzeczywistości w Ameryce Południowej, a nie na całym świecie.

Znam natomiast kilku księży grekokatolików, którzy są posłuszni papieżowi, a mają żony i dzieci i oni sami mówią, że to jest bardzo ciężkie doświadczenie, bo trzeba znaleźć czas dla rodziny, dla dzieciaków. Ale z drugiej strony mówią też, że to jest bardzo dobre doświadczenie, bo rodzina to jest dla nich takie zwyczajnie ludzkie wsparcie.

Czyli brat jest za?

Ja bym się nie bał stawiania pytań i szukania odpowiedzi. Odczuwalny jest pewien przestrach, że skoro padło na synodzie pytanie, że może warto byłoby zastanowić się nad żonatymi prezbiterami, to Kościół już zamierza to wprowadzać. Nie ma jakichkolwiek podstaw, żeby tak twierdzić, ale warto pytać siebie, Pana Boga i rozeznawać.

Nie mówimy tu w końcu o jakichś kwestiach dogmatycznych. Zresztą katolicyzm często mi się kojarzy z takim konserwatyzmem, który mówi, że musi być tak i tak, i nie ma mowy o żadnych zmianach, a jest wiele kwestii w Kościele, które są pytaniem wartym zadania i rozeznania.

Tags:
homoseksualizmpowołaniezakonnik
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
GRZEGORZ MARKOWSKI
Katarzyna Szkarpetowska
Grzegorz Markowski: „Gromnicę i wodę święconą mam i dziś, choć ró...
2
Maria Paola Daud
Jak Matka Boża zatrzymała lawę z wulkanu Etna
3
OJCIEC, SYN
Katarzyna Szkarpetowska
Mój syn otarł się o śmierć. „Prowadzi mnie Jezus” [wywiad]
4
Maria Paola Daud
Przed snem odmawiaj tę piękną modlitwę do Madonniny – Mateczki
5
SANKTUARIUM W GIDLACH
Anna Gębalska-Berekets
„Mała Częstochowa”. Tu Maryję nazywa się Uzdrowicielką chorych or...
6
Silvia Lucchetti
Ciężarna matka, u której zdiagnozowano raka, odmawia aborcji. Ona...
7
MARY SCULPTURE
Matthew Green
Ogromna rzeźba Maryi wyłoniła się z rzeki po 10 latach
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail