Aleteia logoAleteia logoAleteia
niedziela 26/05/2024 |
Uroczystość Przenajświętszej Trójcy
Aleteia logo
Pod lupą
separateurCreated with Sketch.

Czy białko S stosowane w szczepionkach na COVID-19 jest toksyną? Wyjaśniamy

BIAŁKO S, SZCZEPIONKA

Lightspring | Shutterstock

Catholic-Factchecking.Com - 22.08.21

Na aplikacji Telegram krąży artykuł powtarzający wypowiedzi immunologa Byrama Bridle'a, który w wywiadzie dla kanadyjskiego programu radiowego stwierdził, że białko S powstające po zastrzyku "jest toksyną". To jest FAKE NEWS. Białko S nie jest toksyną i nie stanowi zagrożenia dla zdrowia osoby otrzymującej szczepionkę, choć jest szkodliwe, gdy dochodzi do naturalnego zakażenia wirusem COVID-19.
Pomóż Aletei trwać!
Chcemy nadal tworzyć dla Ciebie wartościowe treści
i docierać z Dobrą Nowiną do wszystkich zakątków internetu.
Wesprzyj nas

Twoje wsparcie jest dla nas bardzo ważne.
RAZEM na pewno DAMY RADĘ!

„SARS-CoV-2 ma na swojej powierzchni specyficzne białko, zwane białkiem S, lub białkiem kolca. Wiemy teraz, że białko S wchodzi do krwiobiegu. Sądzimy, że białko S może być świetnym celem antygenowym; nigdy nie zakładaliśmy, że jest to toksyna. Tak więc szczepiąc ludzi, nieumyślnie zaszczepiamy ich toksyną”.

Czy białko S jest toksyną?

Toksyna to według encyklopedii „każda substancja trująca dla organizmu”. To dość pojemna definicja. Niekiedy „termin ten oznacza pierwiastki trujące samoistnie wytwarzane przez żywe organizmy (biotoksyny). Oprócz trucizn produkowanych przez mikroorganizmy, jak np. bakterie, bruzdnice i glony, istnieją toksyny pochodzące z grzybów (mikotoksyny), roślin wyższych (fitotoksyny) i zwierząt (zootoksyny)”. 

W oparciu o tę definicję, białko S, które znajduje się na powierzchni SARS-CoV-2 to „białko, które pozwala wirusowi związać się z receptorem na powierzchni ludzkich komórek (ACE2) i zainfekować je”, przypomina Adelaida Sarukhan, immunolożka, pracownik naukowy w Instytucie Zdrowia Globalnego w Barcelonie. Białko w takich przypadkach może wymknąć się spod kontroli i może krążyć w krwiobiegu, dotrzeć do innych narządów i je zaatakować.

„W kontekście naturalnej infekcji wysunięto przypuszczenie, że rozpuszczalne fragmenty białka S, uwalniane przez zainfekowane komórki, mogą odgrywać rolę w potęgowaniu patogenezy choroby ze względu na przyleganie do receptorów ACE w płucach”, wyjaśnia ekspertka. 

Inaczej jest w przypadku, gdy białko uzyskaliśmy w wyniku szczepienia: „Białko S wytwarzane w wyniku szczepienia za pomocą szczepionek opartych na mRNA lub wektorach wirusowych nie jest rozpuszczalne, ale pozostaje przyklejone do błony komórkowej”, zauważa Sarukhan. „Ponadto jego produkcja jest zlokalizowana niemal wyłącznie w obszarze wstrzyknięcia (ramię) i – jak wyjaśnia barcelońska instytucja badawcza – eksperymenty na myszach pokazują, że praktycznie nie wykrywa się krążącego wolnego białka. Tak więc szczepionki są zaprojektowane w taki sposób, że białko S, które jest wytwarzane po wstrzyknięciu do komórek naszego ciała, pozostaje przytwierdzone do błony komórkowej i nie może się wydostać, a tym samym nie może być elementem szkodliwym lub być uważane za toksynę”.

Wybór białka S do produkcji szczepionki nie był przypadkowy

Choć czasem w nauce mamy do czynienia z odkryciem przypadkowym, które prosi się o okrzyk „eureka!”, to wybór białka S spośród wielu innych w koronawirusie nie był dziełem przypadku. Przed wystąpieniem SARS-CoV-2, był SARS (2002) oraz MERS (2012), dwie choroby układu oddechowego również wywoływane przez rodzaj koronawirusa, co pozwoliło nam dowiedzieć się, jak przewidzieć i opracować skuteczniejsze strategie leczenia COVID-19: „Doświadczenie zdobyte w przypadku innych koronawirusów (SARS, MERS) wskazywało już wcześniej, że najbezpieczniejszym sposobem wytworzenia dobrej odporności przeciwko koronawirusowi jest zastosowanie białka S. Dzięki temu mogliśmy osiągnąć tak szybki postęp w pracach nad szczepionkami przeciwko SARS-CoV-2”, podsumowuje immunolożka.

Nie wyklucza to, że w przyszłości możemy doczekać się szczepionek, które będą zawierały „inne białka wirusowe, takie jak N (nukleokapsyd), aby wzmocnić lub zróżnicować odpowiedź immunologiczną”, podsumowuje badaczka. 

O białku kolca i jego wpływie na organizm po szczepieniu krążą liczne fałszywe informacje, np. że może być przenoszone przez powietrze lub że jest przyczyną rzadkich przypadków zakrzepicy. Oba te twierdzenia są fałszywe.

Tags:
Informacje na temat szczepionek przeciwko COVID-19koronawirusmedycynanauka
Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail