Aleteia logoAleteia logoAleteia
piątek 24/05/2024 |
Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych
Aleteia logo
For Her
separateurCreated with Sketch.

Róża Kozakowska: „W dzieciństwie Bóg był moim jedynym przyjacielem”

20210827-tokio-lekkoatletyka-bz188-scaled-1.jpeg

Bartłomiej Zborowski/Polski Komitet Paraolimpijski

Redakcja - 08.09.21

Kiedy przyniosła do domu puchar zdobyty w biegach, ojczym "w nagrodę" wbił jej siekierę w kolano. Nie poddała się. Powstawała niczym Feniks z popiołów, a pomagał jej w tym sam Bóg!

W domu nikt nie mówił do niej po imieniu. Nie mogła też siadać na wersalce ani w spokoju odrabiać lekcji. Kiedy przyniosła do domu puchar zdobyty w biegach, ojczym “w nagrodę” wbił jej siekierę w kolano.

Rzeczywiście przeżyłam prawdziwe piekło. Jako małe dziecko nie mogłam nigdzie usiąść w domu, bo ojczym zawsze groził, że mnie zabije. Nieraz, jako mała dziewczynka, uciekałam z domu na potwornym mrozie w samych rajstopach. Dlatego teraz jestem taka wysportowana, bo musiałam przed nim uciekać i przeskakiwać przez wszystko, co napotkałam na drodze i to w niezłym tempie, żeby mnie nie dopadł. Czasami jednak nie zdążyłam przeskoczyć przez bramę i potem leżałam w kałuży krwi. Straszliwie się nade mną znęcał. (…) Jako ośmiolatka byłam już w takim stanie, że prosiłam Boga, by mnie zabrał z tego świata. Nie miałam już siły.

Róża Kozakowska w rozmowie z Tomaszem Kalembą, Onet.pl

Róża Kozakowska: Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!

Przy życiu trzymał ją sport,

Jakby nie było sportu, to ja bym nie żyła chyba. Sport to jest moje życie, moja siła, moja walka we wszystkim.

Róża Kozakowska w reportażu Justyny Szubert-Kotomskiej

a także wiara. W Boga, w to, że On ma plan, wie, co jest dla niej dobre i nigdy jej nie opuszcza.

Mogę być tylko wdzięczna Bogu, że był zawsze przy mnie. To był w dzieciństwie mój jedyny przyjaciel.

Róża Kozakowska w rozmowie z Tomaszem Kalembą, Onet.pl

Róża Kozakowska i wielka radość w Tokio

Problemy w domu to jednak nie wszystko. Róża od dziecka zmaga się z genetyczną wadą krwi. Choruje także na endometriozę oraz – na skutek ugryzienia przez kleszcza – na neuroboleriozę stawowo-mózgową. Chorobie towarzyszy czterokończynowe porażenie.

Można się podłamać i ja tak trochę miałam. Ale się nie poddałam. Powstałam jak Feniks z popiołów. Pomogli mi w tym inni, ale sama też miałam wielki zapał, bo mam cele.

Róża Kozakowska w rozmowie z Tomaszem Kalembą, Onet.pl

W 2019 r. Róża wystartowała w mistrzostwach świata w Dubaju. W skoku w dal zajęła 4. miejsce. Niestety, jej stan się pogorszył i podczas igrzysk paraolimpijskich w Tokio w 2021 r. poruszała się na wózku inwalidzkim.

Zdobyła dwa medale: złoto w rzucie maczugą (przy okazji pobiła rekord świata) oraz srebro w pchnięciu kulą. Spełniło się jej wielkie marzenie. Spójrzcie tylko, jak się cieszyła!

Róża wierzy, że jeszcze uda jej się stanąć na nogi, a nawet wrócić do biegania.

Mam wielką wiarę i jestem pewna, że wszystko się uda.

Róża Kozakowska w rozmowie z Tomaszem Kalembą, Onet.pl

Teraz przed Różą czas odpoczynku i regeneracji. Życzymy jej dużo zdrowia!

Tags:
niepełnosprawnośćsport
Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail