Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
poniedziałek 27/09/2021 |
Św. Wincentego à Paulo
home iconStyl życia
line break icon

Ma 70 lat, przejechał rowerem Polskę i wszedł z nim na Śnieżkę. „Podkręcę drutem co trzeba i jadę”

PAN HENRYK, CYKLISTA

fot. archiwum prywatne

Anna Gębalska-Berekets - 15.09.21

– Na szczyt wdrapałem się z rowerem i całym tym swoim majdanem. Potem sprowadziłem rower i nocowałem pod chmurką, miałem bowiem problem ze znalezieniem noclegu – mówi w rozmowie z Aleteią Henryk Chrzanowski ze Złocieńca.

Henryk Chrzanowski lubi jeździć na rowerze właściwie od zawsze. W czasach młodości to właśnie kolarstwo było jego największą pasją. Mimo pracy i codziennych obowiązków zawsze znajdował czas na wycieczki na dwóch kółkach.

– Pracowałem na kolei, miałem nawet bezpłatne przejazdy, ale zawsze wybierałem rower. Raz nawet pokonałem sześciogodzinną trasę pociągiem zaledwie w trzy godziny. Nie musiałem się przynajmniej zatrzymywać na przystankach – opowiada.

Inspiracją do pokonywania tak długich dystansów była rozmowa ze znajomym, który pochwalił się, że przez rok przejechał 9 tys. km. Pan Henryk postanowił policzyć, ile sam będzie w stanie pokonać na swoim wysłużonym jednośladzie. W ubiegłym roku przejechał ponad 16 tys. km.

PAN HENRYK, CYKLISTA

Henryk Chrzanowski. Znad morza na Śnieżkę

70-latek podróżował po ścieżkach rowerowych w województwie zachodniopomorskim. Za nim są 4 trasy długodystansowe Pojezierza Zachodniego: „Stary Kolejowy Szlak”, „Trasa Pojezierzy Zachodnich”, „Blue Velo” i „Velo Baltica”. Ich pokonanie zajęło mu 28 dni i w ten sposób przejechał ok. 3305 km.

Mieszkający w Złocieńcu senior wybrał się także na Śnieżkę. Rajd rowerowy z Kołobrzegu do Karpacza zajął mu kilka dni i był podzielony na cztery etapy.

PAN HENRYK, CYKLISTA

W pierwszym z nich mężczyzna przejechał z Kołobrzegu przez: Białogard, Połczyn Zdrój, Złocieniec, Kalisz Pomorski, Drawno i Ogardy. Drugi etap przebiegał przez: Ogardy,  Strzelce Krajeńskie, Skwierzynę, Międzyrzecz, Świebodzin i Sulechów.

– Ze względu na roboty przy remoncie mostu musiałem dodatkowo przejechać 12 km do miejscowości Pomorsko. Wszystko po to, żeby promem rzecznym przepłynąć rzekę Odrę. Potem jechałem sobie dalej przez Zieloną Górę do Kożuchowa – relacjonuje w rozmowie z nami.

Trzeci etap trasy prowadził przez: Kożuchów, Szprotawę, Bolesławiec, Lwówek Śląski, Wleń, Jelenią Górę i Karpacz. Podczas czwartego etapu mężczyzna zwiedzał Karpacz i wszedł żółtym szlakiem na Śnieżkę.

– Na szczyt wdrapałem się z rowerem i całym tym swoim majdanem. Potem sprowadziłem rower i nocowałem pod chmurką, miałem bowiem problem ze znalezieniem noclegu. Następnie przez Jelenią Górę, Kołobrzeg wróciłem do Złocieńca – wyjaśnia senior.

Kręci kilometry, aby pomóc dzieciom

Na pytanie, czy są dni, kiedy w ogóle nie jeździ, senior odpowiada: – Zdarza się, że jednego dnia przejadę mały dystans. Niekiedy 30 km, może 40, tak aby nie mieć zastoju mięśni. A tak w ogóle to bardzo lubię jeździć i robię to nie tylko dla siebie, ale i dla chorych dzieci. W ten sposób im pomagam. Każdy przejechany przeze mnie kilometr to większe fundusze dla maluchów, które czekają na operację – mówi pan Henryk.

Gdy z nim rozmawiam, senior już planuje kolejną wyprawę. Tym razem jedzie ze Złocieńca, przez Ustkę, Łebę, Władysławo na Hel. Liczy, że i tym razem pokona łącznie około tysiąca kilometrów.

PAN HENRYK, CYKLISTA

„Podkręcę co trzeba i jadę”          

Do każdej podróży skrupulatnie się przygotowuje. – Oczywiście wszystkie trasy dobrze planuję, załatwiam i uzgadniam noclegi, zazwyczaj u znajomych poznanych na pielgrzymkach. Jeśli nie uda się w ten sposób, jadę do schroniska. Z hotelami jest ten problem, że są dla mnie za drogie i nie przyjmują rowerów, a to strach zostawić rower, bo ktoś może dętkę przebić – tłumaczy.  

Henryk Chrzanowski wozi ze sobą potrzebne narzędzia oraz dodatkowy łańcuch. – Mam stary rower, trochę poskręcany. Na ścieżkach to i jeden drugiemu pomoże, a na szosie, jak jadą samochody, to i nikt się nie zatrzyma. Na trasie więc naprawiam rower, podkręcę co trzeba drutem i jadę – opowiada.

70-letni rowerzysta już snuje plany na przyszły sezon. – Chciałbym przejechać przez wszystkie miasta wojewódzkie w Polsce, to i tak byłoby dużo kilometrów – mówi z uśmiechem. 

PAN HENRYK, CYKLISTA
Tags:
pasjaseniorzysport
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
SANKTUARIUM W GIDLACH
Anna Gębalska-Berekets
„Mała Częstochowa”. Tu Maryję nazywa się Uzdrowicielką chorych or...
2
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 24 września
3
GRZEGORZ MARKOWSKI
Katarzyna Szkarpetowska
Grzegorz Markowski: „Gromnicę i wodę święconą mam i dziś, choć ró...
4
MAJA FRYKOWSKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Maja Frykowska: Bóg wybaczył moje grzechy, więc ja sobie też wyba...
5
Maria Paola Daud
Przed snem odmawiaj tę piękną modlitwę do Madonniny – Mateczki
6
Silvia Lucchetti
„Przyłóż relikwię do chorego oka”. Świadectwa cudów za przyczyną ...
7
OJCIEC, SYN
Katarzyna Szkarpetowska
Mój syn otarł się o śmierć. „Prowadzi mnie Jezus” [wywiad]
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail