Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 24/10/2021 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Aleteia logo
home iconAktualności
line break icon

„Mamusiu, proszę o trochę sacharyny…”. Wstrząsające listy z dziecięcego obozu odnalezione [GALERIA]

OBÓZ DZIECIĘCY W ŁODZI

fot. Archiwum IPN Oddział w Łodzi

Wizytacja obozu przez szefa niemieckiej policji kryminalnej w Łodzi Karla Ehrlicha.

Karol Wojteczek - 24.09.21

Na dzisiejszej konferencji prasowej, która odbyła się 24 września w Muzeum Dzieci Polskich, historycy zaprezentowali odkryte niedawno listy małych więźniów dziecięcego obozu koncentracyjnego w Łodzi.

Jak poinformował dyrektor Muzeum dr Ireneusz Maj, osiem nieznanych wcześniej listów więźniów dziecięcego obozu pozostawało do tej pory częścią prywatnego archiwum.

„Gdy ogłoszone zostało powstanie Muzeum Dzieci Polskich (…) zaczęły zgłaszać się do nas osoby, które chcą podzielić się swoją wiedzą o tamtych czasach. Ujawniają nieznane fakty, wskazują miejsca, informują nas o zdjęciach i dokumentach. Nasi historycy przeszukują więc archiwa, także te prywatne. (…) tragiczna historia małych bezbronnych ofiar niemieckich zbrodni była przez lata zapomniana. Teraz odkrywamy prawdę o obozie przy ulicy Przemysłowej w Łodzi. Ujawnimy wszystkie fakty, pokażemy całą prawdę o tym miejscu” – podkreślił historyk.

Dr Maj zaznaczył, że treść odnalezionych listów więźniów dziecięcego obozu do ich bliskich nie pokazuje całej prawdy o warunkach tam panujących – głodzie, biciu, chorobach. Każdy list był bowiem cenzurowany i pisany pod dyktando strażników. Niemniej jednak rzeczywistość w nich opisana i tak jest wstrząsająca. Zobaczcie zresztą sami:

Historia dziecięciego obozu w Łodzi

Niemcy wkrótce po zajęciu Polski zauważyli problem osieroconych i bezdomnych dzieci. Problemem dla okupanta nie była ciężka dola tych młodych ludzi, tylko zły wpływ, jaki mogli oni wywierać na niemieckie dzieci.

Zdarzało się również, że nieletnich przyłapywano na nielegalnym handlu czy przemycie (kiedy na przykład pomagali rodzicom przewozić zakazane produkty). Do obozu można było trafić także za „wałęsanie się” albo za to, że rodzice nie chcieli podpisać volkslisty, czyli niemieckiej listy narodowościowej.

Pierwszych więźniów dziecięcego obozu w Łodzi Niemcy zarejestrowali 11 grudnia 1942 r., choć formalnie rozpoczął on działalność już dziesięć dni wcześniej. Jego oficjalna nazwa brzmiała Prewencyjny Obóz Policji Bezpieczeństwa dla Młodzieży Polskiej w Łodzi (niem. Polenjugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt).

W praktyce był to obóz koncentracyjny, w którym dzieci musiały pracować ponad siły i dostawały głodowe porcje żywności. Każde przewinienie było karane bestialskim biciem albo takimi metodami „wychowawczymi”, jak polewanie wodą i zmuszanie do stania na mrozie czy mordercze ćwiczenia.

Obóz dla dzieci przy ul. Przemysłowej w Łodzi teoretycznie był przeznaczony dla dzieci w wieku od 6 do 16 lat, ale najmłodszy więzień miał 2 lata. Po ukończeniu 16. roku życia trafiało się do „regularnych” obozów koncentracyjnych.

Nie zachowała się pełna dokumentacja obozowa, nie wiadomo więc, ile dzieci przeszło przez obóz i ile z nich w nim zginęło. Gdy w styczniu 1945 roku do Łodzi zbliżali się Sowieci, załoga placówki uciekła, zostawiając otwarte bramy. Historycy szacują, że w obozie więziono od 3 do 5 tysięcy dzieci, a jednorazowo przebywało w nim ok. 2 tysięcy więźniów.

Tags:
dzieciII wojna światowaobóz koncentracyjnyŁódź
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
2
JAN PAWEŁ II
Agnieszka Bugała
Tajne eskapady Jana Pawła II. „Stanął przede mną, zdjął czapkę, b...
3
OJCIEC TAŃCZY Z CÓRKĄ
Karolina Sarniewicz
Mała baletnica zaczyna płakać na scenie. Wtedy jej tata kradnie c...
4
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
5
MATKA CHRZESTNA
Michał Lubowicki
Czy można odmówić, gdy ktoś prosi, żebym został rodzicem chrzestn...
6
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
7
WIĘZIEŃ
Katolicka Agencja Informacyjna
Uwolniony ksiądz: nogi miałem skute kajdanami...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail