Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 24/10/2021 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Aleteia logo
home iconKultura
line break icon

Jak piją polscy rodzice? Opowiadają dorosłe dzieci alkoholików

DZIECI ALKOHOLIKÓW

Alexander_Safonov | Shutterstock

Marta Brzezińska-Waleszczyk - 26.09.21

Dzieci alkoholików to bohaterowie. Ale za wysoką cenę. Ciąży alkoholizm rodziców, ale i obowiązki, jakie na nie spadły. Przede wszystkim bycia rodzicem dla rodzica. Opowiadają o tym w książce „Dom w butelce”.

Bohaterowie książki „Dom w butelce” mieli różne historie. Piła mama albo tata. Czasem rodzeństwo. Po alkoholu bili i awanturowali się albo znikali. Typowa patologia albo inteligenckie rodziny. Próbowali rzucać nałóg – niektórym się udawało, inni nawet nie uważali się za nałogowców. Dorosłe dzieci alkoholików mają różne historie, ale po lekturze wiem, że łączy ich jedno. Poczucie wstydu. O tym między innymi opowiadają.

Dorosłe dzieci alkoholików (DDA) i ich historie

43-letnia Agnieszka wspomina dzieciństwo. „(…) wieczny wstyd. Wstyd za tatę, że moje koleżanki i koledzy z bloku zobaczą, jak pijany wraca do domu. I strach, że pomyślą, że jestem «ta gorsza», tak samo, jak mój tata był dla mnie «ten gorszy», kiedy pił”.

Magdalena wyznaje: „Dlatego nigdy, kiedy mieszkałam z rodzicami, nie zaprosiłam nikogo do domu, bo nie wiedziałam, co w tym domu będzie. Bo nawet jeśli tata nie przyjdzie pijany, to mama będzie niezadowolona”.

Był jeszcze strach, niepewność. 27-letni Marek: „Najlepiej było, jak leżał na****y. Bo wtedy był spokój. Najgorsze to nie wiedzieć, co będzie. Czy coś się wydarzy, czy będzie można normalnie zjeść kolację, umyć się, pójść spać. Bo jak się zaczynało, to nic nie było normalnie: trzeba było siedzieć po cichu, żeby się nie narazić albo nie sprowokować. I czekać. Ja to się chowałem”.

Rodzice swoich rodziców

Dzieci alkoholików to wielopłaszczyznowi bohaterowie. Ale to bohaterstwo ma wysoką cenę. Ciąży alkoholizm rodziców, ale i obowiązki, jakie na nie spadły. Przede wszystkim bycia rodzicem swojego rodzica.

Marcin wspomina, że kiedy był 13-14 latkiem, spał w łóżku z mamą. Bał się ruszyć, żeby nie wiedziała, że on widzi, jak pije. Nie wiedział, czy ją przytulać budzącą się w środku nocy pijaną. Pracowała w szkole jako sprzątaczka, a on narzucił sobie obowiązek sprawdzania, czy jest pijana jak przychodzi do pracy. A wtedy zmuszania jej do sprzątania klas, żeby dzieci nie widziały.

Te dzieci nie miały dzieciństwa. W domu nic nie było normalnie. „Matka czasem była dobra. Jak była na kacu albo na urodziny, albo na święta. Bo święta mieliśmy odprawiane. Najczęściej był chleb, sałatka jarzynowa i jakaś ryba z puszki. Nie było choinki, ani prezentów, ani niczego takiego. Po prostu był obiad przy stole w kuchni. I kolędy z telewizora” – wspomina Marek.

Dzieci-bohaterowie

Często byli też rodzicami dla rodzeństwa. Zajęcie się domem, gotowanie zupy z niczego, sprzątanie, zakupy. To nie są, delikatnie ujmując, zadania dla kilkulatków.

To też bohaterowie w szkole, perfekcjoniści, najlepsi uczniowie. Wierzący, że tak wynagrodzą mamie alkoholizm taty – jak wspomina perfekcyjna w każdym calu Magdalena:

…że jak ja się postaram, to coś się odmieni w naszym życiu, że ono się dzięki temu jakoś naprawi. Że kiedy ja przejmę rolę taty, to zapanuje równowaga potrzebna, żeby cała rodzina stanęła na nogi.

Alkohol. Jak to widzą dzieci?

Wielu z nich towarzyszy odwieczny strach. Że też będą pić, że to jakoś wypłynie, bo przecież są jakoś „uszkodzeni” przez picie rodziców. Gorsi.

Boją się, że w życiu im nie wyjdzie, są na straconej pozycji. Magdalena patrząc z perspektywy lat z płaczem mówi, że jedyne, co w życiu jej się udało, to syn.

Niektórzy omijają alkohol z daleka. Nic. Nawet kieliszka wina od święta. Inni mają mniej drastyczne podejście, ale lęk zostaje. „Bo się boję, że też będę alkoholiczką”. Wielu z nich swoje życie buduje w kontrze do rodzica. 69-letni Włodzimierz mówi: „Chciałem być dokładnie przeciwny względem ojca. I to mi się udało”.

Kocham, szanuję, nienawidzę?

Co dziś dorosłe dzieci alkoholików czują do rodziców? O próbie odnalezienia ojca, którego zabrał alkohol w poruszający sposób pisała Aleksandra Zbroja w „Mireczku”. Bohaterowie „Domu w butelce” mają całą paletę uczuć – od współczucia, przez rozczarowanie po wściekłość.

Jedni czują żal, dla niektórych rodzic-alkoholik nie istnieje. Jeszcze inni nie wykluczają tego, że będą się nim opiekować na starość, może nie osobiście, ale np. zapłacą za ośrodek. Jest i wybaczenie, bo dali, co mieli – ci rodzice sami często też byli z alkoholowych rodzin. Błędne koło, przekazywane jak geny z pokolenia na pokolenie.

Zajęcia się rodzicami na starość nie wyklucza 34-letni Bartek. Na pytanie, kto uratuje jego odpowiada, że sam się sobą zaopiekuje. I dodaje:

Uważam, że dali mi tyle, ile mogli. Dali mi tyle, ile pewnie sami dostali. Ile dostali od swoich rodziców. Albo i więcej nawet?

Rodzice i alkohol

DDA uczą się mówienia „nie”, asertywności, dbania o siebie. I że to nie egoizm, bo w końcu swoje życie trzeba przeżyć samemu, by na starość nie żałować, że „przeminęło”, tak samoistnie. Do Włodzimierza po latach terapii dotarło zdanie koleżanki „Nad samym sobą nikt za ciebie nie zapłacze”.

Książka „Dom…” to lektura nie tylko dla DDA, nałogowców albo ludzi z rodzin alkoholowych, terapeutów. Tak naprawdę jest dla wszystkich, bo prędzej czy później znajdziemy w otoczeniu bliskich znajomych kogoś z tym problemem albo z takiej rodziny (statystyki nie kłamią).

Ale już nawet nie o alkohol chodzi, a o krzywdę, jaką człowiekowi robią uzależnienia. I jaką krzywdę uzależnieni rodzice robią dzieciom. To taki podręcznik o tym, jak upadki rodziców widzą dzieci, jak czują się w domu, który nie jest bezpieczną przystanią, bo nigdy nie wiadomo, w jakim nastroju jest mama/tata…  

Tags:
alkoholdzieci
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
2
JAN PAWEŁ II
Agnieszka Bugała
Tajne eskapady Jana Pawła II. „Stanął przede mną, zdjął czapkę, b...
3
OJCIEC TAŃCZY Z CÓRKĄ
Karolina Sarniewicz
Mała baletnica zaczyna płakać na scenie. Wtedy jej tata kradnie c...
4
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
5
MATKA CHRZESTNA
Michał Lubowicki
Czy można odmówić, gdy ktoś prosi, żebym został rodzicem chrzestn...
6
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
7
WIĘZIEŃ
Katolicka Agencja Informacyjna
Uwolniony ksiądz: nogi miałem skute kajdanami...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail