Aleteia logoAleteia logoAleteia
środa 30/11/2022 |
Św. Andrzeja
Aleteia logo
Wiedziałeś o tym?
separateurCreated with Sketch.

Człowiek jak anioł? Tak uważał „Ojciec nowożytnej filozofii”

CZŁOWIEK - ANIOŁ

fran_kie | Shutterstock

Michał Krajski - 29.09.21

Kartezjusz przyjął zły punkt wyjścia. Przez to błędnie opisał człowieka i popełnił błąd angelizmu, który w historii filozofii przytrafił się wielu myślicielom z kręgu tradycji idealistycznej.

René Descartes, określany po polsku jako Kartezjusz, był XVII-wiecznym myślicielem, którego wpływ na kulturę był tak wielki, że nazywano go „Ojcem nowożytnej filozofii” i „Ojcem nowożytnego racjonalizmu”. Francuski XX-wieczny filozof Jaques Maritain zauważył, że ten myśliciel opisał człowieka w taki sposób, jak chrześcijanie zawsze przedstawiali aniołów, w dodatku, aniołów upadłych.

Człowiek jako istota czysto duchowa

Kartezjusz zasłynął przede wszystkim z innowacyjnej metody filozofowania, którą nazwał „wielkim wątpieniem”. Uznał, że należy poddać w wątpliwość wszystko, łącznie z istnieniem otaczającego nas świata z tego względu, że zły duch może oszukiwać nasze zmysły. Jako „dowody” jego działania podawał pewne zjawiska, których fizyczna natura jest obecnie dla każdego oczywista.

Chodzi o takie wrażenia wzrokowe, jak np. obraz wieży, która widziana z daleka wydaje się mała, a z bliska okazuje się wielka czy widok dobrego wiosła, które po włożeniu do wody wygląda na złamane. Po zakwestionowaniu wszystkiego Kartezjusz szukał czegoś, co mimo wszystko jest pewne. Doszedł wówczas do wniosku, że jedyną taką rzeczą jest wątpienie. „Wątpię, a skoro tak, to myślę, czyli istnieje myśl” dowodził francuski filozof.

Wygłosił wówczas słynne zdanie: Cogito ergo sum, „Myślę, więc jestem”. Konsekwencje tego stwierdzenia były jednak dużo większe niż samo uznanie własnego istnienia. Dziś wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, ale z tego zdania wynika coś jeszcze: „Myślę, a myślenie jest procesem duchowym, więc jestem istotą czysto duchową”.

Bóg pozwala nam wszystko poznawać

W tym ujęciu ciało nie należy do istoty człowieka. Jest jedynie narzędziem, czy wręcz mechanizmem, którym posługujemy się, żyjąc wśród rzeczy materialnych. Dla Kartezjusza to nie ono jest jednak odpowiedzialne za poznawanie świata. Skoro bowiem jestem „res cogitans”, „rzeczą myślącą”, to moje poznanie też jest czysto intelektualne i duchowe. Według „Ojca nowożytnego racjonalizmu” zawdzięczamy je Bogu, który przy naszym narodzeniu wlał w nasze umysły idee każdego bytu. Nietrudno zobaczyć w tej koncepcji nawiązania do słów Ewangelii św. Jana: „Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi” (J 1,9).

Człowiek przypomina anioła

Sposób życia i poznawania człowieka w ujęciu Kartezjusza odpowiada temu, co chrześcijanie myśleli dotąd o aniołach. W obu wypadkach mamy do czynienia z istotami czysto duchowymi, które czerpią swoje poznanie od Boga. Już w XIII w. św. Tomasz z Akwinu uważał, że Bóg wlał idee poznawcze do umysłów aniołów w momencie ich stworzenia.

Uważał jednak także, że pozostają oni w stałym kontakcie ze Stwórcą, czerpiąc od Niego Jego myśli. Z jednym wyjątkiem: aniołowie, którzy sprzeciwili się Bogu, aniołowie upadli, demony, po swoim nieposłuszeństwie już tego nie robią. Co ciekawe, u Kartezjusza mamy do czynienia z podobną sytuacją. Człowiek opiera się tylko na ideach, które otrzymał przy urodzeniu. Jest więc dokładnie taki, jak anioł upadły u św. Tomasza z Akwinu.

Zły punkt wyjścia

Przedstawione tu wnioski jako pierwszy zobaczył Jaques Maritain w pracy Trzej reformatorzy. Zwrócił on uwagę, że Kartezjusz przyjął zły punkt wyjścia. Przez to błędnie opisał człowieka i popełnił błąd angelizmu, który w historii filozofii przytrafił się wielu myślicielom z kręgu tradycji idealistycznej. Nie można zaczynać od wielkiego wątpienia.

Kiedy bowiem kwestionujemy istnienie świata, nie mamy się już do czego odwołać. To on jest przestrzenią naszego życia. Przykład Kartezjusza pokazuje, że w takiej sytuacji pozostaje nam już tylko przyjąć, że istniejemy wyłącznie my. Oczywiście Kartezjusz tego nie głosił.

Jego uczniowie wyprowadzą jednak ostateczne wnioski z jego myśli, co doprowadzi ich do odrzucenia istnienia Boga, świata materialnego, a nawet… drugiego człowieka. Jeszcze trzysta lat później Edmund Husserl, nawiązując do myśli Kartezjusza, będzie próbował udowodnić, że inny, nasz bliźni, istnieje.

Wiesz już, na co przeznaczysz adwentową jałmużnę?

Pomóż nam, tak jak inni Czytelnicy, szerzyć dobro i wiarę w Internecie. Wystarczy, że każdy wpłaci tylko 12 złotych, byśmy mogli dalej tworzyć darmowe treści, które podnoszą Cię na duchu.

Złóż adwentową jałmużnę
Tags:
ciekawostkifilozofia
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail