Aleteia logoAleteia logoAleteia
czwartek 27/01/2022 |
Bł. Jerzego Matulewicza
Aleteia logo
Styl życia
separateurCreated with Sketch.

Andrzej Gołota: Powinniśmy nieustannie dziękować Bogu

ANDRZEJ GOŁOTA

VIPHOTO/East News

Redakcja - 08.10.21

Pięściarz, medalista igrzysk olimpijskich i mistrzostw Europy. Czterokrotny mistrz Polski w wadze ciężkiej. Prywatnie: mąż ukochanej Marioli, tata Oli i Andrzeja i fan Jana Pawła II.

Jednych fascynuje, innych odrzuca. Dla Andrzeja Gołoty boks był całym życiem. Jak mówił, oprócz rodziny to dla niego najważniejsza sprawa na świecie.

Zapytany o to, czy tak brutalny sport nie gryzł się z jego wiarą, odparł, że jego jedynym celem było zawsze to, żeby wygrać i udowodnić, że posiada większe umiejętności sportowe. To, że mógł przy okazji zadać komuś ból, było po prostu ryzykiem wpisanym w ten zawód.

„Nigdy intencjonalnie nikogo nie zraniłem, a jeśli zdarzyło się to przypadkowo, to nie wydaje mi się, że popełniłem jakiś grzech – podkreślał w wywiadzie zamieszczonym w książce Boży doping. – Nigdy nie męczyły mnie wyrzuty sumienia, ponieważ wiem, że zadane ciosy były wynikiem zdrowej, sportowej rywalizacji”.

Andrzej Gołota o modlitwie

Przed walkami bokserowi towarzyszyła zawsze modlitwa.

Wiara w Boga pozwala mi uwierzyć, że jestem w stanie przenosić góry. (…) Nie ukrywam tego, że się boję przed każdym wejściem na ring, bo zdaję sobie sprawę z niebezpieczeństw. Ale modlitwa pomaga mi opanować ten strach. Nigdy nie proszę Boga o wygraną, jedynie o uniknięcie kontuzji. Wiedząc, że dałem z siebie wszystko na treningach, że solidnie się przygotowałem, powierzam Mu losy walki. Przed wyjściem na ring moja żona Mariola błogosławi mnie zawsze znakiem krzyża. 

Andrzej Gołota w wywiadzie do książki „Boży doping”.

Modlitwa trzymała Andrzeja Gołotę w najtrudniejszych momentach. Robił sobie wtedy rachunek sumienia i ugruntowywał swoją hierarchię wartości.

Jestem człowiekiem, który przyjmuje z pokorą wszystko, co daje mu los (…). Należę do osób skrytych. Wszystko chowam w środku. I modlę się.

Andrzej Gołota w wywiadzie do książki „Boży doping”.

Żona sportowca w wywiadzie udzielonym portalowi Interia przyznała wprost, że gdyby nie wiara, ich małżeństwo by się rozpadło. „Popełniliśmy wszystkie błędy, jakie są możliwe do popełnienia. Z pomocą Opatrzności udało się pokonać kryzysy (…). Oboje chcieliśmy mieć rodzinę aż do śmierci. Mamy ślub kościelny, gdybyśmy wzięli rozwód, żadne z nas nie byłoby szczęśliwe. Rozwód zmienia układ rodziny, cierpią dzieci. To nie leży w zgodzie z naszą wiarą. Jesteśmy katolikami, nie wyobrażamy sobie układania życia po rozwodzie. Poza tym wierzę, że każda rodzina powinna stworzyć swoje tradycje”.

Andrzej Gołota: w każdą niedzielę chodzę do kościoła

Andrzej Gołota w wywiadzie z 2000 r. mówił:

Gdy tylko jestem w Chicago, w każdą niedzielę chodzę z rodziną do kościoła, regularnie przystępuję do spowiedzi i Komunii świętej. (…) Zdaję sobie sprawę – zwłaszcza gdy jestem na niedzielnej mszy – że godzina dla Pana Boga raz w tygodniu czy okresowa spowiedź to trochę za mało. Bo przecież Bóg dał nam wszystko, świat, przyrodę, rozum. I mimo że każdy z nas doświadcza w życiu większych czy mniejszych tragedii, to nie brakuje powodów do radości. I za nie powinniśmy nieustannie, a nie tylko od święta, Bogu dziękować. Dziękować nie tylko słowami, ale przede wszystkim dobrymi uczynkami. 

Andrzej Gołota w wywiadzie do książki „Boży doping”.

Bokser przyznał też, że wielkim autorytetem jest dla niego papież Polak.

Tags:
sportświadectwo
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

PL300x250.gif
Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail