Aleteia logoAleteia logoAleteia
środa 08/12/2021 |
Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny
Aleteia logo
Kultura
separateurCreated with Sketch.

Jak biją Polacy? O przemocy w rodzinach…

PRZEMOC DOMOWA

Dragana Gordic | Shutterstock

Marta Brzezińska-Waleszczyk - 19.11.21

„Bici synowie dorastają i znęcają się nad swoimi partnerkami i dziećmi. Krzywdzone dziewczynki wpadają w szpony toksycznych mężów…” – pisze Jacek Hołub. Jego reportaż o przemocy w polskich rodzinach wywołuje dreszcze.

W badaniu przeprowadzonym na zlecenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej 30 proc. (ponad 9 milionów) dorosłych Polaków potwierdziło, że było sprawcami przemocy w rodzinie. 17 proc. skrzywdziło bliskich kilka razy, a 3 proc. wielokrotnie – przypomina Jacek Hołub. I przygląda się temu, jak wygląda przemoc w polskich rodzinach.

Przemoc w polskich rodzinach

W książce Beze mnie jesteś nikim podchodzi do tematu z wielu stron. Pisze nie tylko o mężczyznach, którzy katują żony i dzieci, choć to oni najczęściej są sprawcami przemocy domowej (wg policyjnych statystyk 90 proc.). Hołub pisze z wielu perspektyw – bo sprawcami przemocy bywają też kobiety, dorastające dzieci, rodzeństwo, teściowie…

Pisze o przemocy, którą trudno na pierwszy rzut oka zdefiniować. O przemocy emocjonalnej. O wpędzaniu bliskich w nieustający strach, lęk. W przekonanie, jak zresztą wskazuje wymowny tytuł, że bez tej osoby druga jest nikim. W poczucie tak niskiej wartości, że wyrwanie się z tego impasu wydaje się niemożliwe (co świetnie pokazuje popularny ostatnio serial Maid).

O przemocy psychicznej. O gaslighting, która prowadzi do tego, że osoba krzywdzona przestaje ufać swoim emocjom, wierzyć w swoje osądy.

Spirala przemocy

Niedawno pisałam o alkoholizmie w polskich rodzinach. Autorki Domu w butelce – Agnieszka Jucewicz i Magdalena Kicińska opisywały, jak dorosłe dzieci alkoholików radzą sobie z wychodzeniem z traum dzieciństwa. Bo „to” zostaje na długo. Nieraz potrzeba wielu lat terapii, by stanąć na nogi.

Tu jest podobnie. Spirala przemocy nakręca się, a wyjście z błędnego koła to nie lada wyczyn. Hołub zauważa:

Bici synowie dorastają i znęcają się nad swoimi partnerkami i dziećmi. Krzywdzone dziewczynki wpadają w szpony toksycznych mężów. Dorosłe dzieci dręczą zniedołężniałych rodziców. Silniejsi terroryzują słabszych, zdrowi niepełnosprawnych, ci, którzy mają władzę, kontrolują i ranią swoich podopiecznych. Przez nasze domy płynie rzeka agresji, bólu, cierpienia i nienawiści.

Wyuczona bezradność

Autor podkreśla, że oficjalne statystyki to tylko wierzchołek góry lodowej. Wiele spraw w ogóle nie jest zgłaszanych. Kobiety żyją w strachu. Są uzależnione od męża-przemocowca (syndrom sztokholmski). Są też uzależnione ekonomicznie – często nie pracowały zawodowo, bo zajmowały się domem, wychowaniem dzieci, nie mają dokąd pójść.

Jest też wyuczona bezradność. Ofiary latami słyszały, że są nikim, w życiu nic nie osiągnęły, same z niczym sobie nie poradzą. Oprawca, przemocowiec zamyka ofiarę w klatce. Tworzy poczucie, że tylko z nim może ona przetrwać. Tym trudniej opuścić taki dom.

Jest i o wspomnianym alkoholizmie. Bo przemoc często łączy się z nałogami (także uzależnieniem od narkotyków czy seksu).

Mężczyźni nie proszą o pomoc?

Poruszającym fragmentem książki jest rozdział o przemocy kobiet wobec mężczyzn. Bo „to” działa też w drugą stronę. I wykracza poza schemat robiącej karierę bizneswoman, która wyżywa się na mniej zarabiającym mężu.

Hołub pisze o parze, która na pierwszy rzut oka wygląda na idealną. Wykształceni, inteligentni, robiący karierę na świetnych stanowiskach. Coś zaczyna się psuć. Jej przeszkadzają drobiazgi. Zaczyna się zazdrość, kontrolowanie partnera. On wiele wybacza, bo ona pochodzi z toksycznej rodziny (znowu, nakręcająca się spirala!), ale to tylko pogarsza sprawę.

Ten fragment ujął mnie, zwłaszcza w kontekście niedawnej burzy z powodu reklamy sieci ubrań. Billboardy przekonywały, że prawdziwi mężczyźni nie proszą o pomoc. I tak doświadczający przemocy w związkach mężczyźni, o których pisze Hołub, też o pomoc nie prosili. Słyszeli, że narzekająca żona to standard, w związkach zawsze tak jest. A kiedy tylko próbowali szukać wsparcia spotykali się z kpiną, że co z nich za faceci, skoro nie radzą sobie z kobietą…

Ofiary przemocy

O przemocy w polskich domach pisał też Piotr P. Reszka w zbiorze wstrząsających reportaży Białe płatki, złoty środek. Autor oddał głos nastoletnim dzieciobójczyniom, żonom przez lata bitym i upokarzanym przez pijących mężów. Ale i sprawcom brutalnych mordów, którzy nie widzą swojej winy. Także świadkom rodzinnych tragedii, pracownikom społecznym i policji.

Opisał historię rodziny zastępczej, która brała dzieci po to, by na nich zarabiać. Rodziców, którzy zagłodzili córkę. Małżeństwa emerytów opiekujących się dorosłym, niepełnosprawnym synem. Gimnazjalisty, który się powiesił, najprawdopodobniej z głodu.

Sprawcami krzywdy dzieci najczęściej są rodziceZ raportu opublikowanego przez RPO w 2018 r. wynika, że klapsy akceptowało 43 proc. Polaków, a dla 19 proc. kara cielesna jest najskuteczniejszą metodą wychowawczą…

Wyrzut sumienia

Obie książki łączy, prócz podjęcia tego samego problemu, wymowa. Są jednym wielkim głosem oskarżenia polskiego systemu opieki społecznej – często nieudolnego i ślepego na dramaty rozgrywające się za zamkniętymi drzwiami mieszkań i instytucji noszących miano „opiekuńczych”.

Obie lektury jednocześnie działają jak wyrzut sumienia dla czytelnika. Czy on też zamyka oczy na to, co dzieje się u sąsiadów za płotem, u kolegi z pracy? Dla niego opisy przemocy w polskich domach to temat tabu? Czy też doradzał koleżance, by to przetrwała, bo w każdym związku są kryzysy, szarpaniny, a kłótnie to standard? Albo osądzał, że zwariowała, że jeszcze nie odeszła?

*J. Hołub, Beze mnie jesteś nikim. Przemoc w polskich domach, Czarne 2021; P.P. Reszka, Białe płatki, złoty środek, Agora 2021; M. Smith Metzler, Maid (Sprzątaczka), Netflix 2021.

Tags:
przemocrodzina
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail