Aleteia logoAleteia logoAleteia
wtorek 18/01/2022 |
Św. Małgorzaty Węgierskiej
Aleteia logo
For Her
separateurCreated with Sketch.

Róża Kozakowska: „Jestem wartościowa, mimo swojej przeszłości”. Rozmowa, która rozbija i podnosi

RÓŻA KOZAKOWSKA

MATEUSZ GROCHOCKI/Dzien Dobry TVN/East News

Redakcja - 23.12.21

Jeśli przytłacza was przedświąteczna gonitwa, po prostu... posłuchajcie tej rozmowy. Najpierw rozsypiecie się w drobny mak. Potem dostaniecie zastrzyk siły i nadziei. Róża Kozakowska coś o tej nieziemskiej sile wie.

„Będę siłą dla wielu kobiet, które nie potrafią przeciwstawić się temu, że ktoś je krzywdzi (…) Są nie tylko mądre, silne, ale i piękne. Nikt nie ma prawa na nie pluć, mówić, że są zerem, niczym. Przyjdzie kryzys, załamanie – ja też go miałam. (…) Ale zawsze mówię, że życie jest podróżą. Ja w tej podróży, pomimo wszelkich ciężkich doznań, jestem naprawdę szczęśliwym podróżnikiem” – w rozmowie z Martyną Wojciechowską mówi Róża Kozakowska.

Róża Kozakowska: Dwa medale w Tokio

Świat usłyszał jej bolesną historię, gdy na igrzyskach paraolimpijskich w Tokio zdobywała dwa medale – srebrny i złoty. Przy okazji pobiła rekord świata w rzucie maczugą.

Gdy siedziała na podium, a z głośnika sączył się hymn Polski – spełniało się jej największe marzenie.

Jeszcze nie miałam pięciu lat, jak o tym zamarzyłam. Zawsze uwielbiałam sport. To było coś, co sprawiało, że ja – pomimo wszystko – jestem szczęśliwa. Daje mi to siłę do walki, radość. Wiedziałam, że jak zdobędę te medale, to nie tylko udowodnię sobie, ale i całemu światu, że jestem kimś wartościowym – pomimo tego, w jakich warunkach się wychowałam, jakie życie miałam „przed”. Niemożliwe nie istnieje i dopóki walczymy, jesteśmy zwycięzcami. Wiadomo, że będzie nas to kosztować wiele łez, wiele potu, wiele bólu, cierpliwości i wiary w to, co robimy. Ale jesteśmy w stanie dokonać czegoś, co w oczach ludzi by się zdawało nie tylko niemożliwe, ale nierealne.

Róża Kozakowska w rozmowie z Martyną Wojciechowską

Jako dziecko słyszała, że jest „bublem i badziewiem”. „Że nikt nawet na nią nie nasika”. Nie wolno jej było siedzieć na wersalce. Czytać. Żyć.

Ojciec bił ją pięściami do nieprzytomności. Groził nożem. Gdy wygrała sportowe zawody – uderzył siekierą w kolano. Uciekała przed nim w rajstopkach po śniegu. Chowała się zimą na strychu. Spała w kombinezonie narciarskim, na sianie. Tak naprawdę czekała, aż ojciec w końcu ją zabije. Za znęcanie się nad rodziną dostał rok i osiem miesięcy więzienia. Wrócił jeszcze gorszy.

RÓŻA KOZAKOWSKA

Róża Kozakowska: Prosiłam Boga, by mnie zabrał

Jak miałam 8 lat, byłam już tak słaba i miałam tak dość wszystkiego, że upadałam na kolana i prosiłam Boga, by mnie zabrał. Chyba nie jestem ani godna ani nie mam w sobie tyle siły, żeby dokonać, o czym marzyłam. Nie dam rady, bo ten świat jest tak okrutny i dostaję tyle biczy i tyle kłód pod nogi, że nie wiem, czy moje ciało, tak drobne, jest w stanie to znieść. Patrząc w niebo, usłyszałam w głębi ducha taki głos: Dasz radę! Bo kto, jak nie ty? Przeżyłaś tak wiele… Jesteś tak silna, że dasz radę. To tylko chwila wielkiego smutku i załamania, ale powstaniesz z niej jeszcze silniejsza. Dokonasz czegoś, co jest niemożliwe.

Róża Kozakowska w rozmowie z Martyną Wojciechowską

Róża jest silniejsza. Gdy traci siły, daje sobie chwilę, a potem powstaje. Nie pokonała jej neurobolerioza (na skutek ugryzienia przez kleszcza). Nie pokonała jej endometrioza. Ani tak okrutna przeszłość.

Po zdobyciu medali obiecałam sobie, że zacznę życie od nowa. Tamta historia umrze.

Tags:
nadziejasportwywiad
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail