Aleteia logoAleteia logoAleteia
poniedziałek 15/08/2022 |
Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
Aleteia logo
Dobre historie
separateurCreated with Sketch.

Pan Andrzej oddał setny litr krwi i pobił rekord! „Ważny jest drugi człowiek”

DAWCA KRWI

Olena Yakobchuk | Shutterstock

Anna Gębalska-Berekets - 02.01.22

Pan Andrzej Lis od niemal 50 lat jest honorowym dawcą krwi. Potrzebującym oddał już 100 litrów tego bezcennego płynu. Teraz ten niesamowity wynik może trafić do Księgi Rekordów Guinnessa.

Ma 65 lat i grupę krwi BRh+. Od niemal 50 lat jest honorowym dawcą krwi. Niedawno oddał setny litr tego bezcennego płynu. Mówi, że nie jest bogaty, ale dzieli się tym, co ma.

Pomaganie mam we krwi

Pan Andrzej Lis jest honorowym dawcą krwi od 17 sierpnia 1974 roku. Mieszkał wtedy w Tarnowie i pracował w Zakładach Azotowych. Wówczas doszło do poważnego wypadku. Potrzebne były dodatkowe jednostki krwi. Mężczyzna nie do końca wiedział o co chodzi, ale zadziałał instynktownie.

„Wychowywałem się w domu, w którym liczył się przede wszystkim drugi człowiek” – opowiada w rozmowie z „Gazetą Krakowską”. Mężczyzna wspomina swój dom rodzinny. Jego ojciec był piekarzem, który w latach 60. ubiegłego wieku część pensji odbierał w postaci deputatu.

„Jak do domu wrócił z jednym bochenkiem, to było dobrze” – wyjaśnia pan Andrzej. „Pozostałe regularnie rozdawał biednym i potrzebującym”. Jego mama w każdą niedzielę piekła placki, regularnie zanosiła je na plebanię kościoła, aby seniorzy i dzieci mogli ich skosztować. Dlatego 65-latek pomaganie ma we krwi.

Jeszcze jako młody chłopak pomagał starszym w zrobieniu zakupów. Jak to się stało, że został honorowym dawcą krwi? Kiedy przeprowadził się do Starego Sącza, rozpoczął pracę. „Poszedłem do kadr zanieść dokumenty, a człowiek, który przyjmował moje papiery, zobaczył, że w klapę marynarki wpiętą mam odznakę Honorowego Krwiodawcy i od razu zagadnął mnie o to” – opowiada pan Andrzej w rozmowie dla portalu kobieta.gazeta.pl.

Okazało się, że ten mężczyzna był prezesem zakładowego klubu Honorowych Dawców Krwi. Pan Andrzej został zaproszony na spotkanie klubowe i pozostał w nim na kolejne lata.

100 litrów krwi w niemal 50 lat

Pan Andrzej oddaje krew już niemal 50 lat. Niedawno, 5 grudnia, oddał na starosądeckim rynku setny litr krwi. „Powiem szczerze, że nie spodziewałem się tego, iż tak to przyjmę. Myślałem, że będzie to dla mnie tzw. chleb powszedni. A tu było jednak wiele emocji, wzruszeń, zakręciła się łezka w oku. Widząc te tłumy ludzi, które zapełniły cały starosądecki Rynek, trudno było się nie wzruszyć. Jestem dla nich pełen podziwu, szacunku. Czekali po dwie, trzy godziny na swoją kolej. A ci, co przyszli pierwszy raz, to już w ogóle! Przy takich ludziach krwiodawstwo w Polsce nie zaginie” – tłumaczy pan Andrzej „Gazecie Krakowskiej”.

Do tej pory oddawał krew co dwa miesiące, teraz, po konsultacjach z lekarzem, będzie musiał nieco wydłużyć terminy.

„Nie pójdę już 5 lutego, ale dopiero pod koniec miesiąca, albo z początkiem marca. Taka sytuacja potrwa dwa lata, a później czeka mnie już emerytura w krwiodawstwie” – mówi „Gazecie Krakowskiej”.

Ważny jest drugi człowiek

Starosądeczanin działa także w Polskim Czerwonym Krzyżu oraz Starosądeckim Klubie Honorowych Dawców Krwi pod patronatem burmistrza miasta. Kilka lat temu został nawet odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Dzieci pana Andrzeja także oddają krew.

„Syna zaprowadziłem, by po raz pierwszy oddał krew, gdy miał osiemnaście lat. Teraz przyjechał specjalnie z Krakowa, by wraz z tatą świętować oddanie setnego litra, wspomóc mnie. Sam również oddał krew” – opowiada.

65-latek wyjaśnia, że od dziecka był uczony przez rodziców, aby pomagać drugiemu człowiekowi i odnosić się do innych z szacunkiem. Podkreśla, że są trzy kategorie krwi: można oddać krew pełną z żyły do woreczka, osocze albo plazmę.

Pan Andrzej dzieli się pełną krwią. Mężczyzna jest okazem zdrowia, ma dużo energii, czuje się bardzo dobrze. I prawdopodobnie trafi do Księgi Rekordów Guinnessa.

Źródła: twojezdrowie.rmf24.pl; gazetakrakowska.pl; f7dobry.com.

Tags:
dobre historiekrewpomoc
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail