Aleteia logoAleteia logoAleteia
czwartek 11/08/2022 |
Św. Klary
Aleteia logo
Styl życia
separateurCreated with Sketch.

Dlaczego właśnie mnie to spotkało?

SMUTEK

Stock Unit | Shutterstock

Ilona Przeciszewska - 17.01.22

Wolisz przypisać Bogu intencję zsyłania zła, niż uznać, że ono po prostu się dzieje i zobaczyć w Bogu pomocną dłoń?

Dlaczego Bóg nie wysłuchuje mojej modlitwy? Czemu moje prośby pozostają niespełnione? Dlaczego w moim życiu wydarza się coś strasznego? Takie pytania możemy mnożyć bez końca. I najczęściej nie dostaniemy na nie klarownej odpowiedzi.

Tymczasem możemy przyjrzeć się im z perspektywy wewnętrznego oczekiwania, że nasze modlitwy będą bezwzględnie skuteczne. A co za tym idzie – z perspektywy pragnienia bycia kimś wszechmocnym. Może mieć ono swoje źródło w chęci oddalenia od siebie nieprzyjemnego stanu chaosu i niemocy. Nie chcemy być bezradni. Wolimy skuteczność i efektywność. Czy Bóg ma wchodzić w kolizję z tym mniej lub bardziej uświadomionym dążeniem do bycia kimś omnipotentnym?

Kontrola nad wszystkim

Naszą wszechmocną postawę odzwierciedla ciągła i nieustępliwa próba kontrolowania wszystkiego, co przydarza się w naszym życiu. Pragniemy posiadać wpływ na wszystkie sprawy – nawet te, które zupełnie lub w dużej mierze nie podlegają naszemu działaniu. Modlitwa może stać się dla nas narzędziem bezwzględnej kontroli. Czy złościsz się, że nie dzieje się właśnie to, co zaplanowałeś w swoich modlitwach? Przeraża cię, że nie wiesz, jak będzie wyglądało twoje życie za 5 lat? Wolisz przypisać Bogu intencję zsyłania zła, niż uznać, że ono po prostu się dzieje i zobaczyć w Bogu pomocną dłoń? Być może wybierasz cierpienie w swoim życiu, żeby uniknąć niespodziewanej przykrości?

Wiara we własną omnipotencję to psychologiczny mechanizm, który służy obronie przeciwko dochodzącym do nas bolesnym uczuciom, takim jak lęk, poczucie winy, wstyd czy bezradność. Zazwyczaj posługujemy się nim nieświadomie, nie zdając sobie sprawy z pragnienia własnej wszechmocy. Podejmując kolejne próby żarliwej modlitwy możemy być przekonani o własnej pobożności czy chęci głębszego kontaktu z Bogiem. A przy tym zupełnie nie mieć dostępu do własnego żądania wobec Boga, aby wydarzyło się dokładnie to, czego w danym momencie bardzo pragniemy.

Ja – ponadludzkie stworzenie?

Możemy nie widzieć w sobie rozpaczliwej walki o własną skuteczność w próbach aplikacji kolejnych form modlitwy. Jeżeli „nie działa” codzienna litania, zaczynamy chodzić na mszę, następnie rozpoczynamy różaniec, a w dalszej kolejności „pompejankę”. Może istnieć w nas bardzo niejasna i cienka granica między miłosnym pragnieniem modlitwy, a dążeniem do czynienia siebie ponadludzkim stworzeniem robiącym w życiu to, co niedostępne dla zwykłych śmiertelników.

Prawda jest taka, że każdy z nas w jakiejś mierze pragnie być wszechmocny. Nie stanowi to problemu dla naszego rozwoju, jeżeli nie musimy kurczowo trzymać się mechanizmu własnej omnipotencji, korzystając z niego w sposób całościowy, sztywny i całkowicie nieuświadomiony. Im większa jest nasza emocjonalna kruchość, tym bardziej wiara we własne zdolności może przekraczać nasze wewnętrzne zasoby czy zewnętrzne możliwości. Znaczący rozdźwięk pomiędzy fantazją a realnością może poważnie zaburzać nasze funkcjonowanie w świecie. Po ciężkim dniu w pracy korzystne wydaje się powiedzenie sobie „jakoś to będzie”, a mniej sprzyjające – pokładanie nadziei w tym, że święty obrazek w twoim samochodzie zapewni ci stuprocentowe bezpieczeństwo w chwili, gdy twój licznik wskazuje już dawno przekroczoną dozwoloną prędkość.

Tags:
cierpienieczłowiekpsychologia
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail