Aleteia logoAleteia logoAleteia
czwartek 18/08/2022 |
Bł. Sancji Szymkowiak
Aleteia logo
Aktualności
separateurCreated with Sketch.

Strażak, piłkarz, bohater. Wyniósł dzieci z pożaru, teraz pomaga charytatywnie

STRAŻAK BOHATER

Wypadki i pożary w Zachodniopomorskim/Facebook | VAKS-Stock Agency/Shutterstock

Karol Wojteczek - 20.01.22

W ostatni piątek (14.01) ok. 13.00 zaniepokojeni mieszkańcy Dębna wezwali straż pożarną do jednego z mieszkań przy ul. Jana Pawła II, z którego wydobywały się kłęby dymu. Szybko okazało się, że w sąsiedztwie płonącego lokalu przebywać może babcia z dwójką wnucząt...

Gdy 29-letni Łukasz Gryciak, strażak, a prywatnie również piłkarz lokalnego klubu, dotarł na miejsce pożaru, doniesienia mieszkańców potwierdziły się. W zadymionym lokalu powyżej płonącego mieszkania przebywali: kilkuletni chłopczyk, 1,5-roczna dziewczynka oraz babcia dzieci.

Dym zajął wszystko. Na filmie pewnie pokazaliby, jak wbiegam na ostatnie piętro bloku, a tak naprawdę szedłem na kolanach. I ten płacz dzieci. Całe szczęście, że był słyszalny, bo wiedziałem, gdzie iść – opowiedział Gryciak w obszernej rozmowie z serwisem goal.pl. Warunki panujące wówczas w budynku uniemożliwiały sprowadzenie całej trójki klatką schodową. W związku z tym postanowiłem ewakuować wszystkich na balkonrelacjonował mężczyzna.

Jako że stan poszkodowanych był poważny, strażak zdecydował się oddać im swoją maskę tlenową. Jak się widzi, że malutkie dziecko przestaje oddychać, to włączają się w człowiekupewne automatyzmy. Stąd taka, a nie inna decyzja. Dziewczynka była w kiepskim stanie, dlatego podjąłem decyzję o zdjęciu maski – tłumaczył Gryciak w rozmowie ze „Sportowymi Faktami”. Swoją postawę podtruty dymem mężczyzna przypłacił dobą spędzoną w miejscowym szpitalu.

To było okropne. Gdyby nie strażak, który wleciał na górę to… Krzyczałam: ratujcie Julkę!– relacjonowała w rozmowie z TVP3 Barbara Niedźwiecka, babcia dzieci. Strażak, który uratował moje dzieci, będzie w moim sercu już do końca – dodała ich matka, Patrycja Niedźwiecka. Bohaterem się nie czuję. To jest nasza praca, nasze poświęcenie dla ludzi. Jakbym postawił tutaj innego kolegę, zrobiłby to samo, co ja – odpowiadał w reportażu strażak.

Takiego pożaru jak ten nie było u nas w regionie już dawno. Nie wiem czy kiedykolwiek coś takiego miało miejsce. Mój ojciec również jest strażakiem, pracował w zawodzie prawie 30 lat. Mimo to stwierdził, że się z czymś takim nie spotkał.Na pewno była to jedna z najcięższych akcji ratowniczych, w jakich brałem udział. Z uwagi na dzieci wspominam ją trochę ze łzami w oczach – dodaje Gryciak, który sam ma małego synka.

Oprócz rodziny Niedźwieckich, z bloku przy ul. Jana Pawła II ewakuowany został również sąsiad rodziny, w którego mieszkaniu wybuchł pożar. Mężczyzna w poważnym stanie przebywa w szpitalu.

Łukasz Gryciak znany jest lokalnej społeczności nie tylko jako strażak, ale również piłkarz IV-ligowego klubu MKS Dąb Dębno. „Gryciu„, jak wołają na niego koledzy z drużyny, także na boisku pełni funkcję obrońcy.

Na bohaterski wyczyn mężczyzny zwrócił uwagę m.in. dziennikarz sportowy, Krzysztof Stanowski, który podarował mu voucher na wyjazd dla dwóch osób z prowadzonym przez niego sportowym biurem podróży WeszłoTravel. W odpowiedzi Gryciak przekazał dziennikarzowi wykorzystaną w akcji ratunkowej maskę tlenową. Dochód z jej licytacji wesprze zbiórkępieniędzy na operację serca 8-letniego Eryka Kopczewskiego. Urząd Miejski w Dębnie zorganizował za to kwestę na rzecz poszkodowanych w pożarze rodzin.

Tags:
dziecipiłka nożnapożarstraż pożarna
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail