Aleteia logoAleteia logoAleteia
wtorek 17/05/2022 |
Św. Paschalisa
Aleteia logo
Kościół
separateurCreated with Sketch.

Misjonarz z Brazylii na Ukrainie: „Ich życie jest moim życiem, ich los jest moim losem”

Ks. Lucas Perozzi celebruje mszę św. we wspólnocie parafialnej podczas wojny.

Zdj. ACN International

Pomoc Kościołowi w Potrzebie - 31.03.22

Ks. Lucas Perozzi nie mógłby czuć się bardziej oddalony od Brazylii, gdzie się urodził i wychował, niż teraz, mieszkając i pracując w stolicy Ukrainy. Mimo trwającej wojny nie chce jednak opuścić tego kraju i jest poruszony wieloma przykładami nadziei, których był świadkiem podczas tego konfliktu.

Od pierwszych dni wojny wraz z trzema innymi księżmi ugościł około 30 osób w parafii Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny. Obecnie niewiele sypia i je, a w tym okresie nawet przez pewien czas chorował. Mimo że gdyby tylko zechciał, mógłby opuścić kraj, postanowił pozostać z ludźmi, którym przyjechał służyć i których kocha.

„W tym czasie wojny ludzie – nie mogąc przebywać w swoich domach – noce spędzają w bunkrach i na stacjach metra. To straszne, bo w tych miejscach jest zimno, brudno, a atmosfera jest bardzo mroczna. Ludzie byli przerażeni i przestraszeni. Ci, którzy przyjechali do nas, mogą teraz mimo wojny spokojnie przespać całą noc. Panuje tu braterska solidarność, ludzie pomagają sobie nawzajem. Kiedy ktoś jest załamany, smutny i boi się, ktoś inny radzi sobie nie najgorzej i pomaga innym”

– wyjaśnia kapłan i kontynuuje swoje codzienne zajęcia.

W rozmowie z Papieskim Stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN International) mówi, że odgłosy wojny słychać przez cały dzień. Brakuje też niektórych produktów.

„Część sklepów jest wciąż otwarta, ale ich półki z dnia na dzień są coraz bardziej puste. Zaczynają się też kończyć lekarstwa”

– dodaje.
Adoracja eucharystyczna w schronie parafii św. Antoniego w Kijowie w czasie wojny.

Ks. Lucas jest na Ukrainie od 2004 roku. Kiedy był młody, uczestniczył w spotkaniu Drogi Neokatechumenalnej we Włoszech i został zaproszony na Ukrainę, gdzie otrzymał święcenia kapłańskie. Jego pobyt w tym wschodnioeuropejskim kraju jest ściśle związany ze stowarzyszeniem PKWP.

„Otrzymujemy wiele pomocy od PKWP, nie tylko teraz, w czasie wojny. Diecezjalne Seminarium Misyjne Redemptoris Mater, w którym się kształciłem, było i nadal jest wspierane przez PKWP; dzięki stowarzyszeniu udało mi się nabyć samochód, który wykorzystuję w pracy duszpasterskiej; kościół, w którym przebywa tych 30 osób, został zbudowany w dużej mierze dzięki pomocy organizacji, a właśnie usłyszałem, że otrzymaliśmy od PKWP pomoc nadzwyczajną na kontynuowanie naszej pracy, więc jesteśmy bardzo wdzięczni!”

Ojciec Lucas Perozzi gra na gitarze i śpiewa podczas adoracji w czasie wojny. Adoracja odbywa się w schronisku przy parafii św. Antoniego w Kijowie/Kijowie.

Ale wspólnota wciąż potrzebuje wsparcia. Ks. Lucas mówi, że właśnie przybyła nowa rodzina z dwójką dzieci. W tych okolicznościach ludzie szukają przede wszystkim schronienia i wsparcia duchowego. Zdaniem księdza nawet wojna nie jest w stanie zgasić światła nadziei.

„Wczoraj mieliśmy ślub, a dziś mamy kolejny! Ludzie przychodzą też do spowiedzi. To jest imponujące, bo ludzie przychodzą i proszą nas o ślub, chociaż wiedzą, że nie możemy przygotować nic wyszukanego. Nie mają romantycznych złudzeń, chcą przeżyć te dni w łasce Bożej, jako rodzina. Nawet w czasie wojny widzimy, że Bóg jest miłością, nie przestaje kochać każdego z nas bezgranicznie”.

Ojciec Lucas Perozzi (ksiądz w środku) podczas mszy świętej w czasie wojny. Po jego prawej stronie stoi ks. Mateusz Adamski z parafii św. Antoniego w Kijowie.

Życie jest trudne i ciągle niebezpieczne, ale księdzu Lucasowi nie przychodzi do głowy, żeby opuścić Ukrainę.

„Ich życie jest moim życiem, ich los jest moim losem”

– podsumowuje.

I nie jest sam. Podobnie jak on, tysiące księży i osób konsekrowanych zdecydowało się pozostać z narodem ukraińskim, by być ziarnami pokoju i nadziei w samym środku wojny. Tymczasem PKWP, która od ponad 60 lat pomaga Ukrainie, zintensyfikowała swoje wsparcie dla księży i sióstr zakonnych, którzy niosą ofiarom tej wojny pomoc materialną i duchową.

Tags:
świadectwoUkrainawojna
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail