Aleteia logoAleteia logoAleteia
czwartek 18/08/2022 |
Bł. Sancji Szymkowiak
Aleteia logo
Styl życia
separateurCreated with Sketch.

8-latek napisał książkę i ukrył ją w bibliotece. Zobaczcie, co stało się potem!

ADA-LIBRARY-CHILD-BOOK-02-@adacommunitylibrary.png

Dolors Massot - 07.04.22

Mały Dillon Helbig marzył, by jego książka znalazła się na regale w bibliotece. Postanowił więc wziąć sprawy w swoje ręce.

Pracownicy biblioteki Lake Hazel Branch w mieście Boise, w stanie Idaho, odkryli niedawno, że ktoś przemycił książkę do ich zbiorów.

Nie było to tylko kilka kartek, ale pełnowartościowa książka (którą później formalnie zakwalifikowano jako powieść graficzną), napisana i zilustrowana w kolorze przez dziecko.

Kto ją stworzył i skąd się tam wzięła?

Wszystko wyjaśniło się, gdy do biblioteki zadzwoniła mama 8-letniego autora, Susan Helbig. Opowiedziała, że jej syn, Dillon, pisze opowiadania od piątego roku życia.

Bibliotekarka Paige Beach tak wspominała tę telefoniczną rozmowę na łamach „The Idaho Press”:

Powiedziała, że jej syn napisał całą książkę i odłożył ją na półkę w bibliotece. Potem czekał na odpowiedni moment, aby oznajmić rodzinie, że napisał książkę i że można ją wypożyczyć.

Dillon Helbig: Musiałem być podstępny

Marzeniem Dillona było to, aby jedna z jego książek znalazła się kiedyś w bibliotece. Pomyślał, że najlepszym sposobem na spełnienie tego marzenia będzie osobiste przyniesienie książki. Obawiał się jednak, że bibliotekarz może go powstrzymać. Brian Holmes z telewizji KTVB7 przeprowadził z nim w bibliotece wywiad na ten temat:

„Zawsze jestem podstępny, tak jak wtedy, gdy zdobywam czekoladę” – powiedział chłopiec. „Było wielu bibliotekarzy, obok których musiałem przemykać, więc wiecie, co zrobiłem?” – zapytał Dillion.

„Co zrobiłeś?” – zapytał Brian Holmes.

„Zakryłem tę część książki i po prostu wślizgnąłem się do środka. A potem wszedłem do tego przejścia, nie, czekaj, do tego przejścia, i położyłem moją książkę tutaj. Zaraz, zaraz tam” – opowiadał Dillon.

Kiedy chłopiec wrócił później na miejsce i nie mógł znaleźć swojej książki, jego mama zadzwoniła do biblioteki pełna obaw. Miała nadzieję, że uda jej się odzyskać książkę syna i że nie została ona wyrzucona do kosza.

Książka, na którą czeka ponad 50 osób

Kierownik filii, Alex Hartman, skonsultował się z pracownikami biblioteki, w tym z osobą odpowiedzialną za zakup książek dla dzieci, i po uzyskaniu zgody rodziców postanowił dodać powieść Dillona do katalogu wypożyczalni. Oznaczono ją i zakodowano jak każdą inną książkę.

Hartman powiedział telewizji KTVB7: „Rodzice obawiali się, że znajdziemy książkę Dillana i się jej pozbędziemy, co było nieuzasadnioną obawą…”. „Bo jeśli jest jakieś miejsce, w którym książka jest bezpieczna, to jest to właśnie tutaj” – podsumował reporter telewizyjny, a bibliotekarz się roześmiał.

„Kiedy już dostaliśmy książkę w swoje ręce, przyjrzeliśmy się jej i szybko stwierdziliśmy, że to dobra książka” – powiedział Hartman gazecie „Idaho Statesman”. „Była to książka wysokiej jakości, bardzo istotna dla naszej społeczności, i spełniała wszystkie nasze kryteria tworzenia zbiorów”.

Książka nosi tytuł The Adventures of Dillon’s Crismis, by Dillon His Self i liczy 81 stron. Autor wymyślił nawet nazwę i logo firmy wydawniczej, które umieścił na grzbiecie książki.

Powieść opowiada m.in. o chłopcu i eksplodującej gwieździe choinkowej, spotkaniu ze Świętym Mikołajem, wizycie na Biegunie Północnym, podróży na pierwsze Święto Dziękczynienia w 1621 r. oraz o tym, że Dillon został zjedzony przez ogromnego indyka.

Hartman przetestował książkę, dając ją do przeczytania swojemu synowi. Jak donosi „Idaho Statesman”, chłopiec o imieniu Cruzen uznał, że jest to jedna z najzabawniejszych książek, jakie kiedykolwiek czytał. Pochwała od syna bibliotekarza, który miał do czynienia z wieloma książkami, to już coś!

Biblioteka gminy, w której Dillon zostawił książkę, przyznała mu nagrodę dla najlepszego młodego powieściopisarza Whoodhini Award for Best Young Novelist. A na liście oczekujących na wypożyczenie książki z biblioteki jest już ponad 50 osób!

Dillon mówi, że już planuje swoją drugą książkę, The Jacket-Eating Closet, o szafie zjadającej kurtki, która będzie „oparta na prawdziwych wydarzeniach” – jak powiedział NBC News.

ADA-LIBRARY-CHILD-BOOK-01-@adacommunitylibrary.png
Tags:
dzieciksiążka
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail