Aleteia logoAleteia logoAleteia
sobota 02/07/2022 |
Św. Bernardyna Realino
Aleteia logo
Dobre historie
separateurCreated with Sketch.

Spontaniczne spotkanie z Janem Pawłem II nad Morskim Okiem. Tego dnia w programie nie było żadnego punktu…

Papież Jan Paweł II - Msza pod Wielką Krokwią w Zakopanem, 1997 r.

STF / VATICAN POOL / AFP

Msza pod Wielką Krokwią w Zakopanem, 6 czerwca 1997 r.

Katolicka Agencja Informacyjna - 25.05.22

„Jakaż była nasza radość, że to my jesteśmy tymi szczęśliwcami na późnopopołudniowe spotkanie naszego Wielkiego Rodaka nad Morskim Okiem” – wzruszał się wspominając Paweł Murzyn. 

Fotograf Paweł Murzyn wciąż pamięta każdy szczegół pielgrzymki Jana Pawła II, która odbyła się w 1997 roku w Zakopanem. Najbardziej jednak wspomina 5 czerwca, kiedy Ojciec Święty miał dzień prywatny. Nie było w oficjalnym programie żadnego punktu. 

Jan Paweł II nad Morskim Okiem

„To był dzień ogromnego stresu, a tym samym gorączkowych pytań, przemyśleń, gdzie się udać, o której godzinie? Centrum prasowe wizyty Ojca Świętego milczało jak zaklęte, nic, zupełnie nic, jak dzień prywatny odpoczynku to święte i koniec” – wspominał fotograf. 

Ostatecznie zdecydował o tym, by czekać na Ojca Świętego przy Morskim Oku. „Po drodze spotkałem samochód dostawczy z Morskiego Oka z Andrzejem Osiką, zapytałem, czy są jakieś oznaki, że może nad Morskie Oko przyjedzie papież. Stwierdził, że to raczej niemożliwe, i pojechał do Zakopanego. Mimo to powędrowałem dalej. Niedługo potem słońce zaczęło już ślizgać się promieniami po wierzchołkach gór. A tu nagle informacja: jedzie kolumna, to chyba jednak papież. Jakaż była nasza radość, że to my jesteśmy tymi szczęśliwcami na późnopopołudniowe spotkanie naszego Wielkiego Rodaka nad Morskim Okiem” – wzruszał się wspominając Paweł Murzyn. 

Spontaniczne spotkanie, którego miało nie być

Dokumentalista miał przyjemność spotkać się z Janem Pawłem II w schronisku nad Morskim Okiem. „Na schodach schroniska powitał papieża Wojciech Gąsienica-Byrcyn z żoną, ówczesny dyrektor TPN, po czym papież wszedł do schroniska przy Morskim Oku, gdzie wpisał się do księgi pamiątkowej: „Szczęść Boże. Jan Paweł II”. Rozmawiał z kierowniczką Marią Łapińską, pytał o jej teściów, których znał. Wyszedł na taras, zszedł schodami do drewnianej barierki na skarpie opadającej do Morskiego Oka. Kilku osobom pozwolono spontanicznie uklęknąć przed papieżem – skorzystałem z tej możliwości i powitałem gorąco Ojca Świętego, przekazując mu pozdrowienia od przewodników tatrzańskich, jako że jestem przewodnikiem i byłem ubrany w strój przewodnicki z przypiętą blachą przewodnicką. Widać było po reakcji, że papież naprawdę słucha, co się do niego mówi” – wspominał Paweł Murzyn. 

„Po spontanicznym powitaniu papież pozostał sam przy drewnianej barierce i w ciszy patrzył na Tatry. Zdjęcia mogłem wykonywać tylko będąc w oddali, bez możliwości przemieszczania. Na szczęście Arturo Mari wykonał zdjęcia, jak ukląkłem przed papieżem. Znalazłem to zdjęcie i kupiłem je będąc w Rzymie, w sklepiku ze zdjęciami Arturo Mariego” – opowiadał Paweł Murzyn. 

„Głęboka wiara i wielka miłość”

Fotograf wspominał również dzień 6 czerwca 1997 r., kiedy Jan Paweł II odprawił mszę św. pod Wielką Krokwią, a wcześniej nawiedził kościół Świętego Krzyża. 

„Jechał swoim papamobile w szpalerze ludzi. Jakież było ogromne wrażenie, gdy odsłoniły się rzesze ludzi zgromadzonych na wszystkich dostępnych powierzchniach pod skoczniami, aż po horyzont tj. las w Dolinie Białego. Wszystko było karnie podzielone na sektory i w ogromnym porządku. Wiele osób przyszło na chwilę wspólnej modlitwy, choć dla większości nie było cienia szansy nawet na przelotne spojrzenie na papieża. Tylko prawdziwa głęboka wiara i wielka miłość mogły tego dokonać, aby zgromadzić te rzesze ludzi” – podkreślał fotograf. 

„Zbliżając się do Wielkiej Krokwi, gdzie przygotowano papieski ołtarz w kształcie góralskiego szałasu, rzucał się w oczy pas białego płótna łączącego ołtarz na dole z krzyżem na górze skoczni. Wrażenie było ogromne, z uwagi na monumentalność tej instalacji i te nieprzebrane rzesze ludzi wokół” – dodaje Paweł Murzyn.

Tags:
jan paweł IIpielgrzymkatatry
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail