Przejdz do tresci glownej

Czułe chwile między śmiertelnie chorą córką i ojcem. Zobacz to wzruszające zdjęcie!

4 min czytania
Deborah James

Autor: Deborah James | bowelbabe | Instagram | Fair Use

Nawet u kresu swojego życia Dame Deborah starała się podnosić świadomość społeczną, dzieląc się trudnymi realiami choroby, np. tym, że czasem nie ma nawet sił, by uczesać włosy.

TODO MESSAGE :

Od momentu zdiagnozowania u Dame Deborah James raka jelita grubego, kobieta niestrudzenie mówiła o chorobie. Wszystko po to, by podnieść świadomość społeczną na ten temat. Kiedy niedługo przed śmiercią napisała w mediach społecznościowych, że opuszcza szpital i wraca do domu, gdzie zostanie objęta opieką paliatywną, z wielu stron popłynęło do niej nie tylko duchowe, ale też materialne wsparcie.

Jak radzić sobie z chorobą

Podczas długiej walki z chorobą i świadomości, że jej "rollercoaster wkrótce się skończy", 40-letnia była nauczycielka pod szyldem swojej kampanii Bowelbabe zebrała ponad 8 milionów dolarów na pomoc innym w walce z chorobą.

Jej wysiłki w zakresie zbierania funduszy i podnoszenia świadomości poprzez popularny podcast zostały wówczas nagrodzone przez królową Elżbietę II, która postanowiła nadać mamie dwójki dzieci tytuł "dame". Rodzina bardzo doceniła to wyróżnienie, zwłaszcza że książę William pojawił się w jej domu, by osobiście wręczyć to odznaczenie i spędzić czas z rodziną.

Nawet u kresu swojego życia Dame Deborah starała się podnosić świadomość społeczną, dzieląc się trudnymi realiami choroby, np. tym, że czasem nie ma nawet sił, by uczesać włosy.

Tata - bohater codzienności

W Dniu Ojca zamieściła wzruszające zdjęcie, na którym jej ojciec, Alastair, ostrożnie ją czesze. Ta intymna chwila między nimi jest bardzo wzruszająca i odzwierciedla trudności rodziców, którzy muszą patrzeć, jak siły ich dziecka, a w końcu i życie, zanikają.
W rozmowie z "The Sun" Dame Deborah opowiedziała również o tym, że jej ojciec zawsze był przy niej:

"Mój tata jest moim bohaterem, bardziej niż kiedykolwiek. Jego obecność jest cicha, jakby za kulisami. Po prostu upewnia się, że nic mi nie jest. Zawsze był bardzo uspokajającą, kochającą obecnością w moim życiu – jest bardzo dobry w radzeniu sobie ze mną i moimi szaleństwami. Jego cierpliwość nie zna granic".

Dodała: "Nie miało znaczenia, jak bardzo byłam niegrzeczna – on wiedział, jak sobie ze mną poradzić. Kiedy zniszczyłam łazienkę farbując włosy, nie miał nic przeciwko temu… Przez całe życie stał za mną i po cichu mnie podtrzymywał".

Śmierć Dame Deborah to początek nowego dobra

Po jej odejściu fundusz, który osobiście założyła, nie tylko wciąż działa – ciągle rośnie, a pierwsze przełomowe projekty już ruszyły.

Na połowę 2023 roku fundusz zgromadził 11,3 mln funtów. W roku 2024 licznik znacznie przekroczył ten pułap – osiągnięto kwotę ok. 16 mln funtów na dwa lata po śmierci Deborah. Ze zgromadzonych pieniędzy finansowane jest wiele nowatorskich projektów badań nad rakiem.

Rodzina Deborah – zwłaszcza mąż Sebastien oraz rodzice – angażują się aktywnie w promowanie funduszu. Planowane są kolejne konkursy grantowe i projekty badawcze. W marcu ogłoszono, że kolejnych 5 mln funtów ma wesprzeć globalne badania nad czynnikami ryzyka raka u osób młodych .

Nadzieja, pamięć i nowe życie

W tradycji chrześcijańskiej pamięć o zmarłych jest żywa, gdy ich dziedzictwo owocuje dobrem dla innych. Dame Deborah pozostawiła testament miłości dla wszystkich, którzy dzięki niej zyskają szansę na wcześniejsze wykrycie raka i dalsze życie. Niech jej przykład „buntu nadziei” będzie dla nas wszystkich inspiracją do przekuwania cierpienia w dobro i ratowania bliźnich.