Aleteia logoAleteia logoAleteia
czwartek 06/10/2022 |
Św. Brunona Kartuza
Aleteia logo
Duchowość
separateurCreated with Sketch.

Japoński Niepokalanów: miejsce, którego nie zniszczyła bomba atomowa [zdjęcia]

Św. Maksymilian Maria Kolbe z japońskimi kapłanami w Nagasaki

fot. Archiwum franciszkanów w Niepokalanowie

Św. Maksymilian Maria Kolbe z japońskimi kapłanami w Nagasaki

Agnieszka Bugała - 13.08.22

Kiedy 9 sierpnia 1945 r. Amerykanie zrzucili bombę atomową na Nagasaki, zniszczyli w jednej chwili aż dwadzieścia dzielnic. W budynkach japońskiego Niepokalanowa, który zbudował o. Maksymilian, wypadły tylko szyby z okien. Jak to możliwe?

Od wielu lat powtarzana jest ta niezwykła historia. Nie znajduje ona potwierdzenia w listach o. Maksymiliana, ale pojawia się w relacjach ustnych. Trudno dziś ze stuprocentową pewnością rozstrzygnąć, czy ojciec w taki dokładnie sposób sformułował zastrzeżenia co do miejsca budowy klasztoru, ale faktem bezspornym jest, że wybrał trudniejszą lokalizację.

Nagasaki i japoński Niepokalanów

Kiedy 9 sierpnia 1945 r. o godzinie 11.02 Amerykanie zrzucili bombę atomową na Nagasaki, zniszczyli w jednej chwili aż dwadzieścia dzielnic. Zginęło około siedemdziesiąt tysięcy ludzi. W budynkach japońskiego Niepokalanowa, który zbudował o. Maksymilian, wypadły tylko szyby z okien. Jak to możliwe?

Wszystko zaczęło się 24 kwietnia 1930 r. Do japońskiego miasta Nagasaki przybył o. Maksymilian Kolbe z grupą polskich franciszkanów. Zamierzał od razu znaleźć miejsce na wybudowanie klasztoru.

Miejscowy biskup wyraził zgodę i wskazał dwie lokalizacje: pięknie położony plac w pobliżu katedry św. Marii, największej świątyni chrześcijańskiej na Dalekim Wschodzie, w chrześcijańskiej dzielnicy miasta Urakami i parcelę na trudno dostępnym zboczu góry Hikosan. Druga lokalizacja nie cieszyła się dobrą sławą, od lat na tym terenie zakopywano martwe zwierzęta, przede wszystkim psy.

Ojciec Maksymilian nie zwlekał z decyzją, ale ku zdziwieniu wszystkich wybrał zbocze góry.

Ogród Niepokalanej

Zbocze miało aż cztery hektary, wymagało wykarczowania i wyrównania, budowa był trudna, ale franciszkanie, z pomocą miejscowych, wybudowali klasztor. Ojciec nazwał go Mugenzai no Sono, czyli Ogród Niepokalanej. Franciszkanie zaczęli też wydawać, po japońsku, „Rycerza Niepokalanej”.

Już 24 maja 1930 r. o. Kolbe pisał w telegramie, że japońskie wydanie „Rycerza Niepokalanej” (Seibo no Kishi) staje się faktem. Pierwszy nakład wydania liczył dziesięć tysięcy egzemplarzy: dwa tysiące rozdano w Nagasaki, a osiem tysięcy rozesłano do katolików w całym kraju. W grudniu nakład wynosił już dwadzieścia pięć tysięcy!

Bomba zrzucona na Nagasaki

Kiedy piętnaście lat później na Nagasaki zrzucono bombę atomową, o. Maksymilian już nie żył, ale jego słowa wypowiedziane w 1930 r. odżyły na nowo. Bomba wybuchła dokładnie nad Urakami, nad katedrą, w której modlili się ludzie. W Muzeum Bomby Atomowej w Nagasaki można obejrzeć zwęglone różance – jedyne, co po nich zostało.

Ognista kula zniszczyła wszystko, w ciągu kilku sekund zginęło dziesięć tysięcy osób, w następnych dniach od ran i choroby popromiennej umarła większość tych, którzy przeżyli wybuch bomby – łącznie około siedemdziesiąt tysięcy ludzi. Kolejne tysiące umierały w następnych miesiącach i latach, głównie z powodu białaczki i chorób układu kostnego.

Franciszkański klasztor, który był oddalony od epicentrum wybuchu o zaledwie sześć kilometrów, ocalał, zupełnie nienaruszony. Skaliste zbocze góry Hikosan osłoniło go przed falą wybuchu. Szyby powypadały z ram, ale nikomu nic się nie stało.

Bracia natychmiast ruszyli z pomocą. W ocalałych budynkach powstał szpital, a potem sierociniec dla dzieci.

Korzystałam z książek:
N. Takashi, Dzwony Nagasaki
,
D. Hałas, Z. Kwiatkowski SJ, „Chrystus w kraju samurajów”,
I.Merklejn, „Brat Zenon Żebrowski. Polski misjonarz w japońskich mediach”
.

Tags:
franciszkanieII wojna światowajaponiaklasztorśw. Maksymilian Kolbe
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail