Aleteia logoAleteia logoAleteia
piątek 30/09/2022 |
Aleteia logo
Aktualności
separateurCreated with Sketch.

Cytował papieża, stanie przed sądem. Rosyjskie władze karzą za modlitwę o pokój

Konstantin Jankauskas

fot. Twitter/@Gala__kon/CC BY 3.0; Serhii Yevdokymov/Shutterstock

Karol Wojteczek - 24.08.22

Opozycyjny rosyjski radny Konstantin Jankauskas odpowie za "dyskredytację" rosyjskiej armii. Polegać miała ona na przytoczeniu słów papieża Franciszka, modlącego się o pokój na Ukrainie i ocalenie Mariupola. Do zdarzenia doszło... w komentarzu w serwisie VKontaktie.

Konstantin Jankauskas to 35-letni radny moskiewskiego rejonu Ziuzino. Przynależący do niezarejestrowanej Partii 5 Grudnia polityk od wczesnej młodości angażuje się w działania na rzecz demokratyzacji Rosji. Z uwagi na swoją opozycyjną aktywność mężczyzna był już kilkukrotnie aresztowany bądź osadzany w areszcie domowym. Odmawiano mu również prawa kandydowania do moskiewskiej Dumy oraz parlamentu.

W najbliższy piątek (26.08) „niepokorny” radny stanie przed sądem po raz kolejny. Powodem rozprawy jest przytoczenie przez Jankauskasa w internetowym komentarzu słów papieża Franciszka, wypowiedzianych przez niego po modlitwie Anioł Pański, 13 marca 2022 r.

„Bracia i siostry, przed chwilą modliliśmy się do Maryi Dziewicy. W tym tygodniu miasto, które nosi Jej imię, Mariupol, stało się miastem męczennikiem wyniszczającej wojny, która dewastuje Ukrainę. W obliczu barbarzyństwa zabijania dzieci, niewinnych ludzi i bezbronnych cywilów nie istnieją racje strategiczne, które by się dało utrzymać – należy tylko zakończyć niedopuszczalną agresję zbrojną, zanim zamieni miasta w cmentarze” – zaapelował wówczas Ojciec Święty.

Rosyjska prokuratura uznała cytowanie powyższych stwierdzeń za „dyskredytację” armii. „Słowa papieża są proste i zrozumiałe dla człowieka wierzącego, jak i każdego zwykłego człowieka. Jak modlitwa o pokój i życie może być dyskredytowaniem kogokolwiek? To jakiś absurd i próba mówienia, że białe jest czarne” – skomentował zarzuty radny.

Warto wspomnieć w tym miejscu, że Jankauskas swoją postawą niejako podtrzymuje rodzinną tradycję występowania przeciw kremlowskim władzom i walki o obecność religii w przestrzeni publicznej. Jego ojciec, Stasis, był w czasach ZSRR prześladowany z powodu publicznego manifestowania swojej wiary. Zwolniono go m.in. z pracy na Moskiewskim Uniwersytecie Technicznym.

Zakaz nazywania wojny wojną

Po napaści na Ukrainę rosyjskie służby zakazały działalności ostatnich tradycyjnych opozycyjnych mediów w kraju – radia Echo Moskwy i telewizji Dożdż. Zablokowały również działanie licznych portali społecznościowych, z których Rosjanie czerpać mogli nieocenzurowane informacje (w tym Facebooka i Twittera). Władimir Putin podpisał zaś projekt ustawy zaostrzającej kary za rozpowszechnianie „fake newsów” do nawet 15 lat więzienia. Za „fake newsa” władze na Kremlu uważają np. używanie w odniesieniu do sytuacji na Ukrainie słowa „wojna”. Wedle oficjalnej propagandowej narracji rosyjska inwazja to „operacja wojskowa”.

Jak podaje BBC, według stanu na połowę lipca suma grzywien orzeczonych w Rosji w sprawach o „dyskredytację” armii sięgnęła 50 mln rubli (ok. 836,5 tys. USD). Karę 35 tys. rubli zapłacić musiał m.in. krytykujący inwazję prawosławny duchowny Ioann Burdin. W pierwszych tygodniach po agresji zatrzymanych zostało w Rosji również ok. 15 tys. uczestników antywojennych protestów. Co najmniej kilkudziesięciu z nich zgłosiło później pobicie ze strony aresztujących ich funkcjonariuszy.

Bilans zbrodni rośnie…

Według (znacząco niepełnych, jak się podkreśla) danych Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) od początku rosyjskiej inwazji zginęło na Ukrainie 5587 cywili, a kolejnych 7890 zostało rannych. W liczbie tej zawiera się co najmniej 362 zabitych dzieci (stan na 22.08). Wyższe szacunki podaje jednak strona ukraińska, wedle której w samym Mariupolu zginąć miało nawet 25 tys. mieszkańców.

16 marca Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze uznał rosyjską agresję na Ukrainę za nielegalną i zażądał jej natychmiastowego zakończenia. Na rozpatrzenie przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym czeka oskarżenie o popełnianie przez Rosję zbrodni wojennych. Według stanu na 17 lipca, kraj ten podejrzewa się o dopuszczenie się ok. 23 tys. takich przypadków od początku inwazji. Przedstawiciele Rosji nie stawili się do tej pory na wysłuchaniu stron przed Trybunałem.

Módlmy się o pokój

Módlmy się o pokój słowami modlitwy św. Jana Pawła II:

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim, i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.

Usłysz krzyk wszystkich Twoich dzieci, udręczone błaganie całej ludzkości. Niech już nie będzie więcej wojny – złej przygody, z której nie ma odwrotu. Niech już nie będzie więcej wojny – kłębowiska walki i przemocy. Spraw, niech ustanie wojna [w Ukrainie], która zagraża Twoim stworzeniom na niebie, na ziemi i w morzu.

Z Maryją, Matką Jezusa i naszą, błagamy Cię, przemów do serc ludzi odpowiedzialnych za losy narodów. Zniszcz logikę odwetów i zemsty, a podaj przez Ducha Świętego nowe rozwiązania wielkoduszne i szlachetne, w dialogu i cierpliwym wyczekiwaniu bardziej owocne niż gwałtowne działania wojenne. Amen.

Tags:
papież FranciszekRosjaUkrainawojna
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail