Aleteia logoAleteia logoAleteia
poniedziałek 28/11/2022 |
Św. Stefana Młodszego
Aleteia logo
Kościół
separateurCreated with Sketch.

Biskup prawosławny ze swą diecezją przechodzą do Kościoła katolickiego? Wyjaśniamy

Artykuł dostępny tylko dla członków Wspólnoty Aletei
arcybiskup emeryt Ihor Isiczenko

Ігор Ісіченко | Facebook

Łukasz Kobeszko - 06.10.22

W katolickich serwisach informacyjnych od pewnego czasu pojawiają się informacje na temat konwersji do Kościoła katolickiego jednego z ukraińskich biskupów prawosławnych i sporej części wiernych jego diecezji.

Biskup Ihor opuszcza Cerkiew

Na początku zdecydowanie podkreślmy – nie mamy do czynienia z fake newsami, chociaż cała kwestia jest nieco bardziej złożona, niż siłą rzeczy w sposób dość uproszczony prezentuje ją wiele mediów.

Istotnie, w marcu 2020 r., a więc tuż na progu wybuchu pandemii, prawosławnybiskup Ihor (Isiczenko) posiadający od 2003 r. tytuł arcybiskupa odnowionej diecezji (eparchii) charkowskiej i połtawskiej Ukraińskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej (UACP) sfinalizował proces swojego przejścia, a także przejścia swojej diecezji do Kościoła katolickiego – w tym wypadku do Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK), stanowiącego jeden z 24 Katolickich Kościołów Wschodnich, znajdujących się w unii z Rzymem i uznających zwierzchnictwo papieża.

Tym samym, diecezja charkowska i połtawska UACP decyzją swojego biskupa i większości wiernych uległa samorozwiązaniu, a jej dotychczasowe struktury zostały objęte jurysdykcją Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. Parafie w Połtawie, Charkowie i Łozowej weszły w skład jednej z jego jednostek terytorialnych – Egzarchatu Charkowskiego UKGK.

Zgodnie z tym, że w Cerkwi prawosławnej mamy do czynienia z sukcesją apostolską, którą uznaje Kościół katolicki (biskupi prawosławni, podobnie jak katoliccy, wywodzą linię święceń od pierwszych apostołów), hierarcha zachował godność biskupią, ale jednocześnie przeszedł w stan spoczynku, posługując się obecnie tytułem arcybiskupa-emeryta.

Jak doszło do tego wydarzenia? Jak zauważyliśmy na początku, nie był to nagły i nieoczekiwany akt ze strony abpa Ihora, ale zwieńczenie dłuższego procesu.

 Prawosławie: podziały ukraińskie

Aby lepiej zrozumieć podłoże opisywanego wydarzenia, warto przypomnieć skomplikowaną sytuację podziałów prawosławia ukraińskiego i miejsce, jakie zajmowała w nim Ukraińska Autokefaliczna Cerkiew Prawosławna. Jej nazwa może być w pierwszej chwili myląca. Sugerować może bowiem, iż mamy do czynienia z jedną z kilkunastu istniejących na świecie autokefalicznych Cerkwi prawosławnych (takich jak Patriarchat Ekumeniczny w Konstantynopolu, Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny, Serbska Cerkiew Prawosławna lub Bułgarska Cerkiew Prawosławna).

Tymczasem UACP była do 2018 r. jedną z trzech głównych jurysdykcji prawosławnych w Ukrainie – obok ówczesnego Patriarchatu Kijowskiego oraz Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej, posiadającej formalnie autonomiczny status w ramach Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Do 2018 r., zarówno Patriarchat Kijowski jak i UACP były uznawane przez inne Cerkwie prawosławne na świecie jako niekanoniczne.

Do pełnej jedności z Cerkwią obydwie jurysdykcje przywrócił Patriarchat Ekumeniczny, który w październiku 2018 r. rozpoczął proces odbudowy autokefalii Ukrainy. Został on zwieńczony w grudniu 2018 r. podczas soboru zjednoczeniowego w Kijowie, gdzie  utworzono jedną, Prawosławną Cerkiew w Ukrainie (PCU). W styczniu 2019 r. otrzymała ona potwierdzenie autokefalii (inaczej – tomos) od Patriarchatu Ekumenicznego.

UACP była na mapie podzielonego prawosławia jurysdykcją mniej liczebną pod względem ilości wiernych i świątyń niż Cerkiew w jurysdykcji rosyjskiej oraz Patriarchat Kijowski. Jej korzenie historyczne sięgają czasów po I wojnie światowej i podejmowanych wówczas prób utworzenia niepodległego państwa ukraińskiego. Sama UACP nawiązywała zaś jeszcze głębiej – do wielowiekowych tradycji Metropolii Kijowskiej, znajdującej się do końca XVII w. w jurysdykcji Konstantynopola i później przejętą przez Moskwę w wyniku rosyjskiej ekspansji terytorialnej w kierunku zachodnim.

Po I wojnie światowej, gdy większą część dzisiejszej Ukrainy zajęły siły bolszewickie, rodząca się autokefalia została poddana masowym represjom, a jej założyciel, metropolita Wasyl (Lipkiwski) później zginął zamordowany przez reżim stalinowski. Jedyną uznawaną przez władze ZSRR legalną Cerkwią prawosławną w Ukrainie stała się Rosyjska Cerkiew Prawosławna. W późniejszym okresie, struktury UACP istniały w podziemiu oraz rozwijały swoją działalność na emigracji, głównie w USA i Kanadzie.

Próbowano również je odbudować po czasowym wycofaniu się z części terenów Ukrainy wojsk radzieckich w czasie II wojny światowej. Do pełnej reaktywacji jawnych struktur UACP doszło na progu rozpadu ZSRR i odzyskania przez Ukrainę niepodległości. Po odnowieniu autokefalii Ukrainy w 2019 r, większa część wiernych i duchowieństwa tej struktury zjednoczyła się z nową Prawosławną Cerkwią w Ukrainie.

W duchu tradycji jedności Kościoła

W UACP istniał jednak również inny nurt, który od samego początku istnienia przejawiał tendencje zdecydowanie prokatolickie i ekumeniczne. Opierał się on na teologii, która zdobywała popularność wśród prawosławnej inteligencji ukraińskiej, a także części rosyjskiej od końca XIX w. Uznawała ona, że należy odnowić tradycje chrześcijaństwa kijowskiego, narodzonego wraz z chrztem Rusi w Kijowie w 988 r. za panowania księcia Włodzimierza I Wielkiego.

Teologia ta wskazuje, że chrzest Rusi nastąpił jeszcze w czasach istnienia niepodzielonegoKościoła, w którym na równych prawach egzystowały tradycja łacińska (zachodnia) oraz grecka i słowiańska (wschodnia). Chrzest Włodzimierza i ludności Kijowa w wodach Dniepru nie tylko wprowadził ówczesne ziemie ruskie do Europy chrześcijańskiej, ale uczynił z Kijowa unikatowy ośrodek jedności chrześcijaństwa. Było ono wierne zarówno Rzymowi, jak i tradycji greckiej płynącej z Konstantynopola.

W wizji tej Kijów jest zarówno katolicki (powszechny), jak i prawosławny (ortodoksyjny) w swojej tradycji, jak również stanowi pomost ekumeniczny pomiędzy katolicyzmem a prawosławiem. Idee te były bliskie dużej części przedstawicieli ukraińskiego ruchu narodowego dążących do budowy samodzielnej państwowości, widzących w nich dalekosiężny projekt cywilizacyjny i społeczny.

Zwolennikiem i propagatorem tych idei był nieżyjący już kardynał Lubomyr Huzar (1933-2017), stojący na czele Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego w latach 2001-2017, który podkreślał, że są one bliskie teologii Jana Pawła II podkreślającego, że Europa chrześcijańska oddycha obydwoma płucami, wschodnim i zachodnim.

Arcybiskup Ihor i zjednoczenie z grekokatolikami

Tego rodzaju kierunek myślenia, rozwijany i kultywowany w XX w. przez niektórych przedstawicieli emigracji ukraińskiej na Zachodzie, bliski jest najwyraźniej arcybiskupowi Ihorowi (Isiczence). Urodził się on w 1956 r. w Baszkirii, gdzie jego ukraińska rodzina osiedliła się w czasach ZSRR z uwagi na pracę ojca jako budowniczego. Później wróciła na Ukrainę, a późniejszy hierarcha po ukończeniu filologii ukraińskiej w Charkowie rozpoczął pracę naukową, w której osiągnął spore sukcesy na polu przywracania do świadomości Ukraińców piśmiennictwa i języka ukraińskiego (jest m. in. współautorem podręczników do nauki ukraińskiego).

Późniejszy arcybiskup rozpoczął życie mnisze już po odzyskaniu przez Ukrainę niepodległości. Gdy stanął na czele diecezji charkowsko-połtawskiej, szeroko rozwinął działalność ekumeniczną i dążącą do jedności podzielonego ukraińskiego prawosławia.

W 2015 r. abp Ihor ustanowił w swojej diecezji jedność eucharystyczną z Ukraińskim Kościołem Greckokatolickim, co stało się wydarzeniem bezprecedensowym. Decyzja o pełnym zjednoczeniu, podjęta w 2020 r. była więc już tego procesu ostatecznym potwierdzeniem i ukoronowaniem. Poparła ją większość wiernych diecezji. Ci, którzy byli takiemu zjednoczeniu przeciwni, w większości weszli w skład struktur odbudowanej w latach 2018-19 autokefalii ukraińskiej.

Artykuł dostępny tylko dla członków Wspólnoty Aletei

Należysz już do naszej Wspólnoty?

Uczestnictwo we Wspólnocie Aletei jest darmowe!
Możesz w każdej chwili z niego zrezygnować,
ale mamy nadzieję, że z nami zostaniesz

Zobacz, co zyskasz:

Aucun engagement : vous pouvez résilier à tout moment

1.

Możliwość wysłania intencji do 550 klasztorów, które otoczą Cię modlitwą!

2.

Dostęp do specjalnych treści i spotkań online tylko dla członków Wspólnoty

3.

Przegląd międzynarodowej prasy przygotowany przez watykańskich dziennikarzy

4.

Specjalny newsletter „List z Watykanu”

5.

Możliwość komentowania – Twoje zdanie jest dla nas ważne!

6.

Reklamy ograniczone tylko do partnerów Aletei

Twórz z nami międzynarodową Wspólnotę Aletei, by czynić siebie i świat lepszym!
Twórz z nami międzynarodową Wspólnotę Aletei, by czynić siebie i świat lepszym!
Tags:
ekumenizmgrekokatolicykościół powszechnyPrawosławieUkraina
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail