„Mamy świadomość, że o tych osobach już nikt nie pamięta. Chcemy pokazać, że Pan Bóg ma ich w swoim sercu, że zna ich imiona” – mówi Wojciech Popielak, trener zawodu w Dziele Pomocy św. Ojca Pio.
Choć przeraża ich wizja anonimowej śmierci, wielokrotnie umierają młodo, w samotności i zapomnieniu. Jako bezdomni, spoczywają w grobach umieszczonych na peryferiach cmentarza, opatrzonych tabliczką NN [nazwisko nieznane – przyp. red.]. Dzieje się tak dlatego, że bardzo trudno jest ustalić tożsamość kogoś, kto odszedł na ulicy (często nie mając ze sobą dokumentów). Jest jednak ktoś, kto dba o godność tych ludzi – i to nie tylko za ich życia, ale również po śmierci.







![Zawierzyłam Bogu i wygrałam z rakiem [wywiad]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2025/08/jadwiga-z-rodzina-swiadectwo.jpg?resize=150,150&q=75)




