Aleteia logoAleteia logoAleteia
piątek 02/12/2022 |
Bł. Rafała Chylińskiego
Aleteia logo
Duchowość
separateurCreated with Sketch.

To właśnie jest proces „zyskiwania” naszych dusz, do którego zaprasza nas Zbawiciel

Artykuł dostępny tylko dla członków Wspólnoty Aletei
uśmiechnięta kobieta stoi przed kościołem i trzyma nad głową niebieski parasol

Gorgev | Shutterstock

Aleksander Bańka - 15.11.22

Wielu z nas odczuwa trwogę. Nic dziwnego, że różne proroctwa o końcu świata cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. A co radzi Jezus? W rzeczywistości coś zupełnie odwrotnego.

Zapowiedzi czasów ostatecznych

Te słowa mogą budzić niepokój, zwłaszcza że nie wypowiedział ich któryś z samozwańczych proroków czy współczesnych wieszczów końca świata, ale sam Jezus. Chodzi o zapowiedzi czasów ostatecznych.

Św. Łukasz umieszcza je w swej Ewangelii tuż przed opisem męki i śmierci Jezusa, poświęcając im niemal cały dwudziesty pierwszy rozdział. Co w nim znajdujemy? Najpierw – informację o mającym nastąpić zburzeniu Świątyni Jerozolimskiej. Wiemy, że ta zapowiedź Jezusa wypełniła się już w 70 roku n.e. Ze Świątyni nie został „kamień na kamieniu”; ocalała w zasadzie jedna ściana (fragment zachodniego muru) – tak zwana Ściana Płaczu, która dziś stanowi najświętsze miejsce judaizmu.

Dalsze zapowiedzi Jezusa brzmią jednak nieco bardziej mgliście i enigmatycznie. Gdy bowiem uczniowie zaniepokojeni słowami o zagładzie Świątyni zaczynają dopytywać swego Nauczyciela o szczegóły, słyszą o ryzyku zwiedzenia, o nadejściu fałszywych proroków, o wojnach i przewrotach. Co więcej, Jezus mówi także o wielkich konfliktach, trzęsieniach ziemi, epidemiach (głód i zaraza), strasznych zjawiskach oraz wielkich znakach na niebie i na ziemi (por. Łk 21,8-11).

Jego wypowiedź jest tak skonstruowana, że trudno precyzyjnie ulokować ją w czasie – jakby rozciągała się w nieokreśloną przyszłość, obejmując okres bezpośrednio poprzedzający powtórne przyjście Mesjasza. Dla wielu to wystarczający powód, żeby zacząć się bać i trwożliwie rozglądać dookoła w poszukiwaniu znaków potwierdzających wypełnianie się owych proroctw.

Prześladowania i lęk

Jakby tego było mało, Jezus mówi także o prześladowaniach uczniów, którzy wleczeni będą do królów i namiestników, doświadczą nienawiści od wszystkich (także od członków rodziny) i stawiani będą wobec konieczności składania świadectwa. Część zostanie nawet pozbawiona życia.

Niektóre z tych zapowiedzi łączą się z proroctwem o zburzeniu Jerozolimy, inne jednak sięgają znów w bliżej nieokreśloną przyszłość, gdy moce niebios zostaną wstrząśnięte, a ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi (por. Łk 21,8-28). Czy to nie wystarczający powód do lęku?

Rzeczywiście, wielu z nas odczuwa trwogę. Nic dziwnego, że różne internetowe proroctwa o końcu świata cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem, a nauczania rozmaitych kaznodziei z upodobaniem rozwijających apokaliptyczne wątki – rosnącą popularnością.

Ocaleni będziecie przez wytrwałość

A co radzi Jezus? W rzeczywistości coś zupełnie odwrotnego. W zasadzie Jego rada jest bardzo prosta: Nie chodźcie za fałszywymi prorokami i nie trwóżcie się, a gdy wszyscy bać się będą strasznych rzeczy, które nadejdą, wy podnieście głowy i nabierzcie ducha (por. Łk 21,8-9.28).

Dlaczego? Ponieważ ocaleni będziecie przez wytrwałość. Św. Łukasz przywołuje następujące słowa Jezusa: „W wytrwałości zyskujcie dusze wasze” (Łk 21,19). W tekście greckim Ewangelii pojawia się słowo κτησασθε (ktēsasthe), które oznacza nie tyle jednorazowe zyskanie czegoś, ile nabywanie jako pewien proces.

Jezus zaprasza więc każdego z nas do swoistego procesu zyskiwania naszych dusz. Jak? Przez cierpliwą i ufną wytrwałość. Gdy świat pogrąża się w lęku, drżąc z obawy o swą doczesność, chrześcijanie mają spokojnie robić swoje – zwyczajną codziennością zabiegać o wieczność.

Nie wypełnimy tego zadania goniąc za apokaliptycznymi znakami i próbując za wszelką cenę ocalić ziemski dobrostan, ale wytrwale budując więź z Jezusem i dbając o codzienną, osobistą relację z Nim. To właśnie jest proces „zyskiwania” naszych dusz, do którego zaprasza nas Zbawiciel.

Można oczywiście przykuć się do swego lęku i kręcąc się wokół własnego ego kurczowo trzymać się życia doczesnego. Można jednak z odwagą przeżywać swoją codzienność, wiedząc, że jej kruchość jest tylko cienką powłoką oddzielającą nas od szczęśliwej wieczności z Tym, którego bliskość już teraz udostępnia się nam w każdym akcie wytrwałej, ufnej modlitwy, żywej wiary, prostej, ofiarnej miłości i zwykłej chrześcijańskiej radości.     

Artykuł dostępny tylko dla członków Wspólnoty Aletei

Należysz już do naszej Wspólnoty?

Uczestnictwo we Wspólnocie Aletei jest darmowe!
Możesz w każdej chwili z niego zrezygnować,
ale mamy nadzieję, że z nami zostaniesz

Zobacz, co zyskasz:

Aucun engagement : vous pouvez résilier à tout moment

1.

Możliwość wysłania intencji do 550 klasztorów, które otoczą Cię modlitwą!

2.

Dostęp do specjalnych treści i spotkań online tylko dla członków Wspólnoty

3.

Przegląd międzynarodowej prasy przygotowany przez watykańskich dziennikarzy

4.

Specjalny newsletter „List z Watykanu”

5.

Możliwość komentowania – Twoje zdanie jest dla nas ważne!

6.

Reklamy ograniczone tylko do partnerów Aletei

Twórz z nami międzynarodową Wspólnotę Aletei, by czynić siebie i świat lepszym!
Twórz z nami międzynarodową Wspólnotę Aletei, by czynić siebie i świat lepszym!

Wiesz już, na co przeznaczysz adwentową jałmużnę?

Pomóż nam, tak jak inni Czytelnicy, szerzyć dobro i wiarę w Internecie. Wystarczy, że każdy wpłaci tylko 12 złotych, byśmy mogli dalej tworzyć darmowe treści, które podnoszą Cię na duchu.

Złóż adwentową jałmużnę
Tags:
Jezus Chrystuskomentarz do Ewangelii
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail