Aleteia logoAleteia logoAleteia
poniedziałek 28/11/2022 |
Św. Stefana Młodszego
Aleteia logo
Duchowość
separateurCreated with Sketch.

Czy Pan Bóg uzdrawia też on-line? Świadectwo Moniki was zaskoczy!

Artykuł dostępny tylko dla członków Wspólnoty Aletei
radosna kobieta w średnim wieku otwiera okno wpuszczając do środka światło słońca o poranku

Olena Yakobchuk | Shutterstock

Zdjęcie ilustracyjne

Anna Malec - 17.11.22

„W czasie transmisji powiedziałam: Panie Boże, albo coś zrobisz, albo ja nie wiem już, co dalej. A jak przyszło do modlitwy o uzdrowienie, to ja się po prostu położyłam. Słuchałam, słuchałam… i w pewnym momencie zasnęłam" – mówi Monika.

Czarna dziura

Był zwyczajny wieczór. Dla Moniki jeden z wielu takich w ostatnim czasie, kiedy nie miała siły na nic innego, poza leżeniem w łóżku. Przedłużające się stany depresyjne, lęk o przyszłość, brak nadziei, a wszystko to podlane trudnymi wspomnieniami. I ta jedna myśl, że dłużej już tak nie chce żyć.

„Głównie leżałam, nic mi się nie chciało robić, to była po prostu jakaś czarna dziura” – tak Monika wspomina swój stan sprzed ponad roku. Nie miała pracy, a wszystko w jej życiu wydawało się zbyt skomplikowane.

Wspomina też swoje trudne dzieciństwo i to, jak bardzo brakowało jej wówczas tego, co najważniejsze – miłości rodziców. „Tata zmarł, gdy miałam półtora roku. Mama wyjechała za granicę, gdy miałam jedenaście lat. Zostaliśmy z bratem z ojczymem, który był alkoholikiem. Wychowywałam się praktycznie bez rodziców. To wszystko spowodowało, że moje poczucie własnej wartości bardzo kulało” – opowiada.

A z biegiem lat pojawiały się kolejne doświadczenia, które tylko pogłębiały wciąż pustą studnię, w której powinna być miłość. Aż doprowadziły ją do miejsca, które wydawało się bez wyjścia. Bez nadziei na lepsze jutro. Bez sił, by kolejny raz o siebie zawalczyć.

Słowa prosto w serce

I właśnie taka, bezradna wobec tej sytuacji, poszła najpierw na spotkanie z o. Adamem Szustakiem. „Koleżanka mnie tam dosłownie zaciągnęła. Pamiętam słowa, które tam usłyszałam i które bardzo mnie dotknęły. O. Szustak zaczął mówić, że czasem stoimy przed lustrem, patrzymy na siebie i mówimy, że wszystko jest beznadziejne. Ale na tym nie skończył. Zaczął mówić o świetle, o miłości Jezusa. A to wszystko trafiało prosto w moje serce” – wspomina.

Monika dostała wówczas tak potrzebną jej w tamtym czasie iskrę nadziei. Na chwilę poczuła się lepiej. „Miałam więcej energii, ale nadal za mało, żeby wstawać z łóżka” – podsumowuje.

Po kilku tygodniach od tamtego wydarzenia, dokładnie 28 października zeszłego roku, Marcin Zieliński prowadził w Warszawie modlitwę o uzdrowienie. Monice nie udało się na nią dojechać, ale modlitwa była – jak się potem okazało, na szczęście dla niej – transmitowana on-line.

„Włączyłam tę transmisję. Najpierw była msza. Pamiętam, że w czasie transmisji powiedziałam: Panie Boże, albo coś zrobisz, albo ja nie wiem już, co dalej. A jak przyszło do modlitwy o uzdrowienie, to ja się po prostu położyłam. Słuchałam, słuchałam… i w pewnym momencie zasnęłam. Obudziłam się następnego dnia rano. I… byłam całkowicie nowym człowiekiem!” – mówi.

Pan Bóg uzdrawia on-line?

Co to znaczy? Monika mówi o tym tak: „Pan Bóg naprawdę zadziałał. Odeszły mi depresyjne myśli, miałam czystą, lekką głowę, serce, które nawet nie miało blizn z przeszłości. Dostałam ogromną miłość i czułam, jakbym była bardzo blisko Boga, dosłownie zanurzona w Nim, jakby On był we mnie na full”.

Do tego – nieznana dotąd – tak ogromna miłość, szczęście, radość. „Czułam to wszystko. To było takie zespolenie z Panem Bogiem. Nic wymuszonego, nic na siłę, wszystko było takie naturalne. Przyszło też do mnie takie intuicyjne rozumienie wiary. Do tej pory moja wiara to były odejścia i przyjścia. Nigdy wcześniej nie miałam takiego doświadczenia płynięcia z łaską. Nic nie stanowiło dla mnie problemu. To było niesamowite”.

A za tym poszło też inne, nowe, nieznane spojrzenie na siebie. „Pan Bóg uzdrowił też moje własne poczucie wartości, jako człowieka i jako kobiety. To doświadczenie mnie niosło przez więcej niż pół roku. Zaczęłam inaczej patrzeć na życie, na siebie samą” – mówi.

„Serce nowiuśkie, bez skazy”

Ale nie chodzi tylko o lepsze samopoczucie, siłę do życia i szczęście. To też konkretne zmiany, które widzi nie tylko ona. Po długim czasie Monika znalazła nową pracę. I jak mówi, czuje się w niej inaczej niż w każdej poprzedniej. Bo inne spojrzenie na siebie zmienia naprawdę wiele. „Inaczej już się zachowuję w pracy, czuję swoją wartość, a to się przekłada na bardziej partnerskie kontakty z szefem” – wyjaśnia.

Zmieniło się też to, jak podchodzi do relacji, zwłaszcza tych damsko-męskich. „Czuję, że jestem gotowa, by kochać. Siebie, Pana Boga i drugiego człowieka, także mężczyznę”.

Dziś Monika ma 47 lat i serce, jak sama mówi, „nowiuśkie, bez skazy”.

Artykuł dostępny tylko dla członków Wspólnoty Aletei

Należysz już do naszej Wspólnoty?

Uczestnictwo we Wspólnocie Aletei jest darmowe!
Możesz w każdej chwili z niego zrezygnować,
ale mamy nadzieję, że z nami zostaniesz

Zobacz, co zyskasz:

Aucun engagement : vous pouvez résilier à tout moment

1.

Możliwość wysłania intencji do 550 klasztorów, które otoczą Cię modlitwą!

2.

Dostęp do specjalnych treści i spotkań online tylko dla członków Wspólnoty

3.

Przegląd międzynarodowej prasy przygotowany przez watykańskich dziennikarzy

4.

Specjalny newsletter „List z Watykanu”

5.

Możliwość komentowania – Twoje zdanie jest dla nas ważne!

6.

Reklamy ograniczone tylko do partnerów Aletei

Twórz z nami międzynarodową Wspólnotę Aletei, by czynić siebie i świat lepszym!
Twórz z nami międzynarodową Wspólnotę Aletei, by czynić siebie i świat lepszym!

Wiesz już, na co przeznaczysz adwentową jałmużnę?

Pomóż nam, tak jak inni Czytelnicy, szerzyć dobro i wiarę w Internecie. Wystarczy, że każdy wpłaci tylko 12 złotych, byśmy mogli dalej tworzyć darmowe treści, które podnoszą Cię na duchu.

Złóż adwentową jałmużnę
Tags:
duchowośćświadectwouzdrowienie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail