Aleteia logoAleteia logoAleteia
sobota 04/02/2023 |
Św. Katarzyna Ricci
Aleteia logo
Dobre historie
separateurCreated with Sketch.

Seniorka mieszkała w zrujnowanym domu. Aż poznała pewnego elektryka…

Gloria Scott i elektryk John Kinney

Fot. Facebook | John Kinney / Gloria’s Gladiators

Anna Gębalska-Berekets - 28.11.22

Seniorka zbierała pieniądze, aby zatrudnić elektryka, który naprawi jej oświetlenie. U starszej pani pojawił się John Kinney. Mężczyzna szybko zdał sobie sprawę, że nie będzie to szybka praca.

Ostatnie pieniądze dla elektryka

72-letnia Gloria Scott kilka miesięcy oszczędzała, aby zatrudnić elektryka i zapłacić mu za naprawę oświetlenia. Starsza pani od wielu lat mieszka w starym domu w Massachusetts. Doskonale zdawała sobie sprawę, że budynek wymaga gruntownego remontu, ale nie mogła pozwolić sobie na tak kosztowne inwestycje.

Kobieta żyje za minimum socjalne. Los chciał, że do jej domu zapukał John Kinney. Szybko zrozumiał, że nie będzie to tylko naprawa drobnej usterki. Z jednej z opraw oświetleniowych wystrzeliły iskry. Gdy mężczyzna zapalił światło, zdał sobie sprawę, że to tylko jeden z problemów nękających dom Glorii.

„Wiedziałem, że potrzebuje pomocy i nie będzie o nią prosić”

„Budynek stwarzał zagrożenie. Jego stan techniczny był fatalny i od razu to zauważyłem” – opowiada Kinney. Dom seniorki był bliski zawalenia. Doszło do rozległych uszkodzeń wodno-kanalizacyjnych. Kobieta nie miała dostępu do bieżącej wody, a do środka budynku przedostawało się robactwo. Po obejrzeniu mieszkania John wrócił do swojego domu. Nie mógł jednak przestać myśleć o biedzie Glorii, o warunkach, w jakich żyje.

„Wiedziałem, że potrzebuje pomocy i że nie będzie o nią prosić” – wspomina John.

Kinney postanowił jej pomóc. Zadzwonił też do kilku znajomych. Zapytał ich, czy chcą przyłączyć się do pewnego projektu budowlanego, który miałby polegać na wykonaniu napraw w domu pani Scott. Podkreślił, że za wykonaną pracę nie otrzymaliby ani grosza.

Walczyć o ludzi, którzy nie mogą walczyć o siebie

John, chcąc sfinansować remont, stworzył specjalną stronę internetową o nazwie „Gloria’s Gladiators”. Do pomocy włączyli się lokalni mieszkańcy. Plany w trakcie prac się zmieniły i ekipa budowlana postanowiła przeprowadzić generalny remont całego domu samotnej pani. Seniorka nie mogła uwierzyć własnym oczom. W budynku wymieniono okna, pomalowano ściany, oświetlenie zostało naprawione. Pojawił się nowy dach, instalacja elektryczna i nowa izolacja budynku. Mieszkańcy pomogli też w pracach ogrodowych.

Kinney tłumaczy, że w ciągu zaledwie 24 godzin ludzie przekazali ponad 3,5 tysiąca dolarów, a po kilku dniach zebrana kwota przekroczyła 100 tysięcy! Dzięki zebranym środkom udało się zatrudnić dodatkowych, wykwalifikowanych specjalistów. Lokalne restauracje wysyłały zaś darmowe posiłki dla wszystkich zaangażowanych w projekt.

„Projekt stale się rozwijał, a wsparcie wciąż napływało” – tłumaczył John. Dla Glorii zmienił się nie tylko dom, ale całe życie. „Jest tu sama od ponad dziesięciu lat, więc jestem pewien, że to dla niej to była duża zmiana. Jest taka szczęśliwa, ma wielu nowych przyjaciół. Śmieje się, żartuje” – opowiada Kinney. I dodaje: „To po prostu jest cudowne być świadkiem tego szczęścia”.

Utworzona na Facebooku grupa „Gloria’s Gladiators” ma kilkanaście tysięcy polubień. John ma nadzieję, że ta historia sprawi, że ludzie otworzą się bardziej na pomoc innym starszym ludziom będącym w potrzebie i żyjącym w biedzie.

„Chodzi o to, aby cała nasza społeczność była gladiatorami i walczyła o ludzi, którzy nie mogą walczyć o siebie” – mówi mężczyzna.

Tłumaczy też, że Gloria przypomina mu jego babcię. „Moja córka nawiązała z nią relację, moja żona się z nią związała. I pewnie na tym nie koniec. Bo Gloria jest częścią mojego życia” – podkreśla John Kinney w rozmowie z CNN.

Korzystałam z: cbsnews.pl; edition.cnn.com; people.com; Gloria’s Gladiators/Facebook.

Tags:
dobra historiaosoby starszepomoc
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail