Aleteia logoAleteia logoAleteia
sobota 04/02/2023 |
Św. Katarzyna Ricci
Aleteia logo
Dobre historie
separateurCreated with Sketch.

Jak muzułmanin został… kościelnym! „Cuda Jezusa wywarły na mnie wielkie wrażenie”

muzułmanin, który jest kościelnym

fot. arch. prywatne Abdelkadera Zennafa

Abdelkader Zennaf przed kościołem w Saint-Chamond

Raphaëlle Coquebert - 11.12.22

Kiedy niektórzy jego współwyznawcy wyrażają zdziwienie, Abdelkader odpowiada, że ma dług względem tego kościoła, i że w ten sposób go spłaca.

Algierczyk i muzułmanin Abdelkader Zennaf, zamieszkały w Saint-Chamond (Francja), od wczesnego dzieciństwa uczęszczał do miejscowego kościoła, aż w końcu zaproponował, że będzie go otwierał i zamykał przez siedem dni w tygodniu.

W Saint-Chamond Abdelkader Zennaf to miejscowa sława. Prasa wielokrotnie o nim wspominała ze względu na jego duże zaangażowanie w życie miasta i imponującą kolekcję naczyń kuchennych z aluminium: 4,5 tysiąca sztuk. To druga pod względem wielkości kolekcja we Francji! „Kolekcjonerstwem nie zająłem się z nudy czy dla kaprysu – wyjaśnia Abdelkader – ale przez obsesję przekazu. Moim zdaniem pamięć jest święta: zachowanie dziedzictwa wydaje mi się sprawą zasadniczą”.

Katolicki kościół otwarty dla muzułmanów

Abdelkader jest jednym z najstarszych mieszkańców swojej dzielnicy. Pomyśleć tylko, że mieszka tam od 73 lat, w domu, gdzie jego rodzice zamieszkali w rok po przyjeździe z Algierii, w 1948 roku. Dokładnie na wprost kościoła.

Ten kościół jest mu bliski od zawsze, nie tylko dlatego, że z okna widzi jego masywną sylwetkę. Również dlatego, że uczęszczał tam od dziecka. „Rodzice zapisali mnie na zajęcia w czwartki po południu – wspomina Abdelkader. – Obok wielu form aktywności pod opieką proboszcza (projekcje filmowe, gry, wycieczki…) uczestniczyliśmy wszyscy w zajęciach katechizmu, także muzułmanie. Pamiętam, że cuda Jezusa wywarły na mnie wielkie wrażenie. Chodziłem nawet na procesje ku czci Dziewicy Maryi”.

Abdelkader urodził się w rodzinie muzułmańskiej i nie zamierza zmieniać religii. Ale kiedy ktoś z jego bliskich poważnie zachorował, on, dwunastolatek, chodził do kościoła i błagał Boga o uzdrowienie. Bóg wysłuchał jego modlitwy. I on o tym nie zapomni.

Zamknięty kościół to smutek w duszach

Mijały lata. Abdelkader ożenił się, założył rodzinę, ma siedmioro dzieci, i już nie odwiedzał bliskiego sobie sanktuarium. Czasami spotykał kościelnego, Pierrota, sąsiada, który codziennie otwierał i zamykał kościół. Kiedy tamten umarł w maju 2004 roku, kościół w Saint-Chamond zamknął swoje podwoje, co nawet nie wzruszyło Abdelkadera. Aż do momentu, gdy przypadkiem zobaczył starszą panią z trudem wdrapującą się na schody domu Bożego i na próżno usiłującą otworzyć ciężkie drzwi. „Ścisnęło mi się serce, kiedy to zobaczyłem”, opowiada siedemdziesięciolatek.

„Kościół otworzył mi swoje ramiona, kiedy tego potrzebowałem, a ta kobieta stanęła przed zamkniętymi drzwiami! Zwróciłem się z prośbą do przyjaciela katolika z tej samej dzielnicy: może proboszcz tej parafii powierzyłby mi klucze, żebym jako wolontariusz pełnił taką samą funkcję, jak wcześniej Pierrot. Proboszcz się zgodził”.

Dobroczynny dialog międzyreligijny

Od tamtej pory muzułmanin otwiera i zamyka kościół w każdy dzień roku, a nawet czasami oprowadza po nim zainteresowanych przechodniów. „Widok zapalonej świecy zawsze budzi we mnie radość – zwierza się Abdelkader. – Oto ktoś przez chwilę pomyślał o Bogu. Nieważne, jak Go kto nazywa”.

Kiedy niektórzy jego współwyznawcy wyrażają zdziwienie, Abdelkader odpowiada, że ma dług względem tego kościoła, i że w ten sposób go spłaca. Ku wielkiemu zadowoleniu kolejnych proboszczów. „Cieszę się z więzi łączących ludzi wierzących różnych wyznań – powiedział ojciec Gilbert Thollet, mianowany proboszczem dwa lata temu. – Abdelkader chciał nawet opłacić prace konserwatorskie rzeźby zniszczonej przez złe warunki pogodowe! Wytłumaczyłem mu, że to należy do urzędu gminy, ale bardzo mnie tym ujął. Czyż to nie muzułmanie otwierają i zamykają bazylikę Zmartwychwstania w Ziemi Świętej?”.

Tags:
dobra historiaIslamkościół
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail