Czasami nasza cześć dla Maryi urasta do takich rozmiarów, że zaczyna wymykać się z ram poprawności. Zdarza się, że jest nam bliżej do Niej niż do kochającego serca Boga, co więcej, niektórzy traktują nawet Maryję jak ochronę przed „karzącą ręką” Ojca Niebieskiego.
Matka Boża
Lubimy Ją wysławiać, czcić i koronować. Wychwalamy Jej cnoty, malujemy obrazy z Jej podobiznami, a te bardziej szacowne i darzone szczególnymi względami przyozdabiamy nawet klejnotami – na chwałę Boga, który pierwszy Ją wybrał i obdarzył pełnią łaski.












