Aleteia logoAleteia logoAleteia
środa 01/02/2023 |
Św. Rajmunda z Fitero
Aleteia logo
Styl życia
separateurCreated with Sketch.

Praca kosztem relacji. Jak wydostać się z sideł pracoholizmu?

TOKSYCZNA PRACA

Shutterstock

Michał Krajski - 09.01.23

Była znana ze swojej sumienności, zdarzało się jej siedzieć po godzinach, a wykonywane obowiązki pochłaniały ją bez reszty. Przechodząc na emeryturę żałowała tylko jednego...

Niektórzy podchodzą do pracy jak do zła koniecznego. Inni wykonują ją z taką pasją, że wypełnia niemal całe ich życie. Tymczasem, praca powinna być bardzo istotnym, ale nie najważniejszym elementem naszego życia. W przeciwnym razie może stać się przyczyną problemów, które będą dużą uciążliwością zarówno dla rodziny, jak i przyjaciół pracoholika.

Brak czasu dla najbliższych

Pewnie częściej spotkamy się z problemem lekceważenia i zaniedbywania wykonywanej pracy niż z przywiązywaniem do niej zbyt dużej wagi. Wiele na ten temat mogliby powiedzieć chociażby pracodawcy. Nie zmienia to faktu, że istnieje pewna grupa ludzi, którzy w swojej pracy się wręcz zatracają, jakby nie istniało nic poza ich życiem zawodowym. Pamiętam, jak na pożegnaniu przechodzącej na emeryturę kierowniczki, usłyszałem od niej słowa, które mnie głęboko zastanowiły. Była znana ze swojej sumienności, zdarzało się jej siedzieć po godzinach, a wykonywane obowiązki pochłaniały ją bez reszty. Po wielu latach stwierdziła jednak, że jedyne czego żałuje, to to że nie poświęciła większej ilości czasu najbliższym. I to jest chyba najbardziej wyrazisty przejaw pracoholizmu. Problem pojawia się w momencie, gdy dla pracy poświęca się relacje z najbliższymi, troskę o rodzinę, swoje pasje, zainteresowania, wszechstronny rozwój osobisty i duchowy.

Kult pracy

Praca ponad siły albo konieczność wykonywania obowiązków zawodowych po godzinach to jeszcze nie pracoholizm. Igor Rotberg, psycholog i psychoterapeuta, zwrócił uwagę, że znacznie większe znaczenie ma nasza postawa: „Pracoholizm to obsesyjne pożądanie pracy, związane z podnoszeniem poprzez ciągłe pracowanie własnej oceny z jednoczesnym oczekiwaniem na redukcję negatywnych emocji za jej sprawą oraz wyznaczaniem sobie nierealistycznych, wysokich standardów i doświadczaniem poczucia trwałego niepowodzenia w czasie ich realizacji”.

Czyli pracoholik to ktoś, kto przecenia znaczenie pracy. Obowiązki zawodowe przestają być środkiem, a stają się celem samym w sobie. Nie są już tylko sposobem na utrzymanie siebie i najbliższych, elementem rozwoju osobistego i pomagania innym. Stają się obsesją, w której zaczynamy upatrywać rozwiązania naszych osobistych problemów. Rotbeg pisze to szczególnie w kontekście niskiej samooceny i negatywnych emocji. Powody mogą być różne, ale moim celem jest przedstawienie mechanizmu, który sprawia, że całkowicie poświęcamy się czemuś, co, zamiast budować, niszczy. Oczekujemy bowiem od pracy czegoś, czego dać nam ona nie może. To z kolei rodzi frustrację, a w konsekwencji – wypalenie zawodowe.

Do objawów pracoholizmu należy nieustanne myślenie o pracy, która zaczyna dominować we wszystkich obszarach naszego życia. Pojawia się lęk przed utratą statusu, praca dla samej pracy, niechęć do delegowania zadań na innych, brak przyjaciół i trudności w zaufaniu innym ludziom. Mogę też wystąpić dolegliwości fizyczne, takie jak ból brzucha czy żołądka.

Droga wyjścia

Pamiętajmy, że nikt z nas nie jest skazany na pracoholizm. Jeśli zauważamy – u siebie lub naszych bliskich – jakiekolwiek jego przejawy, warto skupić się podjęciu odpowiednich działań. Komuś, kto cierpi z tego powodu, można pokazać, że praca nie stanowi całego życia. Jeśli ktoś nie ma innego przedmiotu zainteresowania, można zasugerować znalezienie pasji lub chociaż przestrzeń, w której ta osoba będzie mogła się realizować.

Dobrym rozwiązaniem jest też wskazywanie negatywnych skutków pracoholizmu. Często to bowiem bliscy pracoholika są bardziej świadomi tego problemu niż on sam. Co więcej, pracoholik może się nawet bronić, że wszystkie jego działania wynikają z troski o rodzinę i jej utrzymanie. Czasami może istnieć konieczność podjęcia czasochłonnego zajęcia. Jeśli jednak nie ma takiej potrzeby, lepiej będzie nawet ograniczyć materialne wydatki, ale za to cieszyć się obecnością najbliższych: poświęcać czas dzieciom, inwestować w relacje międzyludzkie oraz wszechstronny rozwój osobisty.

Tags:
pracarelacjerodzina
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail