Aleteia logoAleteia logoAleteia
środa 01/02/2023 |
Św. Rajmunda z Fitero
Aleteia logo
Styl życia
separateurCreated with Sketch.

Nie tylko kluski i pyszna herbata. Czyli o bezcennej instytucji babci i dziadka

Dziadkowie witają wnuki, które przyszły do nich z wizytą

Monkey Business Images | Shutterstock

Rafał Matuszewski - 21.01.23

Nie raz w domu słyszymy: „mamo, babcia robi jakieś inne te nuggetsy, jej są lepsze”. No cóż, z babciną sztuką gotowania się nie dyskutuje! Podobnie jak z tym, że "dziadkowe" pogotowie to instytucja bezcenna i niepowtarzalna...

Mamo, macie jakieś plany na sobotę? Muszę iść do pracy, a nie mam co zrobić z dziećmi…” „Tato, mógłbyś odebrać dziś dzieci ze szkoły i przedszkola? Przeciągnie mi się w pracy i nie zdążę po nie na czas…” „Przenocujecie jutro wnuki? Chcieliśmy z Dominiką iść na koncert…”

Telefon do przyjaciela

Kto z nas – rodziców choć raz nie zadał takiego pytania mamie lub tacie? Która z babć i który z dziadków nie słyszał takich pytań z ust swoich dorosłych dzieci? Opieka nad dziećmi (i to jeszcze małymi) nie jest prosta. Szczególnie, gdy oboje rodzice pracują na etacie. Zdarzają się sytuacje podbramkowe, gdy do dyspozycji pozostaje tylko tzw. „telefon do przyjaciela”, którym najczęściej okazują się właśnie… dziadkowie.

Wybierając numer do „przyjaciela” mamy pewność, że ten odbierze i nawet jeśli nie zrobi tego od razu, to i tak w końcu oddzwoni. Mamy też pewność, że (przynajmniej w większości przypadków) nie odmówi. Mimo że czasem będzie to równoznaczne z wywróceniem planu dnia do góry nogami.

Gdy zostawiamy dzieci z dziadkami, możemy mieć pewność, że wrócą do domu najedzone, z odrobionymi lekcjami, ale przede wszystkim szczęśliwe, bo przecież „u babci i dziadka jest zawsze fajnie”.

Babcino-dziadkowe pogotowie

Wróciłem ostatnio z pracy do domu godzinę później niż zwykle. Byłem głodny jak wilk. I co zastałem? Nakarmione i gotowe do spania dzieciaki, a w piekarniku… ciepły obiad.

Pogotowie „babcino-dziadkowe” oraz pomoc doraźna, jaką zapewnia, to jeszcze nie wszystko. Gdy żonie skończył się urlop macierzyński, nasze małe szkraby trafiały (i nadal często trafiają) pod opiekę babci.

Dziadkowie przekazują wnukom mądrość, miłość i troskę. To z nimi nasze dzieci chodziły na spacery, odwiedzały place zabaw, gotowały w kuchni. Dziadkowie robią najlepsze herbaty, a babcie – kluski. Nie raz w domu słyszymy: „mamo, babcia robi jakieś inne te nuggetsy i jej są lepsze”. No cóż, z babciną sztuką gotowania się nie dyskutuje!

Czas i uwaga

Mieliśmy wielkie szczęście, że mogliśmy powierzyć nasze pociechy na wychowanie ich dziadkom, a naszym rodzicom. Ktoś kiedyś powiedział, że na swoje dzieci zwykle nie ma się czasu, bo przecież trzeba pracować i zarabiać. I dopiero, gdy człowiek osiągnie dojrzałość życiową, zyskuje tego czasu więcej. Wtedy właśnie może poświęcić go dzieciom, tyle że już nie swoim, a tym, które sprowadzili na świat ich synowie czy córki. I tak oto babcie i dziadkowie odnajdują często swoje nowe powołanie. Bo kto powiedział, że nie można odnaleźć powołania po pięćdziesiątce czy sześćdziesiątce?

Za każdym razem, gdy odbieram dzieciaki od jednych albo drugich rodziców, dziękuję im. Doprawdy nie wiem, jak mógłbym jeszcze wyrazić swoją wdzięczność. To, co robią dla nas i swoich wnuków, jest piękne i nieocenione. Jestem przekonany, że tu, na ziemi, nie jesteśmy w stanie im tego wynagrodzić. Tego trudu nie da się przeliczyć na żadną ziemska walutę, zmierzyć w kilometrach czy też odważyć za pomocą wagi.

Boska waga

Jedyna waga, która mogłaby się w tym przypadku sprawdzić, to taka, która na jednej z szal stawiałby miłość. Z tym że taką wagę posiada chyba tylko Pan Bóg. I chociaż doskonale wiem, że czasem instytucja babci i dziadka ma już serdecznie dość tych wszystkich gacków i łobuzów”, a poziom hałasu znacznie przewyższa ten, który są w stanie bez uszczerbku na zdrowiu zaakceptować, wiem, że nigdy nie przestaną swoich wnuków kochać. Bowiem każdy uśmiech i wylewne wyznanie miłości jest w stanie wynagrodzić im wszystkie poniesione trudy.

Tags:
dziadkowieosoby starszepomocrelacje
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail