Aleteia logoAleteia logoAleteia
poniedziałek 17/06/2024 |
Św. Alberta Chmielowskiego
Aleteia logo
Duchowość
separateurCreated with Sketch.

Wniebowzięcie, zaśnięcie – tajemnica ostatnich dni Matki Bożej

Zaśnięcie Maryi

Renata Sedmakova | Shutterstock

Łukasz Kobeszko - 15.08.23

Sposób, w jaki Matka Boża odeszła z ziemskiego życia pozostaje, podobnie jak Wcielenie i Zmartwychwstanie jedną z wielkich tajemnic wiary, których nie sposób wyjaśnić w kategoriach biologii i medycyny oraz fizyki.

Wniebowzięcie NMP przekracza wszelkie ludzkie doświadczenie, ale jest przez to zaproszeniem do wypłynięcia na duchową głębię, w której łodzią i wiosłami będzie zaufanie do Boga przekraczającego uwarunkowania tego świata.

Dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny pozostaje najmłodszym i jak do tej pory ostatnim dogmatem wiary ogłoszonym przez Kościół katolicki mocą autorytetu papieża. Ogłosił go Pius XII w konstytucji apostolskiej „Munificentissimus Deus” w 1950 roku. Papież stwierdził w niej m. in. „(…) cielesne Wniebowzięcie N.M.P. – które odnośnie tego samego stanu «chwalebności» dziewiczego Ciała łaskawej Matki Boga nie mogło być przedmiotem poznania dla żadnej z władz ludzkiego ducha na podstawie jej sił przyrodzonych – jest prawdą objawioną przez Boga, a jako taka ma by przedmiotem wiary mocnej i trwałej dla wszystkich dzieci Kościoła”.

Od razu nasuwa się w tym miejscu pytanie, dlaczego Kościół oficjalnie i ostatecznie wypowiedział się w tej kwestii tak późno? Czy spowodowały to nowe odkrycia teologów, a może nauk przyrodniczych? Aby odpowiedzieć na to pytanie, należałoby przypomnieć garść podstawowych faktów.

W Piśmie Świętym nie znajdziemy informacji o tym, co działo się z Matką Bożą po Zesłaniu Ducha Świętego. W Dziejach Apostolskich czytamy, że po Wniebowstąpieniu Chrystusa Maryja przebywała w Jerozolimie wraz z apostołami Piotrem i Janem, Jakubem i Andrzejem, Filipem i Tomaszem, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Judą, bratem Jakuba. Przekładając to realia współczesne, można powiedzieć, że Maryja i apostołowie tworzyli rodzaj pierwszej chrześcijańskiej wspólnoty, być może nawet swego rodzaju parafię. Tak trwająca na modlitwie i dziełach miłosierdzia wspólnota doświadczyła dnia Pięćdziesiątnicy. O dalszych losach Matki Bożej dowiemy się już tylko z apokryfów, głównie „Złotej legendy”, której autorstwo przypisywane jest św. Janowi Ewangeliście.

Zgodnie z wyrażonym na krzyżu przez Jezusa, Jan wziął Maryję pod swoją opiekę, traktując jak matkę. Według apokryfów Matka Boża zamieszkała w niewielkim domu na górze Syjon, a więc tuż pod Jerozolimą. Według kolejnych opowieści Matka Boża zamieszkała w Efezie. Nie sposób jest powiedzieć, jak długo pozostawała jeszcze na Ziemi – niektórzy stawiają hipotezę, że mogło to być nawet ponad 20 lat, inni zaś twierdzą, że mogła przejść do wieczności już wkrótce po Pięćdziesiątnicy. W istocie jednak nie jest to informacja kluczowa dla odczytania posłannictwa Maryi w Kościele i świecie.

Pogrzeb wśród śpiewu psalmów i pusty grób

W pismach starożytnego kronikarza Nicefora Kalista, znajdziemy sugestię, że zwołujący sobór powszechny cesarz Marcjan zaprosił do Konstantynopola duchownych z Ziemi Świętej, którzy byli uczestnikami soboru chalcedońskiego w 451 r. Wśród delegacji znaleźli się ówczesny biskup Jerozolimy Juwenalis i inni biskupi z Bliskiego Wschodu. Zaproszenie było związane z budową nowej świątyni w Jerozolimie, której fundatorką była żona cesarza, Pulcheria. Cesarska para planowała stworzenie w tym kościele sanktuarium maryjnego. Cesarz zapytał biskupów, czy w Ziemi Świętej dalej czczone jest miejsce w Dolinie Cedronu, uważane za symboliczny grób Matki Bożej.

Kronikarz zapisał w tym miejscu odpowiedź biskupa jerozolimskiego przekazaną cesarzowi:

Pismo Święte wprawdzie nic nie wspomina o śmierci Najświętszej Maryi Panny, lecz według dawnej tradycji przybyli na tę chwilę do Jerozolimy wszyscy apostołowie oprócz świętego Tomasza. Gdy stanęli u łoża Matki Bożej, zstąpił Chrystus Pan z aniołami, by zabrać duszę Swej Matki do szczęśliwości wiecznej. Następnie zanieśli apostołowie święte zwłoki w uroczystej procesji wśród śpiewu psalmów do Ogrodu Oliwnego, gdzie je pochowali. Gdy zaś po trzech dniach przybył święty Tomasz, aby zobaczyć śmiertelne zwłoki Najświętszej Panienki, otworzyli apostołowie grób, lecz stwierdzili, że był pusty,  woń rajska z niego się unosiła.

W relacji Nicefora Kalista i bpa Juwenaliusza widzimy dość wyraźnie porównanie odejścia z tego świata Matki Bożej do śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Przede wszystkim dotyczy to symboliki pustego grobu, odkrytego po trzech dniach. Moment odejścia Matki Bożej jest tu ujęty symbolicznie i wieloznacznie: z jednej strony otrzymujemy informację o procesji z doczesnym ciałem Maryi, co może sugerować znamiona fizycznej śmierci. Z drugiej strony czytamy tam o zstąpieniu Chrystusa z aniołami i zabraniu Jej ciała do wieczności.

Język łaciński określił to zjawisko i samą uroczystość Wniebowzięcia NMP za pomocą terminu „assumptio”. Wbrew pozorom, gramatycznie nie musi ono oznaczać czynności, a jest odpowiednikiem czegoś domniemanego, hipotezy lub domysłu. Na Wschodzie, gdzie uroczystość odejścia Matki Bożej z tego świata obchodzono uroczyście już od VI w., a więc wcześniej niż w tradycji zachodniej, święto określono mianem Κοίμηση τῆς ὑπεραγίας δεσποίνης ἡμῶν Θεοτόκου καὶ ἀειπαρθένου Μαρίας – Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny i Nieśmiertelnej Marii. Podejście greckie również więc posługuje się wieloznacznym terminem „zaśnięcie” i podkreśla przy tym nieśmiertelność Matki Bożej, która, jako matka Zbawiciela, który zwyciężył śmierć nie mogła podlegać zwykłej, fizykalnej śmierci.

Dogmat wiary

O ile w tradycji wschodniej, a zwłaszcza po rozłamie pomiędzy Konstantynopolem i Rzymem symbolicznie datowanym w roku 1054 dominowała niechęć do wyrażenia odejścia Matki Bożej w formie dogmatu wiary, to w tradycji rzymskiej długo dochodziło do sporów teologicznych pomiędzy zwolennikami hipotezy o fizycznej śmierci Matki Bożej i następnie jej Wniebowzięcia a tymi, którzy opowiadali się za wyjaśnieniem tego wydarzenia zbliżonym do teologii Wniebowstąpienia Jezusa. Samo święto Wniebowzięcia rozpowszechnione zostało na Zachodzie na przełomie VIII i IX w. Ostatecznie spory wokół natury święta zamknęła wspomniana na początku konstytucja apostolska „Munificentissimus Deus” Piusa XII z 1950 roku.

Tłumacząc jej sens, papież powołał się na swojego poprzednika, Piusa IX, który w 1854 roku ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu NMP. Otworzył on Kościołowi drogę do głębszego zrozumienia postaci Matki Bożej. Pius XII powiązał więc nowy dogmat o Wniebowzięciu NMP z dogmatem o Niepokalanym Poczęciu NMP.

Bóg, nadając Maryi przywilej niepodlegania grzechowi pierworodnemu i niejako wyjmując Maryję spośród powszechnej cechy dotyczącej całej ludzkości, sprawił, że nie mogła ona podlegać także naturalnemu dla innych ludzi procesowi rozkładu ciała fizycznego po śmierci. Maryja więc w pewien sposób zakończyła swój ziemski żywot w formie śmierci lub zaśnięcia, niemniej, jej ciało, podobnie jak ciało Jej Syna i Zbawiciela świata nie uległo rozpadowi, tak, jak dzieje się to po śmierci innych ludzi.

Pius XII powołał się przy uzasadnieniu wprowadzenia dogmatu na starożytne wschodnie i zachodniej tradycje liturgiczne, m. in. sakramentarz, który cesarz bizantyjski Hadrian wysłał w prezencie cesarzowi rzymskiemu Karolowi Wielkiemu, w którym znalazły się słowa: „Panie, we czci jest u nas obchód tego dnia, w którym Święta Boża Rodzicielka zaznała śmierci doczesnej, ale nie mogła podlegać więzom śmierci Ta, która z siebie zrodziła Wcielonego Syna Twego a Pana naszego”.

Maryja pachnąca kwiatami i zbożem

Wniebowzięcie i Zaśnięcie NMP jest od wieków uznawane za najważniejszą uroczystość maryjną w kalendarzu liturgicznym. Jego wagę podkreślał istniejący w obydwu, wschodniej i zachodniej tradycji post poprzedzający święto – na Zachodzie był to do 1953 roku post ścisły w wigilię Wniebowzięcia, 14 sierpnia (obecnie zniesiony), na Wschodzie zaś wciąż obowiązujący, dłuższy, bo dwutygodniowy post ścisły. Obchody wigilii Wniebowzięcia z uroczystą procesją na pamiątkę pogrzebu Matki Bożej przetrwały w wielu miejscach, także w polskich sanktuariach maryjnych takich jak Kalwaria Zebrzydowska, ale również w katolickich krajach basenu Morza Śródziemnego: w Chorwacji, Włoszech i Hiszpanii.

Wniebowzięcie NMP to jednocześnie uroczystość maryjna mocno powiązana z rytmem przyrody, przypadająca na apogeum lata, a więc czas zbierania plonów: ziół, zbóż i owoców. Stąd w tradycji wielu krajów europejskich nazwana została uroczystością Matki Bożej Zielnej, w której w świątyniach poświęcamy bukiety kwiatów polnych i ziół (na Wschodzie święci się wówczas owoce). Dawne zapisy obyczajów podają, że w Polsce, na Litwie oraz w Czechach i na Słowacji święcono wówczas bukiety składające się z kilkunastu ziół, m. in. obieżyświata, wrotycza, mięty, konopi, lnu, lawendy, rumianku, dziewanny, trojeści, żyta, leszczyny z orzechem, lubczyka i bylicy (tzw. Bożego drzewka).

Wyjaśnienie tych zwyczajów jest dwojakie. Po pierwsze, nawiązuje do wiary, że w pustym grobie Matki Bożej apostołowie znaleźli pachnące intensywnie zioła i kwiaty. Drugie tłumaczenie wskazuje, że dojrzałe kwiaty i zboża są symbolem dojrzałości duchowej, którą osiągnęła w swoim życiu i misji Matka Boża. Z pobłogosławionych przed ołtarzem w dniu 15 sierpnia kłosów rolnicy wykruszali ziarna do pierwszych jesiennych zasiewów na początku września.

Znaczenia duchowego uroczystości Wniebowzięcia NMP nie jesteśmy w stanie całkowicie pojąć dostępnymi nam narzędziami rozumowymi, gdyż obcujemy z tajemnicą świata nadprzyrodzonego. Kościół co roku zachęca nas, abyśmy 15 sierpnia zanurzyli się w zapachu letnich ziół, kwiatów i zbóż i odnaleźli w nich ślady działania Matki Kościoła, która nigdy nie zostawia swoich dzieci i towarzyszy nam na drogach codziennego życia.

Tags:
Maryjawniebowzięcie
Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail