separateurCreated with Sketch.

Gdzie był Bóg podczas powodzi? Franciszkanie odprawili mszę w Kłodzku

msza polowa w Kłodzku
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Dariusz Dudek - publikacja 24.09.24
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Franciszkanie posługujący w Kłodzku tydzień po katastrofalnej powodzi odprawili Eucharystię polową, która przyciągnęła wiele osób. Bóg w centrum powodzi, ale czy nie mógł być tam wcześniej i jej zapobiec?

Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.

Wesprzyj nasPrzekaż darowiznę za pomocą zaledwie 3 kliknięć

Msza w Kłodzku

Powódź zniszczyła mury zabytkowego klasztoru, woda sięgnęła pierwszego piętra. Zniszczenia są ogromne, tak jak w setkach budynków w tym mieście. Po tygodniu od wielkiej wody zakonnicy zorganizowali jednak niedzielną mszę polową.

„W naszym ogrodzie, gdzie jeszcze tydzień temu przepływała rwąca rzeka, odprawiliśmy niedzielną Mszę Świętą dla naszych parafian i tych, którzy pomagają ofiarom powodzi” – napisali franciszkanie na Facebooku.

Bóg w Eucharystii stanął w centrum zalanego miasta. Może się w nas zrodzić pytanie, czy nie było go tam wcześniej, by zapobiec katastrofie?

Powódź karą za grzechy?

W internecie pojawiły się wpisy, których autorzy grzmieli, że powódź jest karą za grzechy. Pallotyn, ks. Krzysztof Freitag stanowczo się temu sprzeciwił, powołując się na fragment Pisma: „myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jeruzalem? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie” (Łk 13, 1-9). 

Kapłan komentuje te słowa Jezusa, pisząc: „Czemu zginęli smutno? Bo smutno żyli – nie myśleli o Wieczności. Ale to nie Bóg ich pokarał. Pokarało ich myślenie, że to, co tu i teraz jest wszystkim”.

Gdzie był Bóg?

W obliczu takich tragedii rodzi się pytanie o to, gdzie był Bóg. To bardzo naturalne w kontekście wiary w Jego wszechmoc i dobroć. Ale odpowiedź nie jest prosta. W nieco innym kontekście, bo wojny w Ukrainie, Tomasz Terlikowski zapytał o to diakona Marcina Gajdę, który odpowiedział:

Pytanie dlaczego Bóg nic nie robi, jest pytaniem, dlaczego człowiek, dlaczego ja nic nie robię. Interwencja Boga w świat dokonuje się przez istoty z największą świadomością, czyli nas.

Przyroda jest ogromną siłą, na którą człowiek ma pewien wpływ i to swoimi decyzjami może współistnieć z nią lepiej lub gorzej. To człowiek buduje, zmienia biegi rzek, wylesia lub sadzi drzewa. To człowiek rusza z pomocą drugiemu, lub podnosi ceny podstawowych produktów, gdy są najbardziej potrzebne.

To człowiek także modli się za innych. Czy sama modlitwa ma sens? Przecież suplikacje nie zatrzymały deszczu. Bóg działa przedziwnie przez tych, który proszą z wiarą. Może efektem dziesiątek różańca, Eucharystii i adoracji jest większa solidarność, wiara i nadzieja? 

Bóg jest w centrum naszych dramatów, o czym przypomnieli franciszkanie z Kłodzka.

Źródło: deon.pl, siewca.pl, YouTube, Facebook

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!