separateurCreated with Sketch.

Kiedy straciła pracę i rosły jej długi zaczęła nowennę do Wenantego Katarzyńca

Aneta Wygonna przy grobie sługi Bożego Wenantego Katarzyńca

Aneta Wygonna przy grobie sługi Bożego Wenantego Katarzyńca

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Dariusz Dudek - publikacja 06.02.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Sługa Boży Wenanty Katarzyniec jest znany z pomagania osobom z problemami finansowymi. W takie kłopoty, niestety, wpadła Aneta.

Rośnie dług

„W grudniu 2022 r. straciłam pracę” – wspomina Aneta. „Nieco wcześniej kupiłam telefon na abonament i musiałam go spłacać. Co gorsza, zmagam się z chorobami, przez co wydaję dużo pieniędzy na leki i ciężko mi znaleźć nowe zatrudnienie”.

W tym czasie Aneta skończyła swoją drugą książkę, ale by ją wydać, potrzebowała kolejnej sumy pieniędzy. Jej dług urósł do kilku tysięcy złotych.

„To wtedy poznałam sługę Bożego o. Wenantego Katarzyńca, a właściwie nowennę za jego przyczyną” – opowiada. Zaczęła się modlić.

Bazylika Znalezienia Krzyża Świętego w Kalwarii Pacławskiej, gdzie znajduje się grób sługi Bożego Wenantego Katarzyńca
Bazylika Znalezienia Krzyża Świętego w Kalwarii Pacławskiej, gdzie znajduje się grób sługi Bożego Wenantego Katarzyńca

Cud za cudem

W lipcu 2023 r. Aneta bardzo chciała uczestniczyć w organizowanym we Wrocławiu festiwalu uwielbieniowym „ChwałaMU”. 

„Nie miałam na to pieniędzy” – stwierdza. 

Po jednej z mszy podeszła do niej znajoma i zapytała, czy nie ma ochoty jechać na ten festiwal. „Nie wiedziała, że o tym marzę” – stwierdza z uśmiechem. Aneta dostała bilet i transport do Wrocławia.

„Dzięki innym osobom mogłam wziął udział w dwóch ważnych dla mnie projektach, które kosztowały ok. 2000 zł!” – wspomina z wdzięcznością.

Na jednej z wizyt u lekarza dowiedziała się, że może uczestniczyć w programie dla kobiet chorujących na endometriozę i zrobić badania, które normalnie kosztowałby ją ok. 500 zł. „Dostałam także wyjazd do sanatorium” – opowiada Aneta.

Grób sługi Bożego Wenantego Katarzyńca
Grób sługi Bożego Wenantego Katarzyńca

Kolejna nowenna do Wenantego

Telefon i spłata za wydanie książki wciąż pozostawały nieuregulowane. Czyżby Wenanty o tym zapomniał?

„W lutym 2024 r. odmówiłam po raz kolejny nowennę” – wspomina Aneta. „Usłyszałam w sercu: «Zaufaj, daj się poprowadzić». Już drugiego dnia dostałam przelew od nieznanej osoby. Wkrótce otrzymałam także zasiłek z MOPS-u, o który się ubiegałam”

Pieniądze wystarczyły na spłatę telefonu i wydanie książki.  

„We wrześniu zeszłego roku proboszcz z mojej parafii organizował pielgrzymkę do Wenantego Katarzyńca. Pojechałam i złożyłam odręcznie napisane świadectwo o pomocy tego zakonnika” – kończy swoją opowieść Aneta.

Jej druga książka ukaże się końcem lutego. Pierwszą można zakupić TUTAJ.

Prośby na grobie sługi Bożego Wenantego Katarzyńca
Prośby na grobie sługi Bożego Wenantego Katarzyńca
Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.