W czasie Wielkiego Postu pieśni pasyjne pomagają nam nie tylko zrozumieć, ale i przeżyć głębię Męki Chrystusa. Każdy wers to modlitwa, każdy dźwięk to echo bólu i nadziei.
Tym razem sięgamy do pieśni „O Jezu, jakeś ciężko skatowany”, zapisanej około 1600 roku w rękopisie sióstr klarysek z Gniezna. Jest jedną z najstarszych wielogłosowych polskich pieśni pasyjnych. To lament śmierci Pana Zbawiciela, śpiewany w Wielki Piątek przed grobem. Tekst mówi prostym językiem o bólu, ofierze i rozstaniu – nie ucieka się do patosu, ale zaprasza do zatrzymania się przy grobie Zbawiciela.
Dzięki koncertowemu wykonaniu Zespołu Muzyki Dawnej Anonymous, możemy usłyszeć, jak brzmiała taka modlitwa kilka stuleci temu – i jak nadal potrafi poruszyć współczesnego słuchacza.
„O Jezu jakeś ciężko skatowany” tekst pieśni
1.
O Jezu, jakeś ciężko skatowany,
Jakeś haniebnie jest zamordowany!
O anielskie kochanie!
Odmieniłeś się w płaczliwe wzdychanie.
2.
Obacz, człowiecze, jak cię Bóg miłuje,
Jako dla ciebie sobie nie folguje.
Bóg umiera zraniony,
Abyś ty nie był na wieki straczony.
3.
Pociecho nasza, o Jezu nasłodszy,
Ustawasz teraz, o Królu nadroższy.
Już też i my ustajem,
Gdy się tak z tobą, o Jezu, rozstajem.
Niech ta pieśń towarzyszy nam w trwaniu przy Ukrzyżowanym – aż po nadzieję Zmartwychwstania.












