Przejdz do tresci glownej

Dobrotliwość Pańska [muzyka pasyjna]

3 min czytania
krucyfiks.jpg

Autor: Bogna Białecka

Krzyż 1622, kościół św. Jadwigi w Niniwicach

Prawdziwa perła XVI-wiecznej muzyki pasyjnej, która do dziś przemawia do duszy.

TODO MESSAGE :

W świecie, w którym krzyk i hałas zagłuszają ciszę serca, pasyjna pieśń sprzed pięciu wieków potrafi poruszyć głębiej niż niejeden współczesny utwór. „Dobrotliwość Pańska. Mądrość Ojca wszechmocnego” to jeden z najstarszych zachowanych polskich utworów wielogłosowych. Została wydana w 1558 roku w Krakowie i przetrwała do naszych czasów dzięki Kancjonałowi zamojskiemu.

Dwa słowa o autorach

Autorem muzyki był Cyprian Bazylik – postać niezwykle barwna, renesansowy człowiek-instytucja. Muzyk, poeta, tłumacz, a także drukarz, który prowadził drukarnię w Brześciu Litewskim, tłumaczył łacińskie traktaty i pisał własne utwory. A wszystko to – z niezwykłą kulturą języka i wyczuciem literackim, które dziś budzi podziw historyków i literaturoznawców. Jednak tekst „Dobrotliwości Pańskiej” napisał Jakub Lubelczyk, który mimo bycia protestantem, nie odbiegł swoją twórczością w załączonym utworze od katolickiej ortodoksji.

W czasie Wielkiego Postu ta pieśń może stać się dla nas modlitwą serca. Wystarczy posłuchać i pozwolić, by słowa i dźwięki poprowadziły nas pod krzyż – tam, gdzie miłość Boga objawiła się najpełniej.

Posłuchaj w doskonałym wykonaniu Bornus Consort:

„Dobrotliwość Pańska” – tekst pieśni

1. Mądrość Ojca niebieskiego, 
Chrystus on wieczny syn jego: 
Przyszedł w niskość świata tego, 
By nas z piekła wyrwał złego. 

2. W wielkiej pokorze w cichości, 
Nie litując swej trudności 
Dla narodu człowieczego, 
Widząc wielki upad jego. 

3. A z onej Boskiej miłości, 
Przyjął na się nasze złości, 
Podjął mękę dobrowolną, 
Przez naszą krewkość swawolną.

4. O gdyby to kto obaczył, 
Co ten Pan uczynić raczył, 
Iż dla człowieka grzesznego 
Nie litował ciała swego. 

5. Stał na krzyżu zawieszony, 
Wszystek świętą krwią skropiony, 
Życząc z wielkiego pragnienia 
Nędznemu człeku zbawienia. 

6. A w onej swej srogiej męce, 
Rozciągnąwszy obie ręce, 
Wołał: pójdźcie, moi mili, 
Byście się mną pocieszyli. 

7. A my nic nie bacząc togo, 
Dobrodziejstwa Pana swego, 
Wolimy światu folgować, 
Jego złych spraw naśladować.

8. Tak nas bardzo rozbujało, 
W grzechach naszych marne ciało, 
Które swawolnie kochamy, 
O Twą łaskę nic nie dbamy. 

9. Ano Pan swe święte ciało 
Dał, aby za nas cierpiało, 
Nam życząc miejsca onego, 
Przez Adama straconego. 

10. A tak, wszechmogący Panie 
Racz dać z łaski swej uznanie, 
Byśmy Cię prawie poznali, 
Woli twej naśladowali. 

11. Racz nas przez swą srogą mękę 
Przyjąć pod swą mocną rękę: 
Boć o nas źle z każdej strony 
Nie będzieli Twej obrony. 

12. Nieprzyjaciół zewsząd dosyć, 
A gdzież mamy ręce wznosić? 
Jedno ku tobie, nasz Panie, 
Gdyż w Tobie nasze ufanie. 

13. O Ojcze nasz dobrotliwy, 
Raczże nam być miłościwy, 
Nas marnotrawne synaczki, 
Przyjmij w łaskę nieboraczki. 

14. Boć taśmy wielce zgrzeszyli, 
Majestat Twój obrazili, 
Wszakże z swej Boskiej miłości, 
Racz odpuścić nasze złości. Amen.