separateurCreated with Sketch.

Dni Krzyżowe – warto wrócić do zapomnianej tradycji

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Łukasz Kobeszko - publikacja 26.05.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Żyjemy dzięki stworzonej przez Boga przyrodzie. Działając jak precyzyjny mechanizm, przynosi nam ona cyklicznie plony ziemi dające pożywienie, ale także jest miejscem odpoczynku i przestrzenią spokoju w bardzo dzisiaj niespokojnym świecie. Ostatnie dni przed Wniebowstąpieniem Pańskim są dobrą okazją do docenienia tych darów.

Skazani na głód

Procesy industrializacji i cyfryzacji życia coraz bardziej ograniczają rolę rolnictwa, które jeszcze nie tak dawno było w większości krajów europejskich głównym sektorem gospodarki. Pomimo zmian cywilizacyjnych, ziemia wciąż nas karmi, a bez tego, co rodzi każdego roku, zostalibyśmy skazani na głód. W pewnym stopniu ponownie uświadomiły nam to wydarzenia ostatnich lat: trudności w transporcie zbóż przez Morze Czarne w wyniku wojny na Ukrainie, grożące kryzysem żywnościowym w krajach Południa, jak również pandemia, wskazująca, że zarazy i klęski żywiołowe wciąż mogą zakłócić globalny łańcuch dostaw produktów rolnych. Nowoczesność i rozwój techniki w znacznym stopniu oduczyły nas świadomości związku z ziemią – wciąż kupujemy bowiem znaczącą ilość przetworzonych produktów, a proces przygotowania posiłków w przeciętnym gospodarstwie domowym coraz częściej sprowadzany jest do podgrzania gotowych potraw.

Dni Krzyżowe

Kościół wprowadził w kalendarzu liturgicznym specjalne dni próśb o urodzaj ziemi i oddalenie klęsk żywiołowych w trakcie zbliżających się żniw. Najlepszym czasem do takich modlitw jest wiosenny okres wielkanocny, gdy przyroda obudziła się do życia i śpiewa radosny hymn na cześć Stwórcy. Nazwano je Dniami Krzyżowymi (łac. Dies Rogationum), z uwagi na to, że obywające się wówczas procesje zmierzały do okolicznych krzyży lub kapliczek, często stawianych na rozstajach dróg lub przy ścianie lasu. Przypuszcza się, że obchody takich dni zainicjował w V w. p. Chr. św. Mamert, biskup diecezji Vienne we Francji, ogłaszając je w czasie poprzedzającym Wniebowstąpienie Pańskie. Z uwagi na to, że w dawnym kalendarzu liturgicznym i do dzisiaj w części krajów uroczystość ta jest obchodzona w czwartek po VI Niedzieli Wielkanocnej (w Polsce od 2004 r. w formie zwyczajnej rytu rzymskiego obchodzona jest w VII Niedzielę Wielkanocną), obchód Dni Krzyżowych ma miejsce w poniedziałek, wtorek i środę w tygodniu przed Wniebowstąpieniem. Wstępem do Dni Krzyżowych były również obchody tzw. Litanii Większej w uroczystość św. Marka 25 kwietnia. 

Uroczystości tuż przed Wniebowstąpieniem nazwano zaś Litanią Mniejszą. Każdego z tych trzech dni, bezpośrednio przed mszą świętą rozpoczynał się śpiew suplikacji „Święty Boże, Święty mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami!”, następnie odmawiano w pozycji klęczącej aż do wezwania „Święta Maryjo” Litanię do Wszystkich Świętych i rozpoczynała się procesja, zmierzająca najczęściej do okolicznych krzyży i kapliczek lub w razie ich braku – odbywająca się wokół kościoła. Po powrocie do świątyni sprawowano mszę, której teksty zmienne ukazywały skuteczność i wagę wytrwałej i ufnej modlitwy. Jako Ewangelię czytano perykopę z 11 rozdziału św. Łukasza ze słowami Chrystusa: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a będzie wam otworzone”. W czasie mszy śpiewano pieśni „Kto się w opiekę odda Panu swemu” i „Boże w dobroci”.

Trzy intencje Dni Krzyżowych

Obecnie Dni Krzyżowe nie zniknęły co prawda z kalendarza liturgicznego, ale w parafiach w dużych ośrodkach miejskich, tradycja ich obchodzenia osłabła lub uległa zanikowi. Jednakże Kościół wciąż poleca, aby dni te były poświęcone modlitwom o dobre urodzaje i ustanie klęsk głodu w krajach ubogich. Przyjęło się, że w poniedziałki odprawa się mszę w intencji dobrych zasiewów, we wtorek – za wszystkich pracujących, zwłaszcza za rolników i w środy – za wszystkich głodujących.

W wielu parafiach na terenach wiejskich lub w mniejszych miejscowościach tradycja procesji w Dni Krzyżowe wciąż jest zachowywana, niekiedy w trzy dni, bądź jednego dnia. Warto jednak w szerszym wymiarze powrócić do tej szacownej tradycji, pokazującej łaskę Boga obdarzającego nas darami ziemi i przyrody, podtrzymujących życie i czyniące je piękniejszymi. 

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.