Sprzeczne nakazy Pisma
Pismo święte mówi: „Jeżeli nie będziecie spożywali ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6, 53-54). Jednakże to samo Pismo w Księdze Powtórzonego Prawa i w kilku innych miejscach Tory zakazuje: „Pilnuj się, abyś nie spożywał krwi, bo w krwi jest życie. A nie wolno ci spożywać życia wraz z mięsem” (Pwt 12,23). Mamy też zapisane w Ewangelii słowa Jezusa: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Przyszedłem nie po to, aby je znieść, ale wypełnić” (Mt 5,17).
Krew synonimem życia i śmierci
Z biologicznego punktu widzenia, krew jest tkanką najbardziej dynamiczną. Będąc w nieustannym ruchu, dociera do każdej części ciała. Dostarcza tam składniki konieczne do życia i usuwa zbędne. Można zatem powiedzieć, że krew jest nośnikiem życia. Tak też traktowali ją żydzi. W kulturze biblijnej krew, zarówno człowieka, jak i zwierzęcia oznaczała jego życie. Równocześnie przelanie krwi (tak zresztą jest do dziś) było kojarzone ze śmiercią. Jeśli przeanalizujemy przepisy Tory dotyczące kultu, odkryjemy, że nieczystość rytualną można było zaciągnąć poprzez kontakt z tym, co kojarzyło się ze śmiercią. I tak, nie mógł uczestniczyć w kulcie ten, kto dotknął zwłok, zbliżył się do trędowatego lub miał kontakt z krwią. Tak więc w Biblii krew jest z jednej strony synonimem życia, z drugiej zaś, zostaje silnie skojarzona ze śmiercią.
Ofiary krwawe składane w Jerozolimie miały na celu przebłaganie Boga za grzechy. Ponieważ „zapłatą za grzech jest śmierć” (Rz 6,23), w celu zgładzenia grzechów konieczne było przelewanie krwi (por. Hbr 9,22). Żeby nie musiał umierać człowiek, ustanowiono zastępcze ofiary ze zwierząt. W ten sposób nie umierał grzesznik, ale zwierzę, którego życie (krew) było ofiarowane Bogu. Człowiek mógł spożywać mięso zwierząt, ale nie ich krew. Krew (czyt. życie zwierzęcia) należało do Dawcy Życia i tylko Jemu było przynależne.
Nowe okoliczności Prawa
Jezus, wypełniając Prawo, nie zmienia jego zasad. Istota Prawa pozostaje, ale ponieważ zmieniają się okoliczności, niektóre szczegółowe przepisy przestają być aktualne. Przez „okoliczności” rozumiem nowy etap w wypełnieniu Prawa. Życie i śmierć Jezusa „domknęły” to, co w dotychczas objawionym Prawie pozostawało otwarte, jakby nieukończone.
Temat ten doskonale omawia List do Hebrajczyków, gdzie ofiara Chrystusa zostaje ukazana na tle przepisów kultu Pierwszego Przymierza. Przelanie przez Zbawiciela krwi jest najdoskonalszą i odtąd jedyną ofiarą zastępczą. Jego życie zostaje ofiarowane Bogu w zamian za nasze życie. Dzięki temu nie musimy już ponosić kary za grzechy. Na krzyżu Jezusa wykonało się zadośćuczynienie za wszelki grzech.
Zadośćuczynienie to zaledwie początek
Jezus jednak dokonuje czegoś więcej. Ofiarowane nam zbawienie nie kończy się na zadośćuczynieniu. Krew, która stanowi zapłatę za grzech, jest równocześnie krwią, która daje życie. Kiedy „jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła Krew i woda” (J 19,34), zyskaliśmy dostęp do ożywiającej nas łaski. W Eucharystii „łamiemy” przepis Tory zakazujący spożywania krwi. Jednak pozostajemy wierni istocie Prawa, które zakłada, że w krwi jest życie.
Tak. Spożywamy Krew, bo chcemy tętnić Bożym życiem. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie zaproszenie samego Boga: „Bierzcie i jedzcie…, pijcie z niego wszyscy, bo chcę dzielić z wami moje życie. Grzech został zgładzony, krew została przelana, zadośćuczynienie już się dokonało. Teraz ofiaruję wam mojego Ducha, który poprowadzi was ku obfitości. Prawdziwe życie właśnie się rozpoczyna. Jego nośnikiem jest moja Krew.”










