separateurCreated with Sketch.

Bóg jest Ojcem. Czy myślimy o tym samym?

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Piotr Krawczyk - publikacja 26.06.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Bóg jest Ojcem. To jedna z najważniejszych prawd wiary, dla wielu z nas tak oczywista, jak modlitwa „Ojcze nasz”. Co jednak rozumiemy przez to słowo? Czy ludzkie doświadczenie ojcostwa może wyjaśnić, kim jest Bóg? Trudność w tym, że słowo „ojciec” wywołuje całą gamę odczuć, skojarzeń i kontekstów, często mocno osadzonych w mentalności epoki. Jak przez wieki zmieniało się postrzeganie ojca? Jaki miało ono wpływ na obraz Boga? Posłużmy się kilkoma przykładami.

Patriarchalizm kultury biblijnej

Kultura, w której pojęcie ojcostwa Boga dojrzewało, miała charakter patriarchalny. W społeczeństwie żydowskim pozycja ojca była uprzywilejowana w stosunku do innych członków rodziny. Był on panem swojej żony, a dzieci mógł traktować jak własność. Był więc kimś, kto sprawuje władzę. Równocześnie istniał silny imperatyw okazywania ojcu szacunku i posłuszeństwa. Imię ojca traktowano ze szczególną atencją. W rodowodach najczęściej pomijano imiona matek; nośnikiem przynależności były imiona męskich przodków.

Analogicznie postrzegano Boga. Pan, Bóg Izraela to władca, którego panowaniu podlega cały świat. Jego własnością są wszyscy ludzie, a w sposób wyjątkowy Izrael. Naród Wybrany definiował wręcz swoją tożsamość w odniesieniu do Bożego imienia.

Ojcowska odpowiedzialność

Władza ojca w społeczności żydowskiej nakładała na niego niemałą odpowiedzialność. Do jego zadań należało zapewnienie domownikom bezpieczeństwa oraz zaspokojenie ich materialnych i duchowych potrzeb. Na nim spoczywał obowiązek zadbania o jak najliczniejsze potomstwo. Dlatego w czasach, kiedy poligamia była jeszcze dopuszczalna, posiadał on kilka żon, a nawet konkubiny. Ojciec był więc tym, który jako pierwszy brał odpowiedzialność za przekazywanie życia.

Co Bóg objawił o swoim ojcostwie, posługując się obrazami bliskimi kulturze hebrajskiej? Przede wszystkim to, że od Niego pochodzi życie i wszelkie dobro. Ale też zapewnienie, że przy Nim możemy czuć się bezpiecznie. Skoro nic nie jest w stanie wymknąć się spod Jego panowania, nie musimy zamartwiać się o swój los. Wszechmocny jest kochającym i zatroskanym o swoje dzieci Ojcem.

Pater familias w starożytnym Rzymie

Postrzeganie Boga przez chrześcijan jest kształtowane przede wszystkim przez Biblię. Niemniej, obraz ojca funkcjonujący w środowiskach, gdzie chrześcijanie żyją nie pozostaje bez wpływu na ich religijne wyobrażenia. Chrześcijanie pierwszych wieków byli częścią społeczeństwa rzymskiego. Ojciec rodziny (pater familias) to w Rzymie niemal instytucja. Regulacje prawne ustanowione w czasach republiki przyznawały najstarszemu w rodzie mężczyźnie absolutną władzę nad dziećmi. To on decydował o ich małżeństwach i karierze. Ojciec sprawował nad dziećmi nawet władzę sądowniczą. 

Tak rozumiana władza ojcowska wzmacniała postrzeganie Boga Ojca przez pryzmat Jego wszechmocy i władzy. Dobrą stroną takiego podejścia było kształtowanie postawy szacunku, posłuszeństwa i liczenia się z Bożą wolą.

Zobacz wyjątkowe figurki św. Józefa – patrona ojców:

Od tęsknoty do obecności

Tak było w starożytności. Przywołując bliższe nam czasy, wspomnijmy polskich ojców okresu PRL-u. Schyłek tej epoki to czas mojego dzieciństwa. Wielu ojców pracowało z dala od rodziny, bo tak było łatwiej zapewnić bliskim godziwe warunki życia. Pamiętam częstą nieobecność mojego taty. Bywał w delegacjach, potem przez jakiś czas za granicą. Jego nieobecność fizyczna nie sprawiała, że stawał się nieistotny. Przeciwnie, jego zdanie było dla mnie zawsze bardzo ważne. Tęskniłem i niecierpliwie czekałem na chwile spotkania. Myślę, że tamto doświadczenie miało wpływ na to, jak postrzegam ojcostwo Boga. Jedna z moich ulubionych modlitw to słowa Psalmu 63: „Boże, mój Boże, szukam Ciebie i pragnie Ciebie moja dusza”.

Dzisiejsi ojcowie częściej są obecni. Niektórzy emigrują, ale dominującym modelem zdaje się być taki, w którym ojciec jest blisko i aktywnie uczestniczy w wychowaniu dzieci. Czy to pomoże młodym ludziom odkryć Boga jako bliskiego i zatroskanego Ojca? Oby tak było. Wiele zależy od tego, ile miłości my ojcowie okazujemy dzieciom. Wiele też zależy od tego, jak sami doświadczamy ojcowskiej miłości Boga.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.