separateurCreated with Sketch.

Kim jest cyfrowy misjonarz? Zagrożenie, czy wyzwanie Kościoła?

Komputer, Biblia i modlitwa
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Dariusz Dudek - publikacja 28.07.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Kościół ma cały nowy kontynent do zewangelizowania. Wyruszają tam cyfrowi misjonarze, którzy nie mogą być pozostawieni bez troski duszpasterzy!

Nowy kontynent

Ile jest na świecie zamieszkanych kontynentów? Odpowiedź jest prosta, prawda? Sześć: Europa, Azja, Afryka, Ameryka Południowa i Północna, Australia. 

To prawda, ale jeszcze nie cała. Istnieje bowiem siódmy zamieszkany kontynent, który stanowi ogromne pole do ewangelizacji i głoszenia Słowa Bożego. Chodzi o internet.

Należy zrewidować podręczniki geografii. W rzeczywistości kontynentów nie jest pięć, a sześć (licząc Ameryki jako jeden kontynent – przyp. dd). Ale jedynie ten szósty, dodatkowy, nowy, nie ma granic. Odnajduje się w innych, przechodzi przez nie, w jakiś sposób zamieszkuje je językiem relacji, często wirtualnych, opowiada o życiu ludzi, ich radościach i cierpieniach – stwierdza Riccarco Maccioni – dziennikarz młodego pokolenia z Włoch.

Na ten nowy kontynent Kościół, jak ma to w zwyczaju od wieków, posyła misjonarzy. Tym razem to cyfrowi misjonarze.

Cyfrowi misjonarze

O cyfrowych misjonarzach wspomniał nieżyjący już papież Franciszek w kontekście synodu o synodalności. Chciał wsłuchać się w głos tych, którzy o Chrystusie mówią w przestrzeni wirtualnej i są influencerami. 

Ewangelizację cyfrową możemy zdefiniować jako:

Ewangelizacja cyfrowa to strategiczne wykorzystanie technologii cyfrowych, takich jak media społecznościowe, marketing cyfrowy i strony internetowe, do dzielenia się przesłaniem trzech aniołów i zapraszania ludzi do spotkania z Jezusem. To coś więcej niż tylko szerzenie informacji; chodzi o budowanie relacji online, gdzie ludzie mogą się łączyć, rozwijać duchowo i wspólnie stawać się uczniami.

Trzema filarami tej formy głoszenia jest zaangażowanie – aktywna obecność w mediach społecznościowych; content – treści na temat wiary i Ewangelii; zasięgi – docieranie do odbiorców.

Mariaż ze złym światem?

Gdy szukałem informacji na temat cyfrowych misjonarzy, spotkałem się z głosami ludzi, którzy dostrzegali w zjawisku zagrożenie dla prawdziwej wiary, bratanie się ze światem czy nawet zdradę Jezusa. Trudno mi zgodzić się z takim podejściem! Jezus posłał swoich uczniów na cały świat. Ten świat nie był przyjazny chrześcijaństwu!

Wręcz przeciwnie! Wierzący w Chrystusa mają być jednak zaczynem i solą ziemi. Od początku chrześcijanie spotykali się w tym świecie z ludźmi, budowali relacje i dawali świadectwo. Nasza obecność także w internecie ma go przemieniać na obraz Jezusa.

Św. Paweł pisał: „Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych” (1 Kor 9, 22). Na cyfrowym kontynencie spotykamy ludzi, którzy mają nie po drodze do kościoła, ale szukają głębi. Możemy dotrzeć do młodych. Jesteśmy w stanie głosić Jezusa, jednocześnie szanując potrzebę anonimowości odbiorców.    

Oto kilku katolickich twórców internetowych, których polecam:

Cyfrowi misjonarze zostawieni sami sobie

Istnieje dużo większe zagrożenie dla cyfrowych misjonarzy niż sama ich obecność w internecie: brak formacji i troski wspólnoty Kościoła. W Polsce, po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła „cyfrowi misjonarze” znajdziemy informacje o rozpoczynającym się w Rzymie jubileuszy, na który zostali zaproszeni. Jeśli wpiszemy natomiast „digital missionary” znajdziemy odniesienia do szkoleń, kursów i środowisk, które wspierają takie osoby. W Polsce brakuje takich materiałów. 

Nie brakuje natomiast katolickich twórców internetowych: młodszych i starszych influencerów, którzy przekazują swoje doświadczenie wiary na różne sposoby wielu ludziom. Łatwo jednak trafić na takich, którzy są na bakier z nauką Kościoła i choć mają dobre intencje, nie mają warsztatu, by głosić Ewangelię w duchu Kościoła.

To zadanie dla pasterzy – zaopiekować się tymi, którzy głoszą Chrystusa na cyfrowym kontynencie. Posyłać ich tam – także na liturgii, jak misjonarzy ad gentes – gdzie na Dobrą Nowinę czeka wielu samotnych i opuszczonych.

Korzystałem z: wiam.pl, dmissionary.com, kosciol.wiara.pl  

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.