separateurCreated with Sketch.

Masakra w kościele w Kongo. „Myśleliśmy, że to nasz koniec”

CONGO-WAR-ST Peter's Square-VATICAN-ANGELUS
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Redakcja - publikacja 01.08.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
W nocy z 26 na 27 lipca bojownicy ADF zaatakowali kościół w Komandzie (Demokratyczna Republika Konga), zabijając co najmniej 43 modlących się chrześcijan.

Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.

Wesprzyj nasPrzekaż darowiznę za pomocą zaledwie 3 kliknięć

Krwawy atak podczas nocnego czuwania

W północno-wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga, w miejscowości Komanda, doszło do brutalnej masakry w katolickim kościele parafialnym pw. błogosławionej Marii Klementyny Anuaryty. W nocy z soboty na niedzielę, 26 na 27 lipca, bojownicy ADF (Siły Demokratyczne Sprzymierzone), związani z tzw. Państwem Islamskim, wtargnęli do świątyni, gdzie trwało modlitewne czuwanie. Uzbrojeni w maczety i broń palną, dokonali rzezi na bezbronnych wiernych.

Według danych MONUSCO (Misja Stabilizacyjna Organizacji Narodów Zjednoczonych w Demokratycznej Republice Konga), w ataku zginęły co najmniej 43 osoby – 19 kobiet, 15 mężczyzn i 9 dzieci. Część ofiar została zabita na miejscu w kościele, inni we własnych domach. Wielu rannych wciąż walczy o życie. Lokalni duchowni alarmują, że niektórzy młodzi uczestnicy czuwania zostali uprowadzeni, a ich los pozostaje nieznany.

Atak miał miejsce po kilku miesiącach względnego spokoju w regionie Ituri. Mimo wspólnych operacji wojsk kongijskich i ugandyjskich od 2021 roku, ADF wciąż pozostaje realnym zagrożeniem. Ich działania, nacechowane skrajnym okrucieństwem, coraz częściej wymierzone są bezpośrednio w społeczności chrześcijańskie.

„Myśleliśmy, że to nasz koniec”. Relacje ocalałych

Świadectwa ocalałych nie pozostawiają złudzeń – był to zaplanowany i metodyczny akt terroru. Pierre Abendi, 21-letni uczestnik modlitwy, opowiada, jak nagle, około godziny 21:00, rozległy się strzały. „Na początku sądziliśmy, że to miejscowi chłopcy... Ale kiedy usłyszałem, że mówią obcym językiem, zrozumiałem, że to ADF. Skryłem się przy ścianie, czekając w ciszy na śmierć”.

Félicien, właściciel pobliskiego sklepu, był z bratem w swoim domu, gdy napastnicy zapukali i zagrozili, że spalą ich żywcem, jeśli nie otworzą. „Zobaczyliśmy ich — mieli maczety i karabiny. To była czysta groza”. Mężczyźni zostali poprowadzeni do dżungli, myśląc, że zostaną zabici. Uratowało ich niespodziewane pojawienie się innej grupy zbrojnej, co wywołało zamieszanie i pozwoliło im uciec.

W poniedziałek w Komandzie odbyły się zbiorowe pogrzeby ofiar. Podczas uroczystości mieszkańcy wyrazili swoją rozpacz i gniew wobec bezczynności służb bezpieczeństwa. „Dzieci, kobiety, całe rodziny zostały wyrżnięte. Co robią żołnierze w Komandzie? Nic nie robią!”, krzyczała jedna z kobiet, uczestniczących w ceremonii.

Głos papieża 

Na tragedię zareagował papież Leon XIV, który podczas audiencji generalnej 30 lipca wyraził „głęboki smutek z powodu brutalnego ataku terrorystycznego” oraz powierzył ofiary Bożemu miłosierdziu. Ojciec Święty podkreślił, że takie zbrodnie nie mogą być ignorowane i wezwał społeczność międzynarodową do współpracy, aby im zapobiegać.

W specjalnym telegramie, podpisanym przez kard. Pietro Parolina, papież napisał: „Niech krew tych męczenników stanie się zasiewem pokoju, pojednania, braterstwa i miłości dla całego narodu kongijskiego”. Leon XIV zapewnił również o swojej modlitwie za rannych i wszystkich chrześcijan cierpiących prześladowania.

Źródło: francuska edycja Aletei, ekai.pl

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!