Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.
Krwawy atak podczas nocnego czuwania
W północno-wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga, w miejscowości Komanda, doszło do brutalnej masakry w katolickim kościele parafialnym pw. błogosławionej Marii Klementyny Anuaryty. W nocy z soboty na niedzielę, 26 na 27 lipca, bojownicy ADF (Siły Demokratyczne Sprzymierzone), związani z tzw. Państwem Islamskim, wtargnęli do świątyni, gdzie trwało modlitewne czuwanie. Uzbrojeni w maczety i broń palną, dokonali rzezi na bezbronnych wiernych.
Według danych MONUSCO (Misja Stabilizacyjna Organizacji Narodów Zjednoczonych w Demokratycznej Republice Konga), w ataku zginęły co najmniej 43 osoby – 19 kobiet, 15 mężczyzn i 9 dzieci. Część ofiar została zabita na miejscu w kościele, inni we własnych domach. Wielu rannych wciąż walczy o życie. Lokalni duchowni alarmują, że niektórzy młodzi uczestnicy czuwania zostali uprowadzeni, a ich los pozostaje nieznany.
Atak miał miejsce po kilku miesiącach względnego spokoju w regionie Ituri. Mimo wspólnych operacji wojsk kongijskich i ugandyjskich od 2021 roku, ADF wciąż pozostaje realnym zagrożeniem. Ich działania, nacechowane skrajnym okrucieństwem, coraz częściej wymierzone są bezpośrednio w społeczności chrześcijańskie.
„Myśleliśmy, że to nasz koniec”. Relacje ocalałych
Świadectwa ocalałych nie pozostawiają złudzeń – był to zaplanowany i metodyczny akt terroru. Pierre Abendi, 21-letni uczestnik modlitwy, opowiada, jak nagle, około godziny 21:00, rozległy się strzały. „Na początku sądziliśmy, że to miejscowi chłopcy... Ale kiedy usłyszałem, że mówią obcym językiem, zrozumiałem, że to ADF. Skryłem się przy ścianie, czekając w ciszy na śmierć”.
Félicien, właściciel pobliskiego sklepu, był z bratem w swoim domu, gdy napastnicy zapukali i zagrozili, że spalą ich żywcem, jeśli nie otworzą. „Zobaczyliśmy ich — mieli maczety i karabiny. To była czysta groza”. Mężczyźni zostali poprowadzeni do dżungli, myśląc, że zostaną zabici. Uratowało ich niespodziewane pojawienie się innej grupy zbrojnej, co wywołało zamieszanie i pozwoliło im uciec.
W poniedziałek w Komandzie odbyły się zbiorowe pogrzeby ofiar. Podczas uroczystości mieszkańcy wyrazili swoją rozpacz i gniew wobec bezczynności służb bezpieczeństwa. „Dzieci, kobiety, całe rodziny zostały wyrżnięte. Co robią żołnierze w Komandzie? Nic nie robią!”, krzyczała jedna z kobiet, uczestniczących w ceremonii.
Głos papieża
Na tragedię zareagował papież Leon XIV, który podczas audiencji generalnej 30 lipca wyraził „głęboki smutek z powodu brutalnego ataku terrorystycznego” oraz powierzył ofiary Bożemu miłosierdziu. Ojciec Święty podkreślił, że takie zbrodnie nie mogą być ignorowane i wezwał społeczność międzynarodową do współpracy, aby im zapobiegać.
W specjalnym telegramie, podpisanym przez kard. Pietro Parolina, papież napisał: „Niech krew tych męczenników stanie się zasiewem pokoju, pojednania, braterstwa i miłości dla całego narodu kongijskiego”. Leon XIV zapewnił również o swojej modlitwie za rannych i wszystkich chrześcijan cierpiących prześladowania.
Źródło: francuska edycja Aletei, ekai.pl








![Pokój kosztuje [Nowenna w intencji pokoju – dzień 1]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2024/03/RESSURECTION-GRUNEWALD-ISENHEIM.jpeg?resize=300,150&q=75)

