separateurCreated with Sketch.

„Przyjaźń zmienia świat!” – niezwykły wieczór z papieżem Leonem XIV na Tor Vergata

pope-leo-xiv-youths-jubilee-tor-vergata
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Redakcja - publikacja 03.08.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Podczas czuwania z młodymi z całego świata papież mówił o tym, gdzie znaleźć prawdziwą przyjaźń, jak podejmować decyzje bez lęku i jak szukać dobra nawet pośród prób.

Wielobarwne miasteczko namiotowe, radość, modlitwa i głęboka cisza adoracji. Ale też pytania, które nurtują dziś młodych na całym świecie – i papież, który nie ucieka od trudnych tematów. Tak wyglądał wieczór 2 sierpnia na Tor Vergata.

Tor Vergata: serce młodzieży bije w rytmie Ewangelii

Już od rana pusty, nierówny teren – rozmiaru stu boisk piłkarskich – zaczął zmieniać się w tętniące życiem miasteczko namiotowe. Flagi, bongosy, dźwięki gitar i przyjacielskie rozmowy. Jedni oddawali się modlitwie, inni – ścinaniu włosów w prowizorycznym „salonie fryzjerskim” albo podpisywaniu sobie koszulek. Byli też tacy, którzy – jak Johannes z Kolonii – świadomie zrezygnowali z telefonu. „To wyzwalające. Zdjęcia mam w głowie, a wiadomości wysyłam od razu do ludzi, których spotykam” – mówił z uśmiechem.

Tor Vergata na jeden wieczór stało się miejscem intensywnego, międzynarodowego święta – ale i duchowej głębi. Wśród młodych był także włoski ksiądz, który dwadzieścia pięć lat wcześniej brał udział w Światowych Dniach Młodzieży. Wtedy jeszcze nie wiedział, że zostanie kapłanem.

pope-leo-xiv-youths-jubilee-tor-vergata

Polacy na Jubileuszu Młodych

Wśród młodych pielgrzymów znajduje się też potężna -dwudziestotysięczna grupa z Polski. Jak relacjonuje Marek z Poznania:

Jestem tu z grupą, która pewnie może zaskoczyć. Zorganizowaliśmy się sami w gronie przyjaciół i przez to jest to, powiedziałbym, grupa "ekumeniczna" - kolega jest od neonów, ja z Kościoła Domowego, a nawet dał się na to namówić nasz przyjaciel trads, choć on chyba cierpi liturgiczne katusze. Generalnie przypomina mi to stare dobre Lednice za czasów ojca Jana Góry. Podoba mi się atmosfera. Znajomy ksiądz mówi, że jak za Światowych Dni Młodzieży w Częstochowie w 1991 roku. Leon XIV ma podobny vibe jak Jan Paweł II, tak mówi. Podoba mi się, że widzę sporo ludzi spowiadających się i nie ma problemu, by znaleźć spowiednika.

Helikopter, wiwaty i papież z krzyżem

Około 19:30 nad tłumem przeleciał biały helikopter. Papież Leon XIV pojawił się na horyzoncie niczym pasterz szukający swoich owiec. Powitany przez falę oklasków i las smartfonów, przejechał między sektorami w papamobile, by w końcu – już pieszo – wspiąć się z młodymi z różnych kontynentów na podium, niosąc krzyż jubileuszowy. Gdy stanął na scenie, zasłonił twarz krzyżem – podkreślając, że to nie on, lecz Chrystus jest centrum tego spotkania.

pope-leo-xiv-youths-jubilee-tor-vergata

Młodzi pytają. Papież słucha – i odpowiada

Czuwanie miało prostą, ale przejmującą strukturę. Trzy pytania, trzy odpowiedzi. O przyjaźń, odwagę i dobro. Głos zabrali także młodzi z Meksyku, Włoch, Stanów Zjednoczonych i Francji.

Siedemnastoletni Antoine Saint-Claire wyznał: „Wychowałem się w wierzącej rodzinie, ale długo czułem pustkę. Podczas pielgrzymki do Lourdes usłyszałem w sercu: 'Zobaczysz moją miłość'. Trzy miesiące później miałem wizję Jezusa. Od tamtej pory jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie!”.

pope-leo-xiv-youths-jubilee-tor-vergata

To Jezusa szukacie!

25 lat temu właśnie tutaj gdzie jesteśmy święty Jan Paweł II powiedział: "Kiedy marzycie o szczęściu szukacie właśnie Jezusa". To On na was czeka, gdy nie zadowala was Nic z tego co znajdujecie. To On jest pięknem, które tak was pociąga. To On wzbudza w was pragnienie radykalnych wyborów, które nie pozwala wam iść na kompromisy. To On każe wam zrzucać maski, które zakłamują wasze życie."

tak mówił papież do młodych.

Przyjaźń – lekarstwo na samotność

Leon XIV mówił o tym, jak bardzo dziś młodzi cierpią z powodu iluzji relacji w mediach społecznościowych. „Życie zaczyna się od więzi. Dzięki więziom się rozwijamy” – przypomniał. Internet może być narzędziem dobra, ale gdy zaczyna dominować nad człowiekiem, przestaje służyć – a wtedy człowiek staje się towarem.

Jako odpowiedź papież wskazał Chrystusa: „Żadna przyjaźń nie jest wierna, jeśli nie jest w Chrystusie” – cytował św. Augustyna. A za bł. Pier Giorgiem Frassatim wołał: „Życie bez wiary i bez walki o prawdę jest jedynie wegetacją”.

„Przyjaźń zmienia świat. To droga do pokoju” – podsumował papież.

Odwagi! Jesteście wezwani do decyzji

W obliczu lęku młodych przed podejmowaniem decyzji, Leon XIV przypomniał, że każda decyzja mówi o tym, kim chcemy się stać. Nie chodzi o wybór idealnej opcji, ale o to, by wybierać w świetle miłości, która nas woła.

Papież przywołał słowa Jana Pawła II: „To Jezusa szukacie, kiedy marzycie o szczęściu”. Wskazał też na powołania radykalne – małżeństwo, kapłaństwo, życie konsekrowane – jako źródła prawdziwej wolności.

Zatrzymał się na chwilę, by wspomnieć dwie młode kobiety, które nie dotarły na spotkanie. Maria z Hiszpanii i Pascale z Egiptu zmarły w drodze do Rzymu. „One zdecydowały się przyjechać na Jubileusz. Módlmy się za nie – i za młodego Hiszpana Ignacio Gonzáleza, który trafił do szpitala” – prosił papież.

Dobra szukajcie w Chrystusie

W trzeciej części spotkania papież mówił o nadziei i dobru. „Jezus jest przyjacielem, który towarzyszy nam w formowaniu sumienia. To przez codzienne wybory stajemy się tym, kim jesteśmy” – mówił. Dodał też, że Zmartwychwstałego naprawdę można spotkać – w Ewangelii, w sprawiedliwości, w służbie ubogim i w adoracji.

„Adorujcie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Uczcie się, pracujcie i kochajcie jak Jezus – Nauczyciel, który zawsze idzie obok nas”.

Adoracja i modlitwa – milczenie tysięcy

Wieczór zakończyła adoracja Najświętszego Sakramentu. W ciszy rozświetlonej reflektorami, papież i setki tysięcy młodych klęczeli razem przed białą Hostią. Użyto monstrancji, przed którą modlili się wcześniej m.in. bł. Pier Giorgio Frassati i św. Jan Bosko.

Jedną z osób dzielących się swym świadectwem był Gustavo Osterno z Brazylii, kandydat do kapłaństwa. Mówił: „Śpiewałem pieśni mojej duszy w niewłaściwych miejscach – na imprezach, w alkoholu. Aż usłyszałem: 'Jestem cały twój, a ty cały mój'. Bóg potrafi rozbrzmiewać swoją chwałą nawet przez kruche instrumenty”.

Otwórz serce – i zostań przyjacielem Jezusa

Na zakończenie papież zaprosił młodych do modlitwy:

„Dziękuję Ci, Jezu, że mnie powołałeś. Pragnę pozostać jednym z Twoich przyjaciół, aby przyjmując Ciebie, być również towarzyszem w drodze dla każdego, kogo spotkam”.

Z uśmiechem dodał: „Odpocznijcie trochę. Jutro widzimy się na Mszy Świętej!”.

Zobacz galerię zdjęć z wydarzenia, autorstwa naszego fotoreportera Antoine Mekarego:

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.