W poniedziałkowy wieczór papież Leon XIV udał się do szpitala dziecięcego Bambino Gesù, by odwiedzić piętnastoletniego Ignacia Gonzálveza z Murcji, uczestnika Jubileuszu Młodzieży. Chłopiec niespodziewanie trafił na ostry dyżur w trakcie pobytu w Rzymie, gdzie zdiagnozowano u niego zaawansowanego chłoniaka dróg oddechowych. Obecnie znajduje się w stanie krytycznym, a jego najbliżsi nieustannie czuwają przy jego łóżku.
O wizycie Ojca Świętego poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Spotkanie z rodziną chłopca trwało około pół godziny i – jak relacjonują jego bliscy – było pełne empatii, modlitwy i wsparcia. Leon XIV przypomniał im, że „jesteśmy stworzeni dla Nieba”, podkreślając sens życia wiecznego i wierność Bożej woli – słowa te stały się dla pogrążonych w bólu rodziców źródłem wielkiego pocieszenia.
Modlitwa, błogosławieństwo i obecność w cierpieniu
Po rozmowie z rodziną Ignacia papież odwiedził także innych pacjentów oddziału onkologicznego. Spotykał się z dziećmi, ich rodzicami oraz personelem szpitala, z którymi wspólnie odmówił modlitwę „Ojcze nasz” i udzielił im błogosławieństwa. Cała wizyta przebiegała w atmosferze wzruszenia i głębokiej duchowej więzi, jaką papież nawiązał z chorymi i ich bliskimi.
Gest Leona XIV to kolejny przykład jego duszpasterskiego stylu – pełnego troski, obecności i gotowości, by być z ludźmi tam, gdzie życie konfrontuje się z bólem i kruchością. Podczas jubileuszowych celebracji na Tor Vergata papież prosił również pielgrzymów o modlitwę w intencji Ignacia. W obliczu cierpienia przypomniał, że wierność Bogu i nadzieja na życie wieczne są tym, co daje siłę w najtrudniejszych chwilach.
Źródło: vaticannews.va, X









