Spowiedź jest sakramentem uzdrowienia
Choć bywa stresująca, spowiedź nie może być doświadczeniem traumatyzującym. Korzystamy z niej po to, by spotkać miłosiernego Jezusa, który oddał za nas swoje życie i przekazał władzę odpuszczania grzechów Kościołowi. Niestety Kościół nie jest doskonały i bywa, że za kratkami konfesjonału siada ktoś, kto nie powinien pełnić tej posługi. Narażeni na jego humory, brak wiedzy lub patologiczne zainteresowanie grzechami możemy zostać skrzywdzeni, co skutecznie może zablokować nasze korzystanie z tego sakramentu w przyszłości.
O. Mateusz Filipowski – karmelita, rekolekcjonista i duszpasterz osób skrzywdzonych w odcinku Pogłębiarka Podcast mówi o BHP spowiadania się. Na podstawie tego, co mówi, chciałbym podać kilka zasad, które mają na celu ochronę nas samych w przypadku zetknięcia się z patologicznym spowiednikiem.
BHP spowiadania się
1Jesteś grzesznikiem z godnością
W spowiedzi mówimy o sobie często najbardziej wstydliwe rzeczy. To sprawia, że możemy się czuć gorsi od tego, który nas słucha. Pamiętaj, że mimo iż jesteś grzesznikiem, to masz godność dziecka samego Boga, za którego umarł Jezus. Ksiądz nie jest w niczym od ciebie lepszy.
2Wybór dobrego lekarza
Gdy jesteśmy chorzy i potrzebujemy specjalisty, szukamy medyka, który nie tylko postawi trafną diagnozę, ale też potraktuje nas z empatią i będzie pomocny. Unikamy przypadkowych lekarzy. Podobnie powinno być ze spowiedzią: potrzebujemy znaleźć nie tylko wierzącego i odpowiednio przygotowanego duchownego, ale też takiego, który przyjmie nas z miłosierdziem.
Nie mamy, jak w przypadku lekarzy, portali z opiniami na temat księży. Musimy próbować innych metod: posłuchać homilii, które głoszą, dopytać czy ktoś ze znajomych nie spowiada się u nich, by wybrać właściwego spowiednika.
3Stawianie granic
Często bywa tak, że przychodzimy do spowiedzi do nieznanego nam księdza, który przekracza nasze granice, na przykład poprzez ciekawskie dopytywanie o jakieś szczegóły, lub przez zbyt głośne mówienie. Możemy wtedy uprzejmie, ale stanowczo odmówić odpowiadania na pytanie, lub zwrócić uwagę, że inne osoby w kościele słyszą to, co mówi ksiądz.
4Odejdź od konfesjonału
Upomnienie spowiednika w trakcie spowiedzi jest trudne, a bywa niemożliwe, gdy jest agresywny: krzyczy, poniża, wyśmiewa lub nachalnie dopytuje o szczegóły grzechu. Wtedy odejdź od konfesjonału. Możesz przerwać spowiedź, a gdy odetchniesz pójść do innego księdza i powiedzieć mu, dlaczego to zrobiłaś lub zrobiłeś.
5Zgłoś przełożonemu
Jeśli nastąpiło tak jawne naruszenie twojej godności, warto taką sytuację i spowiednika zgłosić do jego przełożonego: proboszcza, biskupa, lub przełożonego zakonnego. Nie musisz tego robić twarzą w twarz. Napisz maila, który wyślesz do proboszcza oraz do wydziału duszpasterskiego kurii diecezji, w której się znajdujesz. Jeśli, nie daj Bóg, sytuacja dotyczy wykorzystania seksualnego, wyślij tę wiadomość do delegata ds. ochrony dzieci i młodzieży. Ich lista jest TUTAJ.
Pamiętaj!
Pamiętaj – nikt nie ma prawa cię poniżać i krzyczeń na ciebie, a już zwłaszcza w trakcie sakramentu, w którym Bóg udziela swojej łaski.
Pamiętaj – ksiądz, który siedzi w konfesjonale jest alter Christus – drugim Chrystuem – podczas udzielania rozgrzeszenia, to co mówi w nauce, może wcale nie być pomocne i nie jest Bożym przesłaniem dla ciebie, może być tylko wymysłami księdza.
Pamiętaj – nauka podczas spowiedzi jest często nietrafiona i nie dotyczy twojego życia. Nie jest ona jednak konieczna do ważnej i dobrej spowiedzi.
Pamiętaj – zgłoszenie naruszeń w konfesjonale przyczynia się do zbudowania Kościoła!










