Lustro, jakie jest każdy widzi
Wszyscy wiemy, jak wygląda lustro. Szklana powierzchnia, która doskonale odbija obraz. Są one powszechne: mamy je w domu, w samochodzie, widzimy swoje odbicie w witrynach sklepów. Ale czy wiesz, że ogólnodostępne zwierciadło o wysokiej jakości odbicia to stosunkowo nowy wynalazek?
W starożytności i średniowieczu używano polerowanych kawałków metalu jak luster, które dawały kiepskiej jakości odbicie. Między XIII a XV w. produkcja wysokiej klasy luster była wenecką tajemnicą przemysłową, a dopiero XIX wieczne techniki srebrzenia i rewolucja przemysłowa upowszechniły znane nam zwierciadła.
Dla św. Klary lustro, w którym mogła się przejrzeć i zobaczyć swoje prawdziwe odbicie było rarytasem. To dlatego porównała Chrystusa do zwierciadła, w którym można przeglądać swoje duchowe odbicie.
W tym zaś zwierciadle jaśnieje błogosławione ubóstwo, święta pokora i niewymowna miłość, jak to z łaską Bożą będziesz mogła w nim całym oglądać – pisała w liście.
Trzyczęściowe lustro
Zwierciadło, którym jest Jezus, ma trzy części. Każda z nich pozwala nam rozważać inną cnotę.
1Początek zwierciadła
Zwróć, proszę, uwagę na początek tego zwierciadła, mianowicie, na ubóstwo położonego w żłobie i owiniętego w pieluszki. O przedziwna pokoro, o zdumiewające ubóstwo! Król aniołów, Pan nieba i ziemi, złożony w żłobie – pisze św. Klara.
Żłób – to z niego jedzą zwierzęta w stajni. Taki tron wybrał Pan świata. Czy potrafię być wdzięczny za to, co mam? Czy mimo trudów i zabiegania o zmianę umiem dziękować za wszystko, co już teraz posiadam?
2Środek zwierciadła
W środku zaś zwierciadła rozważaj pokorę, przy tym błogosławione ubóstwo, niezliczone trudy i udręki, które wycierpiał dla odkupienia rodzaju ludzkiego – czytamy u św. Klary.
Jezus oddał wszystko z miłości do ludzi. Jak wygląda twoja miłość? Czy kochasz tych, którzy są blisko ciebie? Czy potrafisz poświęcić się dla nich? Czy myślisz tylko o sobie?
3Koniec zwierciadła
Przy końcu tego zwierciadła oglądaj niewymowną miłość, z jaką chciał cierpieć na drzewie krzyża i umrzeć na nim śmiercią ze wszystkich najhaniebniejszą – notuje w końcu Klara.
Cierpienie jest złem. Niestety nie unikniemy go w całości w naszym życiu. Jak podchodzisz do bólu, trudów i niewygody? Jak znosisz cierpienie? Czy umiesz ofiarować je Bogu?
Zwierciadło na drzewie krzyża
Św. Klara w swoim liście zachęca:
Dlatego samo zwierciadło, zawieszone na drzewie krzyża, zachęcało przechodzących do tych rozważań, mówiąc: „O, wy wszyscy, którzy przechodzicie drogą, przyjrzyjcie się i zobaczcie, czy jest boleść podobna do tej, co Mnie przytłacza”. Te rozważania niech rozpalają w tobie coraz mocniejszy ogień miłości, o królowo Króla niebieskiego! Rozważaj również niewysłowione Jego radości, bogactwa i wieczną chwałę i wzdychaj z nadmiernej tęsknoty i miłości serca. Wołaj: „Pociągnij mnie do siebie, pobiegniemy za wonnością olejków Twoich”, Oblubieńcze niebieski! Pobiegnę i nie ustanę, aż wprowadzisz mnie do sali biesiadnej, aż położysz mi lewą rękę pod głowę, a prawica obejmie mnie szczęśliwą, i złożysz uszczęśliwiający pocałunek na ustach moich.
Weź do ręki krzyż i wpatruj się w wiszącego na nim Zbawiciela. Pomyśl o swoim życiu, czy jesteś do Niego podobny? Czy naśladujesz Go? Czy kochasz, tak jak On?
Źródło: brewiarz.pl









